Autor Wątek: Mirosław Marks  (Przeczytany 3652 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Janucik

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1337
    • Zobacz profil
  • Skąd: kuj.-pom.
Odp: Mirosław Marks
« Odpowiedź #30 dnia: 28 Styczeń 2018, 10:48 »
Zgadzam się z Tobą Marcel. Temat publiczności jest jednak też ciekawy, i może warto utworzyć z tego nowy wątek, i przenieść do niego kilka ostatnich wpisów?
Tutaj postaram sie o kolejne materiały związane z zasadniczym tematem.

Offline Tremol_03

  • ****
  • Wiadomości: 365
    • Zobacz profil
  • Skąd: Mińsk Maz., Mazowieckie
Odp: Mirosław Marks
« Odpowiedź #31 dnia: 28 Styczeń 2018, 11:17 »
Podziwiam Ś.P Mirosława Marksa za spokój i opanowanie podczas gry i nawet bezbłędnie [toast]

Offline Lajkonix

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 3015
    • Zobacz profil
  • Skąd: Szerokie Niziny Mazowieck
Odp: Mirosław Marks
« Odpowiedź #32 dnia: 28 Styczeń 2018, 13:37 »
Pan Mirosław, to stary wyjadacz. Więc nie użalajmy się nad tą atmosferą, bo on z pewnością niejeden taki występ przetrwał. Taka jest atmosfera spotkań towarzyskich - muzyk jest tylko dokładką i nie powinien oczekiwać pełnej atencji i uwielbienia. Zgadzam się z SamMuzem.

Podobnie mam w domu, gdy mam coś zagrać, no to gram.... i wiem, że w połowie kawałka ktoś wypali, że właśnie mu się przypomniało, że ciocia Gienia kupiła sobie nowe norki za pieniądze z ubezpieczalni po wuju Heńku... i dyskusja rozpala się do czerwoności. Wtedy sobie ściszam (nie będę się kopał z koniem) i pogrywam dla siebie, żeby tylko skończyć.

Podobne sceny odbywają się, gdy kumplowi przy piwku pochwalę się, że nagrałem nowy kawałek. Nie, no! Pokazuj! Puszczam kompa i po 15 sekundach słyszę: Wiesz, kurna alternator mi wysiadł, takie teraz badziewie robią...

Z tym się trzeba pogodzić. Wszyscy byśmy chcieli uwagi, ale no bez przesady. W cyrku też linoskoczek na trapezie się wygina, a my se chrupiemy czipsy. Tak ten świat jest już urządzony.

Aaaa,,, i tak mi się przypomniało. Nie zanudzajcie gości setkami zdjęć z ostatniego pobytu w Chorwacji. Ja przy piętnastym zwykle muszę wyjść na fajkę. :)
 

Offline Krystyn

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 805
    • Zobacz profil
  • Skąd: tuż za Gnieznem
Odp: Mirosław Marks
« Odpowiedź #33 dnia: 28 Styczeń 2018, 15:44 »
Lajkonix - nic dodać , nic ująć...
Może tyle , że jeśli ktoś uwierzy w swój wybitny artyzm i zacznie uważać, że wysłuchiwanie jego wybitnych wykonań jest nie tylko obowiązkiem, ale i zaszczytem, to to jest jego początek końca jako muzyka.
W ogóle , jeśli muzyk zaczyna wierzyć , że już "coś" umie, to  jest to "początek jego końca".
A prawda jest taka , że jest to zawód jak najbardziej "służebny" i  podporządkowany zapotrzebowaniu.
No i taki, jak każdy inny...
A Pan Marks miał przede wszystkim znakomite rzemiosło, co jest podstawą osiągnięcia jakiegokolwiek artyzmu. A bardzo dobremu rzemieślnikowi nigdy nie "przewróci się w głowie" , gdyż zna ogrom pracy, jaki trzeba włożyć w opanowanie rzemiosła , żeby móc "zacząć myśleć o artyzmie".
Pozdrawiam.