Autor Wątek: Basowanie - typowe akompaniamenty - wstęp i ogólna dyskusja  (Przeczytany 1573 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5651
    • Zobacz profil
Artykuł p. Włodzimierza Królikowskiego - "Basowanie - typowe akompaniamenty"


Basowanie - typowe akompaniamenty - Wstęp
   
Temat ten kieruję do początkujących muzyków grających ze słuchu, lub korzystających z nut w postaci prymek - szczególnie do pianistów i akordeonistów. "Słuchowcy" wyłapują z nagrania i zapamiętują melodię stosunkowo łatwo, w prymce jest już gotowa, ale co z akompaniamentem ?

Z wielu nagrań daje się wysłuchać przynajmniej zasadnicze cechy akompaniamentu, natomiast w prymkach oczywiście go nie ma. Stąd wniosek dla korzystających z prymek - trzeba zdobyć odpowiednie nagranie, albo nuty opracowane na fortepian, lub akordeon. I nie musi to być dokładnie ten utwór, o który nam chodzi - wystarczy podobny rodzajowo.

W sytuacji, gdy nie mamy ani nagrania, ani nut, pozostaje poczytać dalej - to z pewnością nie zaszkodzi a pomóc może. Nie opiszę tu oczywiście wszystkich szczegółów a jedynie główne cechy charakterystyczne akompaniamentu dla wybranych rodzajów utworów - a więc : na początek do walca, tanga, polki, następnie do utworów typu ragtime, charleston, fox trot, slowfox itp. (pomijając jednak blues'a i boogie, bo to inny i dość obszerny temat) a w końcu do muzyki latyno-amerykańskiej.




Tak wyglądają - w uproszczeniu, jak zaznaczyłem na wstępie - stereotypy różnych akompaniamentów (głównie rytmiczne). Ostateczny kształt utworu zależy już tylko od umiejętności i inwencji wykonawcy. Podpowiadając dodam, że melodia wielu tang (mam na myśli frazy a nawet całe części utworu, w których dominują nuty "długie") prowokuje wręcz do przejścia na akompaniament beguine'a, co wychodzi całkiem ładnie i sensownie. Z kolei w walcach - zwłaszcza francuskich - w których dominują ciągi ósemek, przechodzi się (w kilku taktach a nawet w całej frazie) na akompaniament "pozornie parzysty", tzn. w takcie uderzamy dwie ćwierćnuty z kropką (w zespole można to robić w dwóch wariantach - tutti, czyli wszyscy, lub jedna grupa instrumentów rytmicznych pozostaje przy metrum nieparzystym a druga "pozoruje metrum parzyste", co też daje ciekawy efekt).