Autor Wątek: Głośnice drewniane, a plastikowe  (Przeczytany 8770 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline emeryt

  • ****
  • Wiadomości: 399
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpacie
Głośnice drewniane, a plastikowe
« 24 lip 2014, 08:26 »
Witam
chciałbym wiedzieć ilu słuchaczy jest w stanie rozpoznać, czy odsłuchiwany utwór wykonywany był na akordeonie z głośnicami drewnianymi czy też plastikowymi. Przecież słucha się i tak w większości wykonania utworów za pośrednictwem elektronicznych urządzeń. Obawiam się czy stosunek do głośnic plastikowych nie jest podobny jak do telewizorów w obudowach plastikowych wchodzących na rynek w latach 80-tych ubiegłego wieku, uważanych za gorsze od polskich czy radzieckich telewizorów, wykonywanych jeszcze w tym czasie w obudowach drewnianych. Czy nie jest to obawa przed nową technologią, tak jak we wszystkich dziedzinach techniki, która i tak po czasie wejdzie na rynek a nowi użytkownicy nie skojarzą nawet, że było coś innego.
Osobiście nie obawiałbym się plastiku jeżeli z wszystkich innych względów odpowiadał by mi instrument.
Pozdrawiam

Offline Akordeonistka

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 142
    • Zobacz profil
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #1, 24 lip 2014, 09:43 »
Jestem pewna, że gdybyś miał dostęp do tego samego modelu z głośnicami drewnianymi i plastikowymi, to usłyszałbyś różnicę. Różnicy może nie usłyszeć tylko ktoś, kto nie nie miał porównania lub ma kiepski słuch.

Offline emeryt

  • ****
  • Wiadomości: 399
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpacie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #2, 24 lip 2014, 10:20 »
Witam
powiem nieskromnie, że spotkałem na swojej drodze dość długą historię budowy akordeonów. Pierwsze, z którymi się spotkałem były to instrumenty kanciaste, bez regestrów, strój oparty głownie o tremolo, wykonane w całości z drzewa. Obecnie akordeony posiadają zaokrąglone kształty, wiele regestrów, korpusy wielu wykonywane są również z blachy a ceny akordeonów kanałowych są sporo wyższe instrumentów, nazwijmy klasycznych. To po pierwsze. Po drugie. W nie tak dawnej odległości czasowej stroiciele instrumentów uważali, że nastroić instrument można tyko no ucho. Jeden ze znanych stroicieli powiedział, że stosowanie urządzeń wspomagających to może być tylko dla głuchych a i tak instrumentu nie nastroją. Niedługo po tym fakcie przychodzić zaczęły z USA urządzenia wspomagające a dziś każdy producent a wielu  serwisantów nawet starszych wiekiem sięga po elektronikę.
Dlaczego o tym mówię. Może do brzmienia akordeonu ze plastikową trzeba również  się przyzwyczajać tak jak do wielu innych zmian. Postępu nie da się zatrzymać, ale zawsze będą zwolennicy określonych cech przedmiotów, instrumentów i jest to pewna prawidłowość.
Pozdrawiam

Offline Akordeonistka

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 142
    • Zobacz profil
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #3, 24 lip 2014, 10:36 »
Nie myl zmiany głośnic z drewnianych na plastikowe z postępem! :) Chyba, że z postępem w cięciu kosztów. Takich plastikowych głośnic nie znajdziesz w żadnych nowych akordeonach z wyższej, czy nawet mocnej średniej półki. Plastik jest używany tylko tam, gdzie cięte są koszty produkcji.

Offline emeryt

  • ****
  • Wiadomości: 399
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpacie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #4, 24 lip 2014, 11:15 »
Szanowna akordeonistko!
Jeżeli ktoś chce się mieć instrument z głośnicami drewnianymi to nie ma sensu brać pod uwagę plastików. Pozostawiam Ci ocenę, które są lepsze. O szczegółąch techniczno-ekonomicznych była by dłuższa rozmowa, której nie zamierzam prowadzić na forum. A jeżeli chodzi o ekonomię to tak wpływa na nasze zamiłowania w dłuższej perspektywie czasu jak media na modę czy inne poglądy.  I na tym kończę polemikę swoją w tym temacie.
Pozdrawiam

Offline dzidek1965

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 525
    • Zobacz profil
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #5, 24 lip 2014, 12:32 »
A widzieliście kiedyś skrzypce z plastiku? czemu takich nie robią? (Nie mylić ze skrzypcami elektrycznymi,gdzie pudło nie jest potrzebne do niczego,bo całą robotę ,,odwala ,, elektronika).

