Forum Akordeonowe

Forum Akordeonowe => Akordeon od A do Z => Wątek zaczęty przez: bialy w 03 Listopad 2014, 09:01

Tytuł: Co to za zaczepy?
Wiadomość wysłana przez: bialy w 03 Listopad 2014, 09:01
Co to za zaczepy z prawej strony? Jakieś inne montowanie pasków?

(http://i.imgur.com/O83kXh3.jpg)
Tytuł: Odp: Co to za zaczepy?
Wiadomość wysłana przez: guralband w 03 Listopad 2014, 09:24
 Tak! Inne mocowanie pasków. Zaczep lewy pas na środku a prawy na gryfie. Zobaczysz jaką masz różnicę w ułożeniu nadgarstka.
Tytuł: Odp: Co to za zaczepy?
Wiadomość wysłana przez: smialekcz w 15 Kwiecień 2018, 12:59
Chciałbym "odkurzyć" ten wątek - właśnie w taki sposób miałem mocowane pasy w akordeonach w szkole muzycznej (była również "poprzeczka" - ale na tym zdjęciu nie widać paska poprzecznego). Te uchwyty widzę, że są mocowane za pomocą czterech wkrętów - te, którymi miałem do czynienia były "prostsze" - był to pręcik z zaklepanymi końcówkami.
Niezależnie od konstrukcji tych uchwytów mam pytanie: czy jest jakaś reguła mówiąca o lokalizacji miejsca przykręcenia uchwytów do takiego sposobu mocowania pasów?
Tytuł: Odp: Co to za zaczepy?
Wiadomość wysłana przez: guralband w 15 Kwiecień 2018, 22:08
Raczej tylko mechanika. I aby miejsce przykręcenia zaczepow bylo solidne :)
Tytuł: Odp: Co to za zaczepy?
Wiadomość wysłana przez: SamMuz w 15 Kwiecień 2018, 23:29
Takie mocowanie pasów plus "poprzeczka" stosowałem w czasie nauki w ognisku - nauczyciel kazał. Było wygodnie i instrument dobrze się trzymał. Teraz, kiedy po długiej przerwie wróciłem do pogrywania jest mi wygodniej stosować tradycyjne mocowanie. Zastosowałem jednak pewną zmianę, mianowicie na górze prawy pasek zapinam z lewej strony i odwrotnie. Nie wiem czemu, ale cyja lepiej się trzyma.
Tytuł: Odp: Co to za zaczepy?
Wiadomość wysłana przez: Marcel w 15 Kwiecień 2018, 23:47
Przy okazji wspomnę też o jeszcze jednym wątku z innym mocowaniem pasów
Tytuł: Odp: Co to za zaczepy?
Wiadomość wysłana przez: smialekcz w 16 Kwiecień 2018, 09:01
Zgadza się  :) , jest i taka szkoła mocowania pasków / "ubierania" instrumentu (jednakże dotyczy on tylko jednego zasadniczego/pionowego pasa).
Osobiście nie stosowałem, ale i w mojej szkole muzycznej (w konkurencyjnej klasie), i na koncercie poznańskiego kwartetu akordeonowego (gdzieś tak w okolicy lat 1987-88) widziałem ten sposób.
Miałem to szczęście, że wygospodarowałem sobie dzisiaj pół godziny po poćwiczenie i spróbowałem na siedząco dwóch sposobów:
tylko z jednym pasem i "fabrycznie" mocowanych obu.
Po przeszło ...dziesięciu latach niegrania właśnie ten PIERWSZY sposób wydał mi się (jak dla mnie) odpowiedniejszy - no i właśnie zabrakło tej poprzeczki, bo instrument trochę "odjeżdżał" w przód.