Autor Wątek: Powrót z biesiady :)  (Przeczytany 2384 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 4446
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Powrót z biesiady :)
« 01 mar 2015, 14:57 »
Czasami powrót z biesiady może okazać się ciężki......... ;)

https://www.youtube.com/watch?v=IWBEGeJ6Iso

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 951
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
Odp: Powrót z biesiady :)
« Odpowiedź #1, 01 mar 2015, 19:19 »
Bardzo dawno temu przytrafiło mi się coś podobnego, ale z gitarą.

Offline guralband

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1180
    • Zobacz profil
  • Skąd: lubuskie
Odp: Powrót z biesiady :)
« Odpowiedź #2, 01 mar 2015, 20:43 »
Kumar ! Miałem kiedys taką sytuację : grałem serdecznemu Koledze z kapeli ślub. Kolega grający na basie grał ze Ślubnym w kapeli w wojsku ale wtedy grał w innej kapeli. Opiliśmy sie tak totalnie że w trakcie grania zaliczył obalenie ale nie przestał grać. Mało tego! W trakcie leżenia grał dalej i jednocześnie stroił gitarę.To był akurat ostatni utwór w bloku. Postawiliśmy go na nogi i następny blok zagrał basmen z innej kapeli (na weselu grały trzy kapele). Okazało sie że nastroił gitarę basową idealnie ale sekundę wyżej. Ten widok będę zawsze pamiętał : leżący i grający gitarzysta basowy. Życie czasem pisze scenariusze których nikt nie wymyśli  :)

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2399
    • Zobacz profil
Odp: Powrót z biesiady :)
« Odpowiedź #3, 01 mar 2015, 22:22 »
Bardzo dawno temu przytrafiło mi się coś podobnego, ale z gitarą.

Kumar, też wylądowałeś na poboczu?????


Mi kiedyś perkusista, grający na podwyższeniu, zwalił się z garami na plecy. Kończyliśmy bez rytmu.

Offline Kumar

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 951
    • Zobacz profil
    • Kumarowaty
  • Skąd: Brzozówka, mazowieckie
Odp: Powrót z biesiady :)
« Odpowiedź #4, 02 mar 2015, 08:09 »
Nie zostaliśmy z kumplem z gitarami przy ognisku. Też byliśmy twardzi i graliśmy na leżaka.