Autor Wątek: 07 zjazd - Łomża & Wizna 11-12.01.2014 r.  (Przeczytany 1504 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aro7777

  • ***
  • Wiadomości: 213
    • Zobacz profil
  • Skąd: Łomża
07 zjazd - Łomża & Wizna 11-12.01.2014 r.
« dnia: 30 Marzec 2015, 13:59 »
07 zjazd - Łomża & Wizna 11-12.01.2014 r.

Wirtuoz akordeonu zagrał na Farnej

Paweł Janas, jeden z najbardziej utalentowanych muzyków młodego pokolenia, zagrał w Łomży. Fenomenalny akordeonista, szerszej publiczności znany dzięki sukcesom w programie „Must Be The Music”, zaprezentował swój recital w ramach kolejnego spotkania grupy Świat Akordeonu, odbywającego się w restauracji „Na Farnej”.
– Chciałem pokazać ludziom inny wymiar akordeonu – elektronicznego instrumentu, że można z niego coś fajnego wykrzesać i myślę, że mi się to udało – mówi Paweł Janas.
– Paweł Janas to obecnie, obok Macieja Frąckiewicza, najwybitniejszy polski akordeonista i jeden z najlepszych w świecie – dodaje Mirosław Kotelczuk, akordeonista, pianista i pedagog. – Zaprezentował tu dzisiaj takie mistrzostwo, że po prostu brak mi słów!

Przygoda z akordeonem zaczęła się u Pawła Janasa zupełnie przypadkowo, pomimo tego, że z muzyką miał kontakt od najmłodszych lat. 
– Mając 11 lat wybrałem się w czasie wakacji z moim bratem do Bielska- Białej – opowiada Paweł Janas. – I kiedy wyjeżdżaliśmy ciotka zapakowała mi do walizki malutki akordeonik. Przeleżał w szafie jakiś rok, wziąłem go i nagle okazało się, że po prostu na nim gram, bez żadnego przygotowania. Mój ojciec gra na gitarze i właściwie na wszystkich instrumentach, jakie weźmie do ręki. Posłuchał mnie i stwierdził, że powinienem pójść do szkoły muzycznej. 
I tak dzięki szkole muzycznej I stopnia w Jarosławiu, II stopnia w Przemyślu i studiom na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie młody instrumentalista stał się prawdziwym wirtuozem akordeonu, nieźle radząc też sobie z trąbką, gitarą, perkusją i fortepianem. Ale to grając na akordeonie zdobył wiele nagród na prestiżowych polskich i zagranicznych konkursach oraz oczarował jury i publiczność „Must Be The Music”.
– Dzięki telewizyjnym talent show ludzie zaczęli postrzegać akordeon jako instrument pełnowartościowy – zauważa Paweł Janas. – Dlatego dzisiaj możemy się szczycić, że na nim gramy, zyskuje on na wartości pod każdym względem. Akurat mój udział w tym programie był zupełnie przypadkowy, bo propozycja udziału padła ze strony firmy produkującej instrument, który prezentuję. Ale dało mi to nowe możliwości, a rozpoznawalność też jest większa. Dzięki temu robię to, co lubię – stale koncertuję, nie tylko w Polsce ale i za granicą i jest mi z tym niezmiernie dobrze!
Dobitnie mogli się o tym przekonać ci wszyscy, którzy sobotni wieczór postanowili spędzić w restauracji „Na Farnej”. Wśród licznych innych występów recital młodego, zaledwie 25-letniego wirtuoza, był bowiem wydarzeniem. Grający na cyfrowym akordeonie firmy Roland Paweł Janas okazał się bowiem muzykiem kompletnym, łączącym z niesłychaną wirtuozerią różne style muzyczne w oryginalną i porywającą całość. Przebojowość muzyki latynoamerykańskiej, finezja właściwie jazzowych improwizacji, brzmienia kojarzące się momentami wręcz z muzyką elektroniczną, poczucie humoru, zademonstrowane przy nowatorsko odczytanych przebojach oraz bardzo dojrzałe, autorskie kompozycje – to tylko niektóre z części składowych tego porywającego, świetnie przyjętego przez publiczność koncertu. 
– Akordeon przeżywa obecnie ogromny renesans popularności – mówi Paweł Janas. – To fenomenalny instrument, na którym można grać zarówno muzykę rozrywkową, klasyczną jak i  współczesną, dlatego pojawia się we wszystkich liczących się salach koncertowych i filharmoniach na świecie. Myślę więc, że dobrze wybrałem, a przy okazji mam z tego ogromną satysfakcję!
Nic dziwnego, że pod koniec występu do młodego wirtuoza dołączył utytułowany Jan Stokowski i ten zaimprowizowany duet wykonał dwa utwory.
– Nie robiliśmy wcześniej żadnej próby, po prostu słuchając Pawła poczułem, że muszę do niego dołączyć! – mówi Jan Stokowski. –  Początek jeszcze dałem radę zagrać, ale potem Paweł narzucił takie tempo, że… On nie ma żadnych ograniczeń, to coś niesamowitego, a jak się jeszcze tego słucha z bliska – to nie do wiary, że tak można grać!
Wojciech Chamryk
 
http://www.4lomza.pl/index.php?wiad=34441

Paweł Janas zagrał z ŁKS-em
(Tyg. „Narew” nr 291)

Na VII Ogólnopolskim Zjeździe Grupy „Świat Akordeonu” recital zaprezentował uznany muzyk Paweł Janas. Po raz drugi w Łomży pojawili się miłośnicy akordeonu, zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści.

Grupa „Świat Akordeonu” założona została na Facebooku przez łomżyniaka Arkadiusza Korytkowskiego.

- Wynikało to z potrzeby zintegrowania środowiska akordeonistów – twierdzi inicjator przedsięwzięcia. - Organizujemy zjazdy w całym kraju, a w moim rodzinnym mieście gościmy już po raz drugi, głównie dzięki uprzejmości restauratorki Jadwigi Serafin.

Accordion

A wszystko zaczęło się w 1829 roku. Wiedeński budowniczy organów Cyrill Demian oraz jego synowie Carl i Guido skonstruowali instrument, który nazwali accordion, ze względu na możliwość gry akordami. Bardzo szybko, bo już w 1934 roku wygasł patent Demiana i zaczęła lawinowo wzrastać liczba firm wytwarzających instrument oraz formalnych założeń dotyczących jego konstrukcji. Na ziemiach polskich firmy wytwarzające akordeony działały od końcówki XIX wieku. Robotnicy i chłopi po harmonię ręczną chętnie sięgali, brali ją z importu, bo taka była najtańsza. M. Krasowski pisał: „na Wołyniu Podolu i Ukrainie wkrada się także zaraza, niezmiernie szkodliwy wpływ mogąca wywierać na tamtejszą muzykę ludową. Oto wędrowni kramarze, tak zwani filiponi, roznoszą ręczne mieszkowe harmonijki wyrabiane krociami w wielkorosyjskich fabrykach (mianowicie w Moskwie), a które z powodu niskiej ceny lud chciwie rozkupuje. Harmonijki te gorsze są jeszcze od katarynek (sprowadzanych do Warszawy i Królestwa z Zachodu), bo je każden kupić może, więc do każdej chaty się wciskają.”. Adam Chętnik, wybitny badacz folkloru kurpiowskiego wspominał w jednej z publikacji o akordeonach trzyrzędowych, których dźwięk pocieszał strapionych i ubogich.

Przy ławeczce Hani Bielickiej

„Jeśli zdolny uczony, to z Łomży” – zaśpiewali w sobotę w takt akordeonowej melodii przybyli na Stary Rynek wykonawcy. Piosenka Hanki Bielickiej „My z Łomży” zabrzmiała na nieomal pustej Starówce, porzuconej przez mieszkańców… na rzecz nowo powstałych galerii handlowych. Akordeoniści przeszli się po Rynku, zatrzymali przy choince świątecznej i kolędowali. Wśród uczestników „przemarszu” byli amatorzy gry, twórca profesjonalny Paweł Janas (zbieżność imienia i nazwiska z byłym trenerem piłkarskiej reprezentacji Polski - przypadkowa) oraz ŁKS, czyli Łomżyński Klub Seniora, który inicjatywie udzielił wokalnego wsparcia.

- Organizuję w Restauracji „Na Farnej” spotkania ze sztuką i tradycją, często w odsłonie muzycznej – twierdzi restauratorka Jadwiga Serafin – Mam nadzieję, że moja inicjatywa obudzi łomżyńską Starówkę, pokaże innym drobnym przedsiębiorcom, że ściągnięcie na Stary Rynek mieszkańców wymaga pracy, zaangażowania i pomysłu.

I właśnie w Restauracji „Na Farnej”, w prywatnym lokalu gastronomicznym, a nie w miejskiej instytucji kultury, pojawili się  akordeoniści na ogólnopolskim spotkaniu.

- Nie tylko instytucje kultury, ale także my, lokalni przedsiębiorcy, powinniśmy być aktywni w sferze kultury, inicjatyw społecznych  – dodaje restauratorka.

Koncert w Restauracji „Na Farnej”

- Dwa lata temu założyłem na Facebooku grupę „Świat Akordeonu” – mówi Arkadiusz Korytkowski. – Przez pół roku udało mi się zebrać stu miłośników instrumentu. A potem poszło z górki. Obecnie w grupie działa tysiąc osób, które pokazują, że to przebogaty instrument, który można wykorzystywać w rozmaity sposób, również w nowoczesnej aranżacji.

Guru polskiego akordeonu był urodzony w 1918 roku Tadeusz Wesołowski. Muzyk występował z zespołem na estradzie oraz w radiu. Grywał melodie popularne, ale także te, które sam pisał, bardziej ambitne i zorganizowane. Przez znawców muzyki, zmarły w 1972 roku kompozytor nazywany był wirtuozem akordeonu. Był pierwszym Polakiem, który wydobył instrument z biesiady weselnej i wprowadził na krajową scenę muzyki profesjonalnej.

Akordeon był kiedyś instrumentem powszechnie wykorzystywanym w tradycji ludowej, klezmerskiej. Dziś ponownie wraca do łask, garną się do niego młodzi ludzie, którzy są w stanie wydobyć z instrumentu nowoczesne brzmienie. Akordeon ze wzmacniaczem wykorzystuje Paweł Janas. W 2010 roku muzyk wygrał ogólnoświatowy konkurs Coupe Mondiale w kategorii akordeonów elektronicznych. Sukcesy muzyczne Pawła Janasa są spektakularne: uczestnik wielu festiwali krajowych i międzynarodowych, zwycięzca konkursów światowych, stypendysta m.in. koreańskiej fundacji, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, miasta Warszawy oraz prestiżowego grantu Młoda Polska. Uznany akordeonista zagrał w Restauracji „Na Farnej” i przez kwadrans występu publiczność trwała w zdziwieniu, że akordeon może wprowadzać w świat zróżnicowanego brzmienia i gatunków muzycznych.

- Janas, to geniusz – szepnął stojący w tłumie Mirosław Dziewa, Dyrektor Artystyczny Novum Jazz Festival, imprezy muzycznej odbywającej się w Łomży.

Łomża mogłaby stanowić Mekkę dla akordeonistów, o czym już informowaliśmy na łamach naszej gazety. Z miasta pochodzi nie tylko pomysłodawca grupy „Świat Akordeonu” – Arkadiusz Korytkowski, ale także zdobywający coraz szerszą popularność Adam Strug, czyli akordeonista, poeta, śpiewak i etnomuzykolog, który wykonuje m. in. zaśpiewy pochodzące z regionu łomżyńskiego, nostalgiczne, często wręcz żałobne.

Akordeonistom sprzyja także profesor Andrzej Bieńkowski. Uznany etnograf od lat siedemdziesiątych tworzy archiwum zapomnianych tradycji „od basu do akordeonu”.

- „Świat Akordeonu”, to ważna inicjatywa społeczna, która animuje ruch amatorski, ale także konfrontuje go z wykonawcami profesjonalnymi – twierdzi profesor Andrzej Bieńkowski. – Jesteśmy narodem dość głuchym, słuchającym muzyki biernie, każda inicjatywa wspólnego grania jest cenna. W maju będę gościł w Czernej Białostockiej, gdzie będę chciał grupie muzycznej pokazać w jaki sposób dawniej grano na polskich wsiach na harmonii i akordeonie.

Łomża – Mekka akordeonistów?

Od Arkadiusza Korytkowskiego dowiedzieliśmy się, że trwają rozmowy dotyczące zorganizowania w Łomży dużej imprezy plenerowej z okazji Światowego Dnia Akordeonu. Możliwe zatem, że szósty maja 2014 roku stanie się w mieście zaczynem nowej tradycji muzycznej.

Jolanta Święszkowska



Paweł Janas i akordeoniści w Restauracji na Farnej


„WYPOMINKI”

01. A dwa lata temu nie mówiąc nikomu
stworzył Arek grupę "Świat Akordeonu".

Akordeon w domu - harmonia w rodzinie,
„Świat Akordeonu” w całej Polsce słynie.

02. Grupa się rozrosła przez ostatnie lata,
ma już tysiąc członków z Polski i ze świata.

03. Jeden lubi schabik, drugi lubi mostek,
a ja lubię kiedy gra Marcin Wyrostek.

04. Gdy cię zdenerwuje teściowa lub stara,
na zabicie stresu posłuchaj Kumara.

05. Dobry Browar Łomża, dobra wódka czysta,
lecz dla mnie najlepsza jest gra Lajkonixa.

06. Cieszą się dziewczyny, lecą w górę ptaki,
no bo dzisiaj znowu zagrają Kozaki!

07. Nasza Grupa teraz to jest pierwsza klasa,
duża w tym zasługa Pawełka Janasa.

08. Gdy kiedyś zabłądzisz do Sejmu kolego,
usłyszysz tam granie Rzadziaka naszego.

09. Gdy twoja kobieta zrobi ci na opak,
posłuchaj Karwosia, bo to jest cool chłopak.

10. Przepięknie gra dla nas nasz Janek Stokowski,
bo go dobrze uczył Feliks Dzierżanowski.

11. Zaklej dziury w miechu, zalej głosy woskiem,
a i tak nie zrównasz się z Jankiem Stokowskiem.

12. Grał Turewicz, Bieżan, Steć i Wesołowski,
teraz na ich nutę gra Witek Krukowski.

13. Gdy masz dosyć rządów Palikotów, Grodzkiej
posłuchaj "Akordu" z Czarnej Białostockiej.

14. Trio AKORD tworzy: Ela, Zbyszek, Wiesiek,
ich dobrym aniołem jest dyrektor Grzesiek.

15. Gra prezesa Arka to jest niezła sztuka,
no bo on jest uczniem Mirka Kotelczuka.

16. Gdy zechcesz posłuchać muzyka dobrego,
to polecam śmiało Pawła Dardzińskiego.

17. Jeden chce oberka, drugi kujawiaka,
a my chcemy słuchać Karola Kozaka.

18. Tekla Klebetnica prawie, że wygrała,
lecz ją Ukrainka piaskiem przysypała.

19. Kiedy zachorujesz, będziesz kaszlał, kichał,
humor ci poprawi nasz Sawicki Michał.

20. Pójdą w zapomnienie smutne życia chwile,
kiedy tylko zagra Grabiński Kamilek.

21. Grała sobie Krysia na akordeonie,
od tego ciągania popuchły jej dłonie.

22. Natalia Putkowska grała dzionek cały,
ręce jej popuchły, ramiona bolały.
23. Opuchnięte dłonie, zbolałe ramiona,
odpocznij Natalko od akordeona.

24. Grała Marta tanga, polki i walczyki,
aż jej z lewej strony wypadły guziki.

25. Wypadły guziki, starły się klawisze,
akordeon leży, Arek nutki pisze.

26. Asia na guzikach goni wciąż do przodu,
pewnie Orosz Zoltan nie grał tak za młodu.

27. Gdy się z twoją cyją zacznie dziać coś złego,
to oddaj ją w ręce Jurka Zielińskiego.

28. Stare i te nowe cyje znanych marek
dobrze wam naprawi także Siuchta Jarek.

29. Łomżyńcy seniorzy dobrze tutaj mają,
Prezes im przygrywa, więc ładnie śpiewają.

30. Wiedzą o tym miasta, wiedzą o tym wioski,
że jest jeden Prezes: Arek Korytkowski.

31. Łomżyńscy seniorzy też sukcesy mają,
bo działają w klubie u Haliny Zając.

32. Jeśli chcecie klimat dziś discopolowy,
w krótkich majtkach zagra dla was Łukaszkowy.

33. Zasady muzyki - temat bardzo ważny,
zna się na tym dobrze pan Mirek Żelazny.

34. W Mazowiecku słychać głośny pisk dziewczynek,
bo gra dla nich właśnie Choiński Marcinek.

35. Gdy chcecie usłyszeć, jak gra heligonka,
jedźcie na wystawę Grażyny i Romka.

36. Na klawiszach Grzesio Pacek grał walczyki,
usłyszał Janasa, przeszedł na guziki!

37. Gdy na Grupie trzeba zgasić niegrzecznego,
wystarczy poprosić Danka Rowickiego.

38. Polskie granie w świecie nigdy nie przeminie
dzięki Motion Trio, no i Sarakinie.

39. Na zjazdach musimy zachować kulturę,
bo wszystko nagrywa Zieliński Arturek.

40. Świetne są koncerty,  sporo jest atrakcji
w Łomży, tu na Farnej w naszej restauracji.

41. Gdy w swoich podróżach o Łomżę zachaczasz,
to wpadnij na koncert Tadka Walewacza.

42. W Polsce i na świecie wszystkich rozwesela
łomżyńska kurpiowska ludowa kapela.

43. Gdy za oknem leje, aura jest nie taka,
to posłuchaj Cinszcza - Zbyszka Szczepaniaka.

44. A gdy, nie daj Boże, Prezes zachoruje,
to Wojtek Zasławski zjazd zorganizuje.

„Gdy ŚWIAT AKORDEONU na harmoszce gra”

Harmoszka jest najlepsza, to oczywisty fakt,
a nasz Jasio Stokowski przepięknie na niej gra.
Gdy smutno ci na duszy, to nie smuć bracie się,
bo nasz Janek Stokowski wnet rozweseli cię.

Gdy Jasio Stokowski na harmoszce gra, wesoło jest od razu, pogoda znika zła,
twe serce się raduje, wesoło śmiejesz się,
gdy Janek Stokowski na swej harmoszce rżnie!

Tadeusz Wesołowski i Włodek Bieżan też,
przepięknie kiedyś grali, lecz chyba o tym wiesz.
Krukowski Witek słuchał ich od najmłodszych lat,
i teraz ich melodie przepięknie dla nas gra.

Gdy Witek Krukowski na harmoszce gra, wesoło jest od razu, pogoda znika zła,
twe serce się raduje, wesoło śmiejesz się,
gdy Witek Krukowski na swej harmoszce rżnie!

Gdy wnerwia Ciebie hip-hop, i disco polo też,
posłuchaj brzmienia cyi, najlepsza ona jest.
A gdy usłyszysz kiedyś Janasa Pawła grę,
to wnet w akordeonie zakochasz bracie się.

Gdy nasz Paweł Janas na Rolandzie gra, wesoło jest od razu, pogoda znika zła,
twe serce się raduje, wesoło śmiejesz się,
gdy nasz Paweł Janas na swym Rolandzie rżnie!

Gdy "Świat Akordeonu"  założył Arek nasz,
nie wiedział o tym wcale, że będzie tylu nas.
Kto Akordeon kocha, to razem z nami jest,
a nasz kochany Prezes niech nam przygrywa też.

Gdy nasz prezes Arek na lamparcie gra,
wesoło jest od razu, pogoda znika zła,
twe serce się raduje, wesoło śmiejesz się,
gdy nasz prezes Arek na swym lamparcie rżnie!

Jeśli zdolny, uczony, to z Łomży, kompozytor ceniony, to z Łomży,
zasłużony dyrektor, nasz Prezes czy rektor, to z Łomży, to z Łomży, jak nic!
Nie liczymy na cuda, my z Łomży, nie boimy się trudu, my z Łomży,
bo my z Łomży, a Łomża jest perłą wśród miast,
najpiękniejszą gwiazdeczką wśród gwiazd.

„KOZAK-ów trzech”

Najlepsza jest (najlepsza jest)
nasza Grupa: Świat Akordeonu,
to dzięki niej (to dzięki niej)
Akordeon w większości jest domów! (polskich domów).
a w Grupie tej (a w Grupie tej)
członków mamy już tysiąc w tej chwili,
instrument nasz (instrument nasz)
wszystkim Wam tutaj życie umili.

Kozaków trzech (Kozaków trzech):
prezes Arek, Karolek i Paweł,
pewni są, że (pewni są, że)
Akordeon przyniesie im sławę! (wielką sławę)
Jak grają to (jak grają to)
każda panna wnet robi się miękka.
Tak ostro rżną (tak ostro rżną),
że w harmonii od tego miech pęka!

Kozaków trzech (Kozaków trzech):
Paweł Janas, Krukowski, Stokowski.
od wielu lat (od wielu lat)
mają fanów ze świata i z Polski.
To dzięki nim (to dzięki nim)
nasza Grupa Świat Akordeonu,
znana już jest (znana już jest)
od tej pory w większości polskich domów!
« Ostatnia zmiana: 30 Marzec 2015, 14:15 wysłana przez aro7777 »