Offline guralband

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1175
    • Zobacz profil
  • Skąd: lubuskie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #6, 24 lip 2014, 18:41 »
de gustibus non disputandum est

Offline cinszcz

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
  • Skąd: pomorskie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #7, 24 lip 2014, 22:33 »
Czasami mam wrażenie że niektórzy pisząc plastik maja na myśli tworzywo z tzw. przemiału gdzie w latach 80tych produkowano zabawki, wiadra czy doniczki. "plastik" używany w produkcji akordeonu to najczęściej poliwęglan czy teflon i oba te tworzywa sztuczne są trwalsze od metalu i lepiej przenoszą drgania od drewna (drewno musi być odpowiednio dobrane, kilkukrotnie lakierowane aby nie pochłaniało drgań) i niestety sporo producentów nie trzyma się tych rygorów. popychacze np w caprice sa o wiele cichsze i trwalsze od metalowych. Bardzo często słyszę jak skrzypią basy w b. dobrych lecz starych akordeonach, czego nie usłyszysz w 30 letnim caprice. A czemu nie robią plastikowych skrzypiec? Nawet te współczesne drewniane są gorsze od starych, a dlaczego? To nie nasz problem. Akordeon w niczym nie przypomina skrzypiec  :)

Offline dzidek1965

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 525
    • Zobacz profil
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #8, 24 lip 2014, 22:56 »
jak to nie przypomina skrzypiec? Też ma pudło rezonansowe,czyli skrzynkę i głosy zamiast strun.Ale kazdy woli co innego.Jak napisał guralband -o gustach się nie dyskutuje.Stare lacińskie przysłowie,ale trochę prawdy w nim jest.

Offline guralband

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1175
    • Zobacz profil
  • Skąd: lubuskie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #9, 25 wrz 2014, 07:08 »
Przy budowie akordeonów od lat 70-tych zaczęli rządzić księgowi (koszty). Wykonanie plastikowej głośnicy na wtryskarce a zrobienie drewnianej to całkiem inna "bajka". Nie trzeba sezonować drewna (czas) nie trzeba zatrudniać stolarza (specjalista), wystarczy wziąć osobę która wciśnie start na maszynie i w ciągu krótkiego czasu jest głośnica. Nie pęka, nie wypacza się itd... a akustyka to już mniej istotne  :'(
Ale dzięki takim modyfikacjom można mieć tani instrument do grania przy ognisku , na wesele lub na ulicę.
Zobaczcie sobie Cordial 80 basów. Jest cały plastikowy.

Offline cinszcz

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 334
    • Zobacz profil
  • Skąd: pomorskie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #10, 25 wrz 2014, 08:10 »
Weltmeister Caprice również jest caly z plastiku, ale brzmieniem (choć to rzecz gustu) przewyższa swoich poprzedników, jak np Stellę czy Dianę. A i praca mechanizmów jest subtelniejsza, ale to może być zasługą "leciwosci" tzn nowszy = mniej zużyty.

Offline akordserwis

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #11, 25 wrz 2014, 09:54 »
w tradycyjnych głośnicach plastikowych są spore kanały, dlatego głosy mają duzo powietrza

Offline andrzej

  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
  • Skąd: łowicz
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #12, 05 sty 2015, 13:23 »
Witam wszystkich akordeonistów. moim skromnym zdaniem,brzmienie głośnic plastikowych czy drewnianych  przy prawie wszystkich typach akordeonów zauważyć można na dobrym mikrofonie w pracy.

Offline Concret

  • *
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
  • Skąd: świętokrzyskie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #13, 08 cze 2015, 22:48 »
To prawda Akordeon ma grać.
Weltmaistry to były sprzęty.
Sam szukam  takiego tylko żeby był na plastikowych głośniach, kumpel ma i jest dużo głośniejszy od normalnego, bo czasami trzeba pocisnąć, a taki wymiata. [akordeon]

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 952
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
Odp: Głośnice drewniane, a plastikowe
« Odpowiedź #14, 08 cze 2015, 23:22 »
jeżeli głośność jest jedynym priorytetem, to tak, Ale kanałowy instrument, którego zarżniesz plastykiem w bezpośredniej konfrontacji okaże się dużo dalej słyszalny w otwartym terenie. Miałem welta na plastyku. On się darł a nie grał. W życiu drugi raz nie kupię.