Autor Wątek: Ksiądz akordeonista  (Przeczytany 271 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jan Cedrowski

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: lubelskie
Ksiądz akordeonista
« dnia: 05 Wrzesień 2018, 10:17 »
Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam włoskiego księdza akordeonistę - gdybyście nie mogli go znaleźć w tłumie, to ten nieogolony w podkoszulce, na bosaka i z papierosem w ustach :)
https://www.youtube.com/watch?v=247BLlq02aw


Wiem, że większość mi nie uwierzy w takiego księdza, grającego i śpiewającego z ludźmi biesiadne piosenki, to tutaj gościu na następnej imprezie jest w służbowym ubranku.
https://www.youtube.com/watch?v=LJ-2YkJxBuk

tutaj też :
https://www.youtube.com/watch?v=0kAOocSH05Y
https://www.youtube.com/watch?v=zMFqwcuaoJw

Przepraszam za słabą jakość nagrań.


Qurcze, chyba przeniosę się do tej parafii :)
https://www.youtube.com/watch?v=nJtnj2nmGVU
« Ostatnia zmiana: 05 Wrzesień 2018, 13:53 wysłana przez Jan Cedrowski »

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6501
    • Zobacz profil
Odp: Ksiądz akordeonista
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Wrzesień 2018, 10:45 »
z papierosem w ustach :)
Przepraszam za offtop, ale szczerze pisząc - palenie przez księży mi się nie podoba. Bezsensowne niszczenie swojego zdrowia (danego przez Boga) oraz dawanie takiego przykładu wiernym, czy ogólnie uleganie tego typu nałogom (bez podjęcia z nimi walki) - moim zdaniem, nie świadczy dobrze o duchownym. Rozumiem, że może chce tym sposobem lepiej dotrzeć do wiernych, pokazując im swoje "wyluzowanie" i to, że nie stoi na piedestale, ale mógłby ten sam (lub znacznie lepszy) efekt osiągnąć też w inny sposób.


Wracając do tematu [akordeon]

Na mnie wrażenie robi o. Evgenij Purtov (иерей Евгений Пурто)

Przy okazji przypomnę wątek - Pielgrzymka i ksiądz z akordeonem

Offline Jan Cedrowski

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: lubelskie
Odp: Ksiądz akordeonista
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Wrzesień 2018, 13:19 »
W pełni się z Tobą zgadzam w kwestii nieszanowania zdrowia (czyt. ciała) danego nam przez Stwórcę. Upraszczając, to tak jakbyśmy jeździli podarowanym nam samochodem, nie dbając o jego sprawność i wygląd i narzekając w dodatku że nie nie działa jak należy, ale pewnie znajdą się tacy co powiedzą "to jest teraz mój samochód i mogę zrobić z nim co zechcę". Wiadomo, że ofiarodawca może nie być tym zachwycony :), ale to takie nasze ludzkie rozumowanie, a jak jest naprawdę któż to wie :) .
Ale żebyśmy za bardzo nie skierowali tematu dyskusji na inne tory niż założone w temacie, to wydaje mi się, że muzyka i śpiew będące formą modlitwy (a jeśli jeszcze skupiają nie małą liczbę współwykonawców podobnie odczuwających), podobają się jednak Najwyższemu ...i przymyka on oko na pewne niedoskonałości wykonawców :).
W filmiku, który zaprezentowałem chciałem właśnie pokazać, trochę oczywiście przejaskrawiając, jak niektórzy duchowni potrafią zejść z piedestału i pełnić swoją trudną służbę nie wynosząc się ponad innych, korzystając przy okazji z tak fantastycznego narzędzia jakim jest akordeon ;) .
« Ostatnia zmiana: 05 Wrzesień 2018, 14:50 wysłana przez Jan Cedrowski »