Autor Wątek: Ekspresja muzyki twarzą  (Przeczytany 5000 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Akordeonistka

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 142
    • Zobacz profil
Ekspresja muzyki twarzą
« 16 sty 2014, 11:51 »
Trafiłam na YouTube na nagrania pewnej dziewczynki.

Co o tym sądzicie?

Nie chodzi mi o poziom gry, ale próby ekspresji muzyki twarzą :)



Na sopkach Mandżurii



Niebieska chusteczka


http://www.youtube.com/user/sanyonok06/videos


Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 666
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresja muzyki twarzą
« Odpowiedź #1, 16 sty 2014, 13:01 »
Ekspresja muzyki twarzą...
Sensowne  byłoby to wtedy , gdyby to robił zawodowy mim.
Widoczne na twarzy emocje , które wynikają z natury i odzwierciedlają to , co właśnie jest wykonywane, jest jak najbardziej wskazane , bo nie ogranicza sztucznie muzykującego , a przede wszystkim - jest naturalne !
Ale to , co próbuje robić ta dziewczynka żywcem przypomina mi przecudnie grającą bajanistkę
Irine Serotiuk , którą ( to oczywiście wyłącznie moje prywatne zdanie!) - w trakcie gry lepiej słuchać , niż oglądać....
Pierwsze z brzegu próbki:
http://www.youtube.com/watch?v=1I_Xzi2_R8k       
http://www.youtube.com/watch?v=-N0KdB_gp1c
Cudownie prowadzona fraza , pięknie wyeksponowany na instrumencie  charakter utworu , a na twarzy .. jakieś dziwne mimiczne "historie" , które nie mają nic wspólnego z właśnie wykonywaną muzyką.
Równie śmiesznie wygląda pianista , któremu mało łeb nie odpadnie , tak rzuca "lwia grzywą" , w trakcie wykonywania ... adagio...  :)
A jeszcze gorzej , gdy taką przypadłość ma dyrygent. Chłopcy z chóru mojego kolegi , który "na to cierpiał" , nie mogli wytrzymać i czasami parskali nawet w czasie występów...
Innym "typem" muzyka używającego mimiki jest np. Nick Ariondo , który jest bardzo "zewnętrzny" , ma stałą kontrolę nad publicznością i mimiką wyraźnie "prowokuje" , podkreślając tym swoją wirtuozerię.
(Mnie osobiście jego muzyka mniej się podoba ze względu na tę "zewnętrzność". To jest oczywiście tylko mój prywatny odczyt jego sztuki . Ktoś inny może ją odbierać jako bardzo "wewnętrzną". Dla mnie jest "zewnętrznym" popisem rzeczywiście najwyższej klasy wirtuozerii.)
Dlatego dla mnie ważne i do przyjęcia jest tylko to , co autentycznie naturalne.
Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 16 sty 2014, 13:09 wysłana przez Krystyn »

Offline Akordeonistka

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 142
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresja muzyki twarzą
« Odpowiedź #2, 16 sty 2014, 13:14 »
Myślę, że twarz może być bardzo pomocnym środkiem wyrazu dla muzyka. Tylko trzeba pamiętać, że najważniejsza jest naturalność i to, aby niczego nie robić na siłę. Kamienna twarz też będzie wyglądać nienaturalnie gdy gra się utwór pełny emocji. :)


Do kolekcji:


http://www.youtube.com/watch?v=EQ-C-XtLDks
« Ostatnia zmiana: 16 sty 2014, 13:25 wysłana przez Akordeonistka »

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 666
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresja muzyki twarzą
« Odpowiedź #3, 25 lut 2014, 17:30 »
Ten akurat - to tylko moje zdanie -  robi to w miarę naturalnie!
A swoją drogą - najwięcej "wirtuozów" jest chyba wśród akordeonistów !!!
"Street..." , "home...", "young..." i w każdej innej kategorii !!!  :)
Co który trochę szybciej przebiera palcami, albo nie kropi się co drugi takt , to już jest "accordion virtuoso"  :D
Wśród wielu wykonawców - na żadnym innym instrumencie nie spotkałem ich aż  tylu !!!    :o
To co sądzić o tym , który grał zawsze na trzyrzędowym bajanie, (miał ich trzy - wszystkie ręcznie robione przez mistrza Figanowa)
http://www.youtube.com/watch?v=nrlTFbKr4Qc
Jakoś mi u Niego tej "ekspresji twarzą" specjalnie nie brakuje...  :)
Pozdrawiam.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7137
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresja muzyki twarzą
« Odpowiedź #4, 04 maj 2015, 23:37 »

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1028
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresja muzyki twarzą
« Odpowiedź #5, 05 maj 2015, 07:50 »
Myślę że ten temat nie omija nikogo, bo każdy kto gra "z twarzą", musi jakoś ją pokazać. Dla mnie - amatora - przestało to mieć znaczenie, tzn. przestałem się tym przejmować. Doszedłem do wniosku, że nie potrafię "grać" - grając. Żeby coś zagrać od początku do końca bez wpadki muszę się skupić, i wtedy wyglądam tak a nie inaczej. Na ogół jest to raczej "kamienna" twarz, ale lepsze to, niż uśmiechać się bez powodu jak końska dupa do bata... :) . A najwięcej zarzutów jak zwykle zawsze mają ci, którzy za żadne skarby nie wyjdą na środek by powiedzieć choćby "Litwo, ojczyzno moja..."
Wydaje mi się że wielu nie może sobie z tym poradzić, i wolą na filmach nie pokazywać twarzy, a jedynie swój instrument. Tłumaczenia są mniej lub bardziej pokrętne, ale wolna wola... Mam parę przypadków gdzie i ja taki film wrzuciłem, stąd wiem, jak komfortowo się wtedy nagrywa.

Kilka wcześniejszych wpisów tutaj dotyczyło muzyków-wirtuozów, jednak ja świadomie i bez krępacji  rozciągam temat również na siebie i tych, którzy grają inaczej... :)
Pozdrawiam.


Dodam jeszcze, że mogę swoje oceny innych na tym wątku, poprzeć moimi, ogólnie dostępnymi nagraniami... Mam własne, jawne punkty odniesienia.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7137
    • Zobacz profil

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2418
    • Zobacz profil
Odp: Ekspresja muzyki twarzą
« Odpowiedź #7, 28 wrz 2016, 15:45 »
Moja mimika w czasie gry pogarsza walory estetyczne nagrania. W szczególności bezgłośnie przeklinam i łatwo rozpoznać po ruchu warg czy klnę na "p" czy na "k" czy na "k". Ale....

Ale ...

Ale ... lubię oglądać cierpienie na twarzy akordeonisty. Wtedy wyraz jego twarzy pokazuje, że nie jest letko. Ale jeszcze bardziej lubię oglądać ekspresję "całym sobą" - mój ulubiony filmik:

https://www.youtube.com/watch?v=3Z5qEKxfmm8

A najważniejszy jest dystans do samego siebie.

 [toast]