Autor Wątek: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?  (Przeczytany 21130 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nocne

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Ile utworów umiecie zagrać z pamięci na akordeonie?
Czy ucząc się nowych "gubicie" stare?

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
Odp: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Grudzień 2013, 19:06 »
1. Nie ma szans na to żebym policzył.
2. Każdy gubi z pamięci to czego nie używa, Więc jak czegoś długo nie grasz to z czałą pewnością kiedyś to zapomnisz.

Offline Akordeonistka

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 210
    • Zobacz profil
Odp: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?
« Odpowiedź #2 dnia: 22 Grudzień 2013, 19:45 »
Myślę, że ci którzy grają ze słuchu mogą nie mieć takich ograniczeń "swojej pojemności" jak ci którzy uczą się "kolejności nutek" na pamięć.

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
Odp: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Grudzień 2013, 21:19 »
Tu nie chodzi o pojemność. tylko o to że czegoś nie potrzebujesz. Wiadomo, jeśli coś się tłukło przez lata co dzień to zostanie, ale jak coś wygraliśmy raz czy dwa i zostawiliśmy w spokoju, to może nie trzeba się uczyć od nowa ale dość mocno odświeżyć i przypomnieć.

Offline wisienkka

  • **
  • Wiadomości: 70
    • Zobacz profil
  • Skąd: świętokrzyskie
Witam: a macie może jakiś patent na zapamiętanie wyuczonych utworów,czy najlepiej często go przegrywać, i jeszcze jedno jak radzić sobie ze swędzącym nosem :)

Offline folk

  • *
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Warto co jakiś czas zagrać utwór, żeby sobie go odświeżyć. Jeżeli chodzi natomiast o patenty to mam kolegę który gra chałtury i ma w głowie bardzo bogaty repertuar. Używa on pewnej ściągi tzn. ma wydrukowane tytuły utworów, które zna na pamięć, a przy tytułach 2-4 pierwsze takty utworu. Tym sposobem może sobie szybko przypomnieć w jakiej tonacji ma wyuczony utwór, a te 2-4 takty dają mu łatwy start utworu, dalej leci już samo z głowy.

Offline klawiszowiec31

  • ***
  • Wiadomości: 151
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielkopolska
zależ jak trudny jest utwór i na jakim jesteśmy poziomie bo im więcej się rozwijamy grając coraz to trudniejsze utwory to te łatwe ręce same grają

Offline bill

  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Wrzesień 2014, 21:28 »
Ciężko mi powiedzieć, ale generalnie im trudniej mi się czegoś nauczyć tym lepiej to pamiętam, a im łatwiej tym szybciej zapominam. Też tak macie?

Offline Dariusz Mos

  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
  • Skąd: barcice,małopolska
Dokładnie to 7 dopiero zaczynam. umiem: 1.cicha noc 2.''piersi-bałkanica'3.siekiera,motyka...4.hej sokoły 5.wśród nocnej ciszy     6.sto lat.;-)                                                                                                                                                 

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2939
    • Zobacz profil
Jak jestem sam, to gram co mi się chce. Ale jak mnie proszą ZAGRAJ COŚ, to kuna nic mi nie przychodzi do głowy. nIC NIE PAMIĘTAM. Dopiero jak ktoś powie, TO ZAGRAJ SZŁADZIEWECZKĘ, to zagram. Też tak macie?

Offline Voiko

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1517
    • Zobacz profil
    • Voiko_Music
  • Skąd: małopolskie
Odp: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Listopad 2014, 23:10 »
Łajku dokładnie tak samo mam jak Ty :D

Offline cinszcz

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 298
    • Zobacz profil
  • Skąd: pomorskie
Odp: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?
« Odpowiedź #11 dnia: 25 Listopad 2014, 08:55 »
Widzę że nie tylko ja jestem "cykorem"
Niedawno zostałem poproszony o zagranie czegoś na gminnej imprezie. Przygotowałem 3 utworki i myślałem że na tym koniec, niestety nie pozwolono mi zejść ze sceny i wpadłem w panikę. Włączyła mi się blokada, nic nie mogłem sobie przypomnieć. Dobrze ze była to wiejska impreza i w końcu ludzie sami zaczęli spiewac, a ja jak organista w kosciele musiałem jakoś wpasować się w tonację. Oj bylo gorąco....... :-\   wychodzi na to ze ilość utworów zagranych z pamięci zalezy od publiki  ;)

Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 5241
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Nawet doskonale znając utwór nie zaszkodzi mieć rozłożone nuty i spoglądać na zapis w razie potrzeby.
Znam osoby, które w ten sposób pokonują tremę. Nuty odwracają uwagę grającego od spojrzeń publiczności i występ wypada korzystniej.

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1809
    • Zobacz profil
I z nut i z pamięci.
jak coś potrafię zanucić, zagwizdać, zaśpiewać to i potrafię zagrać
z nut coś czego  pamięć nie zapisała na twardym dysku ;)
Już dawno nie grałem przed publicznością to i zapomniałem co to stres a żona to nie publicznosć ;D

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *****
  • Wiadomości: 754
    • Zobacz profil
Witajcie!
Moim zdaniem - zawsze  Z PAMIĘCI !!!!
Czego nie masz "w sobie" , tego dobrze nie oddasz na instrumencie. I obojętnie - czy będą to :"Czerwone jagody" , czy Preludium Bacha. Co "się zapomni" - przypomnieć sobie z nut i dalej - "jechane z rozumu".
A dlaczego? Bo ta część uwagi , którą zużywa się na odczytywanie zapisu nutowego , nie będzie już mogła być użyta do interpretacji. I o tyle w danej chwili muzyk jest w wykonaniu "uboższy".
Najlepiej to swojego czasu robiły Ruskie! Kiedy znajomy , który dostał się na wiolonczelę do konserwatorium moskiewskiego po raz pierwszy zjawił się na zajęciach z nutami ( a miał tego zadane z osiem-dziewięć "sztuk"), z miejsca któryś z asystentów wywalił go z zajęć! Następnie spytał , czy on umie czytać nuty? Znajomy , naturalnie, potwierdził ! 
"Aha. No to dawaj instrument!" i... wręczył nuty , a odebrał wiolonczelę !
Kiedy ogłupiały znajomy spytał - :"Dlaczego?" , asystent odpowiedział mu: " No przecież mówisz , że czytasz nuty , a do tego żaden instrument Tobie niepotrzebny !!!"
Za tydzień - wręczył mu instrument , a odebrał nuty... :)
I tak prawdę mówiąc - powinna wyglądać umiejętność czytania nut.
Tak , jak aktor czyta tekst!
U nas - na nieszczęście - nawet na uczelniach nuta dla studenta , to "chwyt", czyli miejsce na instrumencie, które musi nacisnąć , żeby usłyszeć zapisany dźwięk. I dopiero po naciśnięciu go słyszy. A powinno być odwrotnie: ZANIM zagra , powinien już  z zapisu wiedzieć , jak ten dźwięk zabrzmi !
To jest oczywiście ten "top" w nauczaniu, ale - po to tutaj sobie piszemy , żeby się doskonalić i grać najlepiej , jak potrafimy.
...a tego bez porządnej pracy - nie da się zrobić...  :(
Proponuję takie ćwiczonko: parę taktów prostej melodyjki spróbujmy nauczyć się "na sucho" - bez instrumentu (lub na początku z jego pomocą - tego , czego nie możemy samym"rozumem" odczytać-np. trudniejsze skoki), a potem wziąć akordeon i spróbować to zagrać. Z pamięci , oczywiście ! :)
Zobaczycie , jak to fantastycznie rozwija wyobraźnię muzyczną i przyspiesza przyswajanie utworu !!!
Pozdrawiam serdecznie!