Autor Wątek: Albert Einstein  (Przeczytany 7941 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6339
    • Zobacz profil
Albert Einstein
« dnia: 01 Kwiecień 2016, 01:34 »
Albert Einstein powiedział kiedyś - "Gdybym nie był fizykiem, byłbym muzykiem". O tym, że Paulina Koch-Einstein, czyli mama genialnego fizyka, uczyła go od małego grać na skrzypcach i pianinie jest powszechnie wiadomo, ale o tym, że fizyk był zapalonym akordeonistą, a akordeon uważał za najdoskonalszy z instrumentów muzycznych wiedzą tylko nieliczni - "W akordeonie zawarty jest cały wszechświat, który nieustannie wibruje wraz z ruchem miecha".

Zeskanowałem zdjęcie, które cudem udało mi się zdobyć od kuzynki wnuczki genialnego fizyka.


Offline brebir

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1165
    • Zobacz profil
  • Skąd: Laszczki - Mazowieckie
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #1 dnia: 01 Kwiecień 2016, 06:11 »
 ;) :) [piwo]

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1794
    • Zobacz profil
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Kwiecień 2016, 07:34 »
Miód na serce.... [piwo]

Offline emeryt

  • ****
  • Wiadomości: 418
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpacie
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #3 dnia: 01 Kwiecień 2016, 07:42 »
Marcelu, a kiedy zamieścisz jakiś film z nagraniem Eisteina. Chciałbym posłuchać czy był tak dobrym akordeonistą ja fizykiem...

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Kwiecień 2016, 07:43 »
Jak widać, Albi to nasz serdeczny przyjaciel.  ;D

Offline emeryt

  • ****
  • Wiadomości: 418
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpacie
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Kwiecień 2016, 07:51 »
Ciekawe czy nie pozostawił jakiegoś wzoru matematycznego na dobre granie bez ćwiczenia :)

Offline Aron_Akord

  • ***
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
  • Skąd: Sosnowiec
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Kwiecień 2016, 08:02 »
Einastain wiedział co to za instrument  [brawo] ;D [brawo]

Offline P-on

  • **
  • Wiadomości: 61
    • Zobacz profil
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Kwiecień 2016, 08:25 »
No, bez Marcela ani rusz  ;D

P-on
P.S. A nie dało by się załatwić jeszcze autografu z dedykacją dla forumowiczów?  :P

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1279
    • Zobacz profil
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #8 dnia: 01 Kwiecień 2016, 09:01 »
Moje uznanie Marcel, że udało Ci się dotrzeć niemal do źródeł ;) [brawo]... A żeby i mój geniusz nie poszedł w zapomnienie, to raz na jakiś czas prezentuję swoje najbardziej udane kawałki - tym razem z podkładem. Niektórzy już to słyszeli, ale nowym forumowiczom też coś się należy. :)
https://youtu.be/_TppWMY8Eds
« Ostatnia zmiana: 01 Kwiecień 2016, 09:21 wysłana przez Janucik »

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1794
    • Zobacz profil
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #9 dnia: 01 Kwiecień 2016, 09:38 »
Moje uznanie Marcel, że udało Ci się dotrzeć niemal do źródeł ;) [brawo]... A żeby i mój geniusz nie poszedł w zapomnienie, to raz na jakiś czas prezentuję swoje najbardziej udane kawałki - tym razem z podkładem. Niektórzy już to słyszeli, ale nowym forumowiczom też coś się należy. :)
https://youtu.be/_TppWMY8Eds

Ja bym prosił o nuty do tych papug  ;) ;D ;D

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1279
    • Zobacz profil
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #10 dnia: 01 Kwiecień 2016, 09:43 »
Gram to ze słuchu, ale jeśli jest zapotrzebowanie, to zaraz to rozpiszę z opalcowaniem... Mogę ten podkład również podesłać - gratis! [toast] W jakiej tonacji chcesz? ;D

Offline Wojgra9

  • *****
  • Wiadomości: 872
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kwidzyn
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #11 dnia: 01 Kwiecień 2016, 10:11 »
Januszku, taki miły to jesteś tylko 1 kwietnia ?

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2929
    • Zobacz profil
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #12 dnia: 01 Kwiecień 2016, 11:06 »
Albert Einstein powiedział kiedyś - "Gdybym nie był fizykiem, byłbym muzykiem". O tym, że Paulina Koch-Einstein, czyli mama genialnego fizyka, uczyła go od małego grać na skrzypcach i pianinie jest powszechnie wiadomo, ale o tym, że fizyk był zapalonym akordeonistą, a akordeon uważał za najdoskonalszy z instrumentów muzycznych wiedzą tylko nieliczni - "W akordeonie zawarty jest cały wszechświat, który nieustannie wibruje wraz z ruchem miecha".

Zeskanowałem zdjęcie, które cudem udało mi się zdobyć od kuzynki wnuczki genialnego fizyka.



Tak. W liście do matki pisał, że idea sprzężenia jednowymiarowego czasu z trójwymiarową przestrzenią w spójną czterowymiarową czasoprzestrzeń, zrodziła mu się w trakcie rozciągania miecha - zwiększanie przestrzeni miecha w reżimie rytmu melodii. W procesie miechowania dostrzegał także pierwsze elementy zakrzywienia czasoprzestrzeni pod ciężarem części basowej akordeonu.

Na fotkę Marcela jednak bym patrzył bardzo ostrożnie. STW opublikowano w 1905r., a rodziła się od ok. 1900r., gdy jeszcze nikt nie miał pomysłu na akordeon klawiszowy! Marcel, chyba jednak kuzynka wnuczki Alberta wpuściła cię w kanał na Prima Aprilis. :) Einstein grał na akordeonie GUZIKOWYM!

A może na skrzypcach guzikowych... Sam już nie pamiętam. :)

Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 5235
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #13 dnia: 01 Kwiecień 2016, 11:39 »

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1279
    • Zobacz profil
Odp: Albert Einstein
« Odpowiedź #14 dnia: 01 Kwiecień 2016, 14:39 »
Tak. W liście do matki pisał, że idea sprzężenia jednowymiarowego czasu z trójwymiarową przestrzenią w spójną czterowymiarową czasoprzestrzeń, zrodziła mu się w trakcie rozciągania miecha - zwiększanie przestrzeni miecha w reżimie rytmu melodii. W procesie miechowania dostrzegał także pierwsze elementy zakrzywienia czasoprzestrzeni pod ciężarem części basowej akordeonu.

Na fotkę Marcela jednak bym patrzył bardzo ostrożnie. STW opublikowano w 1905r., a rodziła się od ok. 1900r., gdy jeszcze nikt nie miał pomysłu na akordeon klawiszowy! Marcel, chyba jednak kuzynka wnuczki Alberta wpuściła cię w kanał na Prima Aprilis. :) Einstein grał na akordeonie GUZIKOWYM!

A może na skrzypcach guzikowych... Sam już nie pamiętam. :)

I tu bym polemizował... Niektóre źródła podają - chociaż bez uściślenia daty - że Einstein jednak przygrywał sobie na czymś klawiszowym "co zakładał przez siebie" (pisownia oryginalna- J.S.). Wzmianki o tym znajdujemy w niedawno odnalezionych pamiętnikach jego najbliższego współpracownika - Alfreda Zweisteina (badacze nie są zgodni kto za tym pseudonimem się kryje, ale prawdopodobnie chodzi o przyrodniego brata). Nie dość tego... Wspomniany Zweistein twierdzi nawet z cała stanowczością, że Einstein jednak konsultował z matką podstawowe założenia - może nie OTW, ale STW (szczególna teoria względności), o której wyżej wspomina Lajkonix - to na pewno! Albert bardzo kochał matkę, liczył się z jej opiniami, a w zagadnieniach ściśle naukowych nie jeden raz zdawał się na jej babską intuicję... Już od dziecka zastanawiało go np. dlaczego matka, ilekroć coś jej upadło, albo mały Albercik się przewrócił, mawiała: "aj-waj, wszystko przez tę grawitację"... - a dzieciak słuchał, i kombinował...
U Zweinsteina znajdziemy też wytłumaczenie, dlaczego u schyłku życia ten wielki fizyk wziął rozbrat z akordeonem... I tu zdziwienie badaczy i historyków nauki! Otóż grając nagminnie, zaniedbywał pracownię i badania, doświadczenia przeprowadzał byle jak, a niespójność wyników lekką ręką kładł na karb założonego błędu. Gdy w końcu zrozumiał że zmierza na manowce, porzucił instrument, wziął się w garść, i symbolicznie nałożył na grających coś w rodzaju klątwy, w testamencie zaznaczając, że nazwisko Einstein potomni mają kojarzyć wyłącznie z nauką, a nie daj Boże z muzyką!... Potwierdzeniem przestrzegania jego woli jest znany ogólnie fakt, że jego młodszy kuzyn ze strony ojca, Artur(chłopcy w dzieciństwie nieraz mimo różnicy wieku, wymyślali różne figle i psoty)- złote dziecko fortepianu- uległ rodzinnej presji, i do dziś znany jest jako Artur Rubinstein...
Jedyne co Einsteina bawiło w temacie muzyki do samego końca, to kominkowa pozytywka z wygrawerowanym w kości słoniowej skromnym:  E = Fb To na nią spoglądał w tym niepowtarzalnym momencie życia, gdy na zawsze zamknął swoje zmęczone, zamyślone oczy - czy geniusza... :'(

Taak drodzy Koledzy, warto czasami poszperać w zakamarkach wiedzy... ;D [toast]
« Ostatnia zmiana: 01 Kwiecień 2016, 16:12 wysłana przez Janucik »