Autor Wątek: Sposoby na cichsze ćwiczenie, czyli jak być mniej uciążliwym  (Przeczytany 8956 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline elmaz

  • ****
  • Wiadomości: 298
    • Zobacz profil
  • Skąd: Piaseczno
To ja mam najgorzej.  :(  Mimo, że mieszkam w oddzielnym domu, to żeby coś pograć na akordeonie - właśnie muszę pójść do sąsiada.
Moja żona uczulona jest na dźwięk akordeonu. Nic się nie da z tym zrobić.
Może kup jej porządne słuchawki wygłuszające.

Offline szkodnicus

  • 23.04.1977 - 01.05.2017, VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1013
    • Zobacz profil
  • Skąd: Galway
Wyslij ja na ten czas do fryzjera albo manicurzystki. .na pewno nie odmowi. Po za tym.wziela cie na dobre i zle.  Mozesz sie tez nauczyc grac jej ulubiony utwor, to tez pomoze.  Nigdy nie zapomne, jak gralem na imprezie, bylo w grupie 2 metalowcow.  Po paru glebszych, jeden rzucil haslo.  A metalice da sie na tym zagrac?. A ja na to nie ma sprawy.  Zagralem Nothing else matter.  Ich mina byla nie do opisania.
« Ostatnia zmiana: 25 lip 2016, 09:38 wysłana przez szkodnicus »

Online Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1005
    • Zobacz profil
    • Mój kanał na YT
  • Skąd: Kujawy
W zasadzie tytuł wątku zawiera meritum.

Jak, gdzie, kiedy ćwiczyć, aby nie przeszkadzać domownikom/współlokatorom/sasiadom?

Ostatnia gdzieś się natknąłem na artykuł z Marcinem Wyrostkiem, który mówił, że ćwiczył po nocach w garażu, aby innym nie przeszkadzać?

Macie jakieś patenty lub ciekawe rozwiązania, które pozwolą ćwiczyć i jednocześnie nie przeszkadzać innym?

Ja na przykład mam chwilę dopiero ok. 21 a dzieci za chwilę idą spać lub się uczą i lipa.

Myślałem przez moment o dodatkowym instrumencie typu Roland i graniu na słuchawkach - ale to chyba jedna z droższych opcji >:(

Offline szkodnicus

  • 23.04.1977 - 01.05.2017, VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1013
    • Zobacz profil
  • Skąd: Galway
Jak masz wolne pomieszczenie, mozna wylozyc sciany wkladkami do jajek. Pieknie wygladaja.  Akordeon z midi tez jest dobrym rozwiazaniem, ale drogim
Znam paru muzykow, ktory tak sobie radzil z akustycznymi istrumentami.  Sa tez profesjonalne wyciszenia, ale sporo kosztuja.
« Ostatnia zmiana: 09 lis 2016, 07:45 wysłana przez szkodnicus »

Offline Winter

  • ****
  • Wiadomości: 282
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubsko
Jakoś dziwnym trafem mnie te kłopoty omijają,  staram się w nocy nie grać  a w dzień ile i jak mi się podoba. Akordeony stoją w salonie i w biurze ( oba pomieszczenia w domu) w zależności gdzie mi w danej chwili lepiej . Siadam i ćwiczę.  Uroki wolno stojącej zabudowy. Ale chyba nie jest to dla moich bliskich wielki kłopot, może nie kochają mojego grania, ale jakoś dzielnie znoszą. .....

Offline PanSzczepan

  • **
  • Wiadomości: 86
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpacie
Niedaleko mnie jest mały domek, w którym ćwiczy orkiestra dęta i cały sufit mają w pudełkach po jajach.

Offline Redans

  • *
  • Wiadomości: 25
    • Zobacz profil
  • Skąd: Bolesławiec
Gram w domu kiedy chcę, nawet w nocy jak mi ochota najdzie. Domownikom to nie przeszkadza.  Sąsiadów mamy dopiero na horyzoncie. W dzień baba robi obiad, ja gram w kuchni, a dzieci wirują. Te nauszniki dla kobity to dobry pomysł na wyciszenie ;D.