Autor Wątek: Skąd się biorą uszkodzenia klawiszy?  (Przeczytany 5193 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1044
    • Zobacz profil
Odp: Skąd się biorą uszkodzenia klawiszy?
« Odpowiedź #15, 25 sie 2016, 10:32 »
Widzę że towarzystwo nie miało kontaktu z prawdziwą pracą fizyczną. ;D  Czy wiecie jak wygląda skóra na dłoniach np. murarza lub innego budowlańca, albo burłaka po całym sezonie na kanałach mazurskich?  ;D Palce czasami są twarde jak pięty, i paznokcie wcale nie są zasadniczym powodem wytartych klawiszy. Nie wszyscy pracują w rękawicach. Myślę że te zmaltretowane klawisze są przeważnie w starszych i tańszych instrumentach, kiedy akordeon był raczej odprężeniem "dla ludu", i to spracowanego ludu... Już tow. Stalin wiedział że należy ludzi sortować po stanie ich dłoni, i oddzielać "raboczich" od wyzyskiwaczy ;)
Jeżeli nie decyduję się udostępnić komuś swojego instrumentu, to raczej z powodu stwardniałej skóry opuszków palców, ale i zaniedbanych paznokci również.   

Offline Krystian

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 364
    • Zobacz profil
    • Youtube
  • Skąd: Podkarpackie-Nockowa
Odp: Skąd się biorą uszkodzenia klawiszy?
« Odpowiedź #16, 25 sie 2016, 11:56 »
Tu się z towarzyszem Janucikiem :D ;D zgodzę, wiem po sobie,w tym roku rozładowałem 35 ton zboża łopatą, skóra na rękach zrobiła się tak twarda,że pumeks ledwo dał radę,więc w taką wersję jestem w stanie uwierzyć bezproblemowo :)
Mój daleki wujek gra na Hohnerze Verdi II , starej wersji, klawisze już tylko drewniane pozostały,ale się mu nie dziwię,kiedy potrafi całą noc siedzieć i grać,żeby czegoś się nauczyć. ;D
« Ostatnia zmiana: 25 sie 2016, 11:59 wysłana przez Krystian »

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6932
    • Zobacz profil
Odp: Skąd się biorą uszkodzenia klawiszy?
« Odpowiedź #17, 29 sie 2016, 21:02 »
Mój daleki wujek gra na Hohnerze Verdi II , starej wersji, klawisze już tylko drewniane pozostały,ale się mu nie dziwię,kiedy potrafi całą noc siedzieć i grać,żeby czegoś się nauczyć.

Wydzieliłem nowy wątek - Kazimierz Marcinek z Nockowej