Autor Wątek: Jakie były przełomowe momenty w Twojej przygodzie z akordeonem?  (Przeczytany 4535 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7305
    • Zobacz profil
Mamy już na forum temat: Dlaczego zacząłeś grać na akordeonie? Jak zaczęła się Twoja przygoda?

Myślę, że warto poruszyć kolejną ciekawą kwestię.

Wiadomo, że nauka gry jest procesem ciągłym, ale czasem następują pewne nagłe skoki np. w wyniku odkrycia czegoś, zaczęcia zwracania na coś uwagi lub nabrania pewnej umiejętności.

Jakie były przełomowe momenty w Twojej przygodzie z akordeonem?

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1104
    • Zobacz profil
    • Mój kanał na YT
  • Skąd: Kujawy
Bardzo fajny wątek  [brawo]
Ja mogę szczerze napisać, że moment nawrócenia był w tym roku. Ale zacznę od początku.

Zaczęło się dość dramatycznie ponad rok temu, gdy dowiedziałem się o tym, że dość poważnie zachorowałem  :-\.
Cały mój świat został mocno naruszony. Diagnoza była straszna. W zasadzie nie wiedziałem jeszcze co mnie dalej czeka, ale wiedziałem, że trzeba myśleć pozytywnie i walczyć. We wrześniu w tamtym roku - krótko po tym jak się dowiedziałem o chorobie - urodziny miały moje dzieci. Wiecie jak to na urodzinach bywa, był tort, świeczki i życzenia. Moja kochana córka miała życzenie, abym wyzdrowiał - o tym powiedziała mi następnego dnia....
Przeszedłem trudne leczenie, które trwało równo 6 miesięcy. W tym czasie byłem wyłączony z pracy i miałem mnóstwo czasu na przemyślenia.
Córka postanowiła rozpocząć grę na keybordzie, co mnie bardzo ucieszyło i wierzcie mi, że nikt nie musiał mnie namawiać na kupno instrumentu  ;D
Córcia zaczęła stawiać pierwsze kroki, a ja sobie przypominać grę na keyboardzie.
Po kilku miesiącach nauki i równolegle mojej kuracji, wpadłem na pomysł zorganizowania małego występu dla rodziny na komuni, która została zaplanowana w maju w tym rokui. Miał mi towarzyszyć nauczyciel córki.
Wiem, że ciężko w to wszystko uwierzyć, ale miałem w tym czasie 2 najważniejsze cele w moim życiu:
1. Wyjść z choroby
2. Zorganizować niespodziankę dla rodziny na komunii.
Zaczęło się poszukiwanie nut, ślęczenie w interncie i tak trafiłem na to forum  :)
Koniec końców w marcu zakończyłem leczenie z bardzo dobrym wynikiem, a w maju odbyła się uroczystość rodzinna, którą ozdobiłem grą na keyboardzie i akordeonie w duecie z saksofonem.
W zasadzie od kwietnia staram się grać regularnie i w zasadzie większość z moich nagrań na YT to nowe dla mnie utwory, których wcześniej nie znałem.
Zapomnałem też dodać, że wygląda na to, że jest duża szansa, że marzenie córci się spełni...

Korzystając z okazji bardzo dziękuję za ciepłe powitanie na forum i pomoc w dostępie do nut  [piwo]

 

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
Piotr!
Podziwiam Cię, gratuluję , życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie!

Offline szkodnicus

  • 23.04.1977 - 01.05.2017, VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1011
    • Zobacz profil
  • Skąd: Galway
Moja przygoda ulegla zmianie. Od kad rozebralem pierwszego weltka, by go poprawic bo sie basy przycinaly, zaczalem ogladac na youtube filmiki z naprawami, pozniej ksiazki. Nastepnie kupilem  hohnera i firotti by zaczac stroic. Akordeon stroilem ponad rok z przerwami. Na koniec niektore glosy byly tak zpilowane, ze sie nadawaly tylko do wymiany.  To bylo  ok 8 lat temu.Potem juz bylo z gorki. Teraz poprawiam po innych magikach.  Mój jeden Paolo soprani, uzywany jest w studio nagran w Balinasloe.  Inny bialy hohner,  przerobiony prze ze mnie na musette, bral udzial w konkursie muzyki Irlandzkiej.  Niestety czesto, ludzie ktorzy przyjezdzaja po sprzet do mnie, przebijaja mnie swoimi umiejetnosciami gry. Dla mnie zostaje satysfakcja, ze to, ja tak ten sprzet przygotowalem. Ja moze wirtuozem juz nie zostane, ale za to znam akordeon od duszy. Slysze zaraz co mu dolega.A z akordeonem zaczalem majac ok 6 -7lat.
« Ostatnia zmiana: 13 lis 2016, 02:57 wysłana przez szkodnicus »

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1023
    • Zobacz profil
Hej, Piotrek! Teraz rozumiem Twoją otwartość i szczerość na forum. Masz naturalną potrzebę "bycia sobą" i nie dziwię się, że podchodzisz do muzyki jak do najskuteczniejszego leku... Niechby Twoja 'kuracja" i na nas miała pozytywny wpływ. :) [brawo] [akordeon]

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1104
    • Zobacz profil
    • Mój kanał na YT
  • Skąd: Kujawy
Chyba trafiłeś z komentarzem. Uwielbiam grać i sam jestem zły na siebie, że tyle lat instrument na mnie czekał.... :-[
Mam nadzieję, że moje wykonania zainspirują innych. Ja na przykład bardzo często słucham innych wykonawców i z każdego nagrania, które mi się podoba próbuję znaleźć coś dla siebie.

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1523
    • Zobacz profil
Pedros masz to "coś" co potrzebne jest w muzyce. To co inni w mozole i trudzie wypracowują u Ciebie idzie lekką ręką. Szkoda że przerwałeś naukę, ale pewnie wtedy nie trafiłbyś na Forum. ;)

A jak już o przełomach to u mnie nastąpił jak zacząłem parę lat temu przeglądać yotube / bo wcześniej w ogóle mnie to nie interesowało/ i trafiłem na nagrania amatorskie i profesjonalne. Pomyślałem że przecież ja też kiedyś potrafiłem tak grać no i się zaczęło. Drugi próg przekroczyłem jak kupiłem akordeon kanałowy o którym wcześniej nie miałem zielonego pojęcia. To by było na tyle. :)
« Ostatnia zmiana: 13 lis 2016, 09:35 wysłana przez Sztyc »

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1023
    • Zobacz profil
A ja mam przeczucie, że mój przełomowy moment dopiero przede mną... Dam znać, gdy nadejdzie. ;D

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2405
    • Zobacz profil
Ja od mojego nawrócenia, przed około 5 laty, cały czas jestem w przełomowym momencie, czego wszystkim serdecznie życzę.
 [akordeon]
 [piwo]

Offline Heksametylka

  • ***
  • Wiadomości: 149
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dzierżoniów/ Wrocław
to mój przełom wygląda tak, że się rozstałam z akordeonem, bo został w domu rodzinnym, a ja wyjechałam na studia  :'(

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1104
    • Zobacz profil
    • Mój kanał na YT
  • Skąd: Kujawy
To zabierz instrument na studia i graj, graj, graj  ;D
Ja po latach sądzę, ze to byl błąd. Dziś bym go zabrał i nie przerywał ćwiczeń.

Offline sebastian_ch

  • *
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
Jak dotąd moim pierwszym przełomowym momentem, była synchronizacja prawej i lewej ręki. Oczywiście nie każdy rytm potrafię jeszcze "nałożyć" na linię melodyczną, jednak był to dla mnie duży przełom. Na początku wydawało mi się, że kiedy pokonam ten problem, to będzie już z górki. Teraz jednak wiem, że to był dopiero początek, żeby zacząć pod tę górę iść. Być może kolejnym przełomowym momentem będzie zagranie jakiegoś "utworu wyzwania" :)

Offline Leszek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1832
    • Zobacz profil
  • Skąd: śląskie, Hiszpania
Nie wiem jak grasz ale z chęcią bym posłuchał, zresztą nie tylko ja i dlatego myślę że powinieneś coś nagrać,  coś prostego co dobrze znasz i w rytmie który masz już w miarę opanowany no i oczywiście przesłać na forum. Zobaczysz jaką będziesz miał satysfakcję i myślę że to będzie dla Ciebie prawdziwy motor do nauki gry. Pozdrawiam. :) [toast]