Autor Wątek: Flambée Montalbanaise - walc musette  (Przeczytany 882 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7305
    • Zobacz profil
Flambée Montalbanaise - walc musette
« 04 maj 2020, 11:48 »
"Flambée Montalbanaise" - muz. Gus Viseur


Jeff Taylor (akordeon) & Simon Maartensson (gitara)
https://youtu.be/LfyG5lWMbzk

Tcha-Badjo & gościnnie Sonia Painchaud (akordeon)
https://youtu.be/FQtskOIn6e4

Fred Gomes z zespołem
https://youtu.be/DMGG-vAPrUI

LauRa CHOFFÉ
https://youtu.be/d0h8HX0cUvg


Gus Viseur (gra kompozytor utworu)
https://youtu.be/iHy9OADopMc


Quadro Nuevo
https://youtu.be/qaGLqH2umL4

Richard Galliano (akordeon) & Sylvain Luc (gitara)
https://youtu.be/n_BeXyKq0W8

Daniel Colin (akordeon) & Mathilde Febrer (skrzypce)
https://youtu.be/MPew1vgkbuA

Offline yanco

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 465
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: Flambée Montalbanaise - walc musette
« Odpowiedź #1, 05 lip 2021, 22:39 »
wyżej sami Mistrzowie
z całym szacunkiem dla Parnasu Akordeonowego na spontanie wieczornym dołączę do wątku swoją skromną, amatorską interpretację aranżacji A. Tomasiego

https://drive.google.com/file/d/1fhNKk6x0aaArlGdugp5BXhqXO7buNLbM/view?usp=sharing

Offline guralband

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1175
    • Zobacz profil
  • Skąd: lubuskie
Odp: Flambée Montalbanaise - walc musette
« Odpowiedź #2, 06 lip 2021, 07:52 »
 [brawo] [brawo] [brawo]

Offline Kasparov

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 451
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Odp: Flambée Montalbanaise - walc musette
« Odpowiedź #3, 06 lip 2021, 08:15 »
Bardzo fajny wieczorny spotnan  [brawo] :)

Offline Pedros

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1104
    • Zobacz profil
    • Mój kanał na YT
  • Skąd: Kujawy
Odp: Flambée Montalbanaise - walc musette
« Odpowiedź #4, 06 lip 2021, 15:44 »
Szacunek Panie Yanco. Dla takich akordeonistów amatorów jak ja Twoje wykonanie stanowi wzór i wskazówkę, że ciężką pracą i zaangażowaniem takie niełatwe kompozycje są gdzieś tam na horyzoncie.
Może nie koniecznie już  teraz w zasięgu, ale z czasem - kto wie …. ;)
 [brawo]

Offline yanco

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 465
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: Flambée Montalbanaise - walc musette
« Odpowiedź #5, 06 lip 2021, 16:35 »
dziękuję guralband, Kasparov, Pedros za przyjazną reakcję, która dla mnie jest niewątpliwą satysfakcją. Dziś już słucham tej notatki z dystansem i wiem co mogłem zrobić lepiej, cieszy mnie, że po 2 latach z okładem od powrotu do instrumentu palce w końcu dają się podnieść. Granie takiej literatury jest osiągalne dla każdego, gdy się to ogarnie i gra dziesiątki, setki, tysiące razy... wielu setek i tysięcy przegrań nie było, gdy zaledwie kilka popołudni na to poświęciłem, ale na pewno jest to dobra metoda grać bez opamiętania jak w pętli, podnosząc co jakiś moment tempo np o 10. Próbowałem różnych metod ćwiczenia i to wszystko działa, jednak gdy się przechodzi do gry w tempie itd. dopiero przy n-tym powtórzeniu palce reagują bez myślenia o tym co i jak zostało wyćwiczone, cała kinestetyka i reakcja zostają przeniesione do podświadomości, i działa w palcach wyprzedzenie / gotowość na to co przynosi następna figura, fraza. Gramy dalej - trzeba dopracować i rozwijać to co już zaistniało i otwierać nowe tematy.

Offline frantek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 428
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Flambée Montalbanaise - walc musette
« Odpowiedź #6, 08 lip 2021, 21:15 »
yanco - pięknie zagrane i dobrze oddałeś ducha musette. Ale - z tym spontanem - to trochę nas chyba kokietujesz? - zwłaszcza jak piszesz nieopodal o setkach i tysiącach powtórzeń :-)

Offline yanco

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 465
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: Flambée Montalbanaise - walc musette
« Odpowiedź #7, 08 lip 2021, 21:55 »
frantek dzięki:) ale w moim wieku, nie wymawiając sobie samemu, to już raczej nie ma miejsca na kokieterię:)
spontan polegał na tym, że zanotowałem i opublikowałem stan na tamten moment, co nie znaczy, że uznałem go za ostateczny bo można było zrobić to lepiej. Czytanie i ogarnianie tematów przychodzi mi łatwo, szybko też wchodzą w palce, ale do właściwej sprawności ciągle daleko o ile w ogóle to możliwe, na pewno można się do stanu zaawansowania zbliżyć właśnie setkami czy tysiącami przegrań, kiedy gra staje się podświadoma, a dodam, że jeszcze nie doszedłem do pamięciowego opanowania, choć przy tak szybkiej grze trudno jest kontrolować wszystkie elementy. Jeśli zagram utwór 3 minutowy 15-16 razy na godz., to w 3 z drobnymi przerwami mam już ok 50 przegrań, różnica między pierwszym a ostatnim jest kolosalna choć mniej więcej w połowie następuje kryzys bo coś tam się spina, coś boli, ale potem ręka staje się lekka, blokady puszczają i dziwne nawet karkołomne układy palców wychodzą, następnego dnia już zdecydowanie lepiej to działa. Pisałem już wielokrotnie, że nie umiem ćwiczyć choć staram się ogarniać utwór metodycznie, frazami, z jakąś analizą itd. Nie zapisuję aplikatury czyli palcowania, to już musi zostać wyjaśnione przy pierwszym czytaniu, coś się potem zmienia w ogrywaniu na wygodniejsze. Cóż zawzięty jestem w tym zmaganiu z samym sobą, ale mam na to miejsce i czas i otoczenie tolerancyjne i akordeon z którym staram się zaprzyjaźnić, a musetty są super do poprawiania techniki - tempo, lekkość, precyzja, koloraturowe układy, to naprawdę fajna zabawa a i przyjemność i satysfakcja gdy coś zabrzmi. Dziś podniosłem tempo o 10 więc pewnie już to inaczej zabrzmi i przegrałem z 10 razy w pętli, a w międzyczasie zmagania z nową wersją Indifference, ale te utwory maja wspólne cechy więc układa się wszystko w jedną całość, a palce muszą tak samo śmigać.