Autor Wątek: Co to za melodia? (Odp.: Byłem młodzieńcem)  (Przeczytany 4330 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline twardziel

  • ****
  • Wiadomości: 496
    • Zobacz profil
  • Skąd: mazowieckie
Czy ktoś zna tę melodię? Zagrałem ze słuchu bo pamiętam ją z dawnych lat ale nie wiem nawet jak się nazywa... https://youtu.be/2rLvkzZj9JM

Offline krzysiekb

  • *
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
  • Skąd: Tychy
Odp: Co to za melodia? (Odp.: Byłem młodzieńcem)
« Odpowiedź #1, 09 sie 2017, 21:51 »
Witam, gra Pan utwór "Byłem młodzieńcem". Jeśli trzeba, podeślę słowa (gdzieś mi się zapodziały na chwilę obecną).

EDIT: znalazłem tę piosenkę w dość dziwnym filmie J. Kłyka https://youtu.be/_GFyuDj3Q18?t=27m38s
« Ostatnia zmiana: 10 sie 2017, 08:36 wysłana przez krzysiekb »

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7330
    • Zobacz profil
Odp: Co to za melodia? (Odp.: Byłem młodzieńcem)
« Odpowiedź #2, 09 sie 2017, 22:55 »
Czy ktoś zna tę melodię?

Może melodia ma korzenie w "Wenn das so weitergeht"?
http://www.lieder-archiv.de/lieder/mp3/402265.mp3

Offline krzysiekb

  • *
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
  • Skąd: Tychy
Odp: Co to za melodia? (Odp.: Byłem młodzieńcem)
« Odpowiedź #3, 10 sie 2017, 08:37 »
tak, to ta melodia, ale tylko refren, to jest jakaś niemiecka przyśpiewka chyba, np. tu https://www.youtube.com/watch?v=n73oSPeWxz8

Offline twardziel

  • ****
  • Wiadomości: 496
    • Zobacz profil
  • Skąd: mazowieckie
Odp: Co to za melodia? (Odp.: Byłem młodzieńcem)
« Odpowiedź #4, 12 sie 2017, 15:40 »
Tak, to jest ta melodia "Byłem młodzieńcem".....dzięki za zainteresowanie i pomoc. Ponieważ urodziłem się i wychowałem na Śląsku po wielu latach przypomniała mi się ta melodia (którą śpiewała babcia) ale nie mogłem nigdzie jej "zlokalizować".
Jeszcze raz bardzo dziękuję

Offline krzysiekb

  • *
  • Wiadomości: 12
    • Zobacz profil
  • Skąd: Tychy
Odp: Co to za melodia? (Odp.: Byłem młodzieńcem)
« Odpowiedź #5, 21 sie 2017, 10:33 »
Dla porządku, słowa:

Byłem młodzieńcem, za dawnych lat
Byłem szczęśliwy, śmiał się do mnie świat
Czarowne chwile mijały jak we śnie
Mówiłem miłej ja kocham cię

Kochałem wiernie w te pięknie dni
Gdy ona miłość przysięgała mi
Jam ją za żonę na zawsze pojąć chciał
Bom jej jedynej swe serce dał

Raz w cichy wieczór, gdy świecił nów
Szedłem do lubej z pękiem wonnych bzów
I zobaczyłem w ogrodzie lubą mą
Jak inny młodzian całował ją

Wypadły z ręki wiosenne bzy
I wypłynęły gorzkie bólu łzy
Wszystko przesłonił dziki gniewu szał
I siłę zemsty dłoniom mym dał

Dziś siwy starzec, od wielu lat
Spogląda z bólem zza więziennych krat
I patrząc z żalem w księżyca jasny blask
Wspomina sobie młodzieńczy czas