Autor Wątek: "Ростов" (Rostov), Баян 103 (61x120), pięciorzędowy, 7 registów, konwerter  (Przeczytany 894 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pawelox26

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpackie
Witam Szanownych Forumowiczów!
Wