Autor Wątek: Granie z pamięci. Ile utworów umiecie w tym momencie zagrać z pamięci?  (Przeczytany 29436 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Nocne

  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Ile utworów umiecie zagrać z pamięci na akordeonie?
Czy ucząc się nowych "gubicie" stare?

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 951
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
1. Nie ma szans na to żebym policzył.
2. Każdy gubi z pamięci to czego nie używa, Więc jak czegoś długo nie grasz to z czałą pewnością kiedyś to zapomnisz.

Offline Akordeonistka

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 142
    • Zobacz profil
Myślę, że ci którzy grają ze słuchu mogą nie mieć takich ograniczeń "swojej pojemności" jak ci którzy uczą się "kolejności nutek" na pamięć.

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 951
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
Tu nie chodzi o pojemność. tylko o to że czegoś nie potrzebujesz. Wiadomo, jeśli coś się tłukło przez lata co dzień to zostanie, ale jak coś wygraliśmy raz czy dwa i zostawiliśmy w spokoju, to może nie trzeba się uczyć od nowa ale dość mocno odświeżyć i przypomnieć.

Offline wisienkka

  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
  • Skąd: świętokrzyskie
Witam: a macie może jakiś patent na zapamiętanie wyuczonych utworów,czy najlepiej często go przegrywać, i jeszcze jedno jak radzić sobie ze swędzącym nosem :)

Offline folk

  • *
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Warto co jakiś czas zagrać utwór, żeby sobie go odświeżyć. Jeżeli chodzi natomiast o patenty to mam kolegę który gra chałtury i ma w głowie bardzo bogaty repertuar. Używa on pewnej ściągi tzn. ma wydrukowane tytuły utworów, które zna na pamięć, a przy tytułach 2-4 pierwsze takty utworu. Tym sposobem może sobie szybko przypomnieć w jakiej tonacji ma wyuczony utwór, a te 2-4 takty dają mu łatwy start utworu, dalej leci już samo z głowy.

Offline klawiszowiec31

  • ***
  • Wiadomości: 141
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielkopolska
zależ jak trudny jest utwór i na jakim jesteśmy poziomie bo im więcej się rozwijamy grając coraz to trudniejsze utwory to te łatwe ręce same grają

Offline bill

  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Ciężko mi powiedzieć, ale generalnie im trudniej mi się czegoś nauczyć tym lepiej to pamiętam, a im łatwiej tym szybciej zapominam. Też tak macie?

Offline Dariusz Mos

  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
  • Skąd: barcice,małopolska
Dokładnie to 7 dopiero zaczynam. umiem: 1.cicha noc 2.''piersi-bałkanica'3.siekiera,motyka...4.hej sokoły 5.wśród nocnej ciszy     6.sto lat.;-)                                                                                                                                                 

Offline cinszcz

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 336
    • Zobacz profil
  • Skąd: pomorskie
Niedawno zostałem poproszony o zagranie czegoś na gminnej imprezie. Przygotowałem 3 utworki i myślałem że na tym koniec, niestety nie pozwolono mi zejść ze sceny i wpadłem w panikę. Włączyła mi się blokada, nic nie mogłem sobie przypomnieć. Dobrze ze była to wiejska impreza i w końcu ludzie sami zaczęli spiewac, a ja jak organista w kosciele musiałem jakoś wpasować się w tonację. Oj bylo gorąco....... :-\   wychodzi na to ze ilość utworów zagranych z pamięci zalezy od publiki  ;)

Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 4446
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Nawet doskonale znając utwór nie zaszkodzi mieć rozłożone nuty i spoglądać na zapis w razie potrzeby.
Znam osoby, które w ten sposób pokonują tremę. Nuty odwracają uwagę grającego od spojrzeń publiczności i występ wypada korzystniej.

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
Witajcie!
Moim zdaniem - zawsze  Z PAMIĘCI !!!!
Czego nie masz "w sobie" , tego dobrze nie oddasz na instrumencie. I obojętnie - czy będą to :"Czerwone jagody" , czy Preludium Bacha. Co "się zapomni" - przypomnieć sobie z nut i dalej - "jechane z rozumu".
A dlaczego? Bo ta część uwagi , którą zużywa się na odczytywanie zapisu nutowego , nie będzie już mogła być użyta do interpretacji. I o tyle w danej chwili muzyk jest w wykonaniu "uboższy".
Najlepiej to swojego czasu robiły Ruskie! Kiedy znajomy , który dostał się na wiolonczelę do konserwatorium moskiewskiego po raz pierwszy zjawił się na zajęciach z nutami ( a miał tego zadane z osiem-dziewięć "sztuk"), z miejsca któryś z asystentów wywalił go z zajęć! Następnie spytał , czy on umie czytać nuty? Znajomy , naturalnie, potwierdził ! 
"Aha. No to dawaj instrument!" i... wręczył nuty , a odebrał wiolonczelę !
Kiedy ogłupiały znajomy spytał - :"Dlaczego?" , asystent odpowiedział mu: " No przecież mówisz , że czytasz nuty , a do tego żaden instrument Tobie niepotrzebny !!!"
Za tydzień - wręczył mu instrument , a odebrał nuty... :)
I tak prawdę mówiąc - powinna wyglądać umiejętność czytania nut.
Tak , jak aktor czyta tekst!
U nas - na nieszczęście - nawet na uczelniach nuta dla studenta , to "chwyt", czyli miejsce na instrumencie, które musi nacisnąć , żeby usłyszeć zapisany dźwięk. I dopiero po naciśnięciu go słyszy. A powinno być odwrotnie: ZANIM zagra , powinien już  z zapisu wiedzieć , jak ten dźwięk zabrzmi !
To jest oczywiście ten "top" w nauczaniu, ale - po to tutaj sobie piszemy , żeby się doskonalić i grać najlepiej , jak potrafimy.
...a tego bez porządnej pracy - nie da się zrobić...  :(
Proponuję takie ćwiczonko: parę taktów prostej melodyjki spróbujmy nauczyć się "na sucho" - bez instrumentu (lub na początku z jego pomocą - tego , czego nie możemy samym"rozumem" odczytać-np. trudniejsze skoki), a potem wziąć akordeon i spróbować to zagrać. Z pamięci , oczywiście ! :)
Zobaczycie , jak to fantastycznie rozwija wyobraźnię muzyczną i przyspiesza przyswajanie utworu !!!
Pozdrawiam serdecznie!


Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 4446
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Żeby napisać wypracowanie trzeba poznać alfabet. Żeby tworzyć interpretację trzeba przede wszystkim poznac utwór w takiej formie w jakiej został skomponowany.
Patrząc lub spoglądając tylko na zapis nutowy cały czas doskonalimy to co już umiemy.

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
Przepraszam , chyba jestem trochę kiepski, ale nie bardzo rozumiem co znaczy:"poznać utwór w takiej formie , w jakiej został skomponowany".
 To z wielokrotności odczytywania  nut poznaje się formę , w jakiej został skomponowany???! A tym bardziej - z patrzenia w nuty wynika interpretacja???!
No a cóż takiego doskonalimy  podpatrując utwór , który już umiemy?!
To trochę tak , jakby aktor w trakcie spektaklu podpierał się tekstem , doskonaląc czytanie , które umie już doskonale, zamiast budować rolę...
Sorry , ale ja to właśnie tak rozumiem.
Albo znam utwór , gram go z pamięci i wtedy pracuję nad interpretacją , a potem mogę go sobie "przeżywać", albo go jeszcze nie umiem i wtedy po prostu muszę się go nauczyć ! :)
Oczywiście - jak we wszystkim - jest to sprawa indywidualna!
Jeśli ktoś czuje się pewniej na występie , gdy w każdej chwili może zerknąć w "ściągę" i to bardzo pomaga mu w likwidacji tremy, to niech ją sobie używa!
Ale sugestia , że wielokrotność odczytania utworu z nut stanowi o "prawidłowej interpretacji" ( to już temat na następną dyskusję - co to jest ta "prawidłowa interpretacja"... Każda rewolucja w muzyce zaczynała się od "nieprawidłowej interpretacji !!"  :D   )  jakoś do mnie nie przemawia..
Pozdrawiam serdecznie!

Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 4446
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Mój wątek opierałem na dokładnym poznaniu utworu według zapisu nutowego kompozytora a następnie przerobieniu go na sposób w jaki chciałbym go zagrać.
Po obegraniu oryginału zaczyna się zabawa np z akordami, ozdobnikami zmianami tempa itd.
Oczywiście nie mam nic to tego żeby grać ze słuchu. Sam jak tylko dopadłem akordeon po obejrzeniu filmu wojennego " Polonez Ogińskiego "  rozpocząłem z dużym skutkiem grę ze słuchu i mi się udało poza Trio, o którego istnieniu nie wiedziałem a internetu wtedy nie było :) żeby posłuchać, tak samo jak płyt cd , kaset nawet nie miałem......:( ale jakoś wyrosłem :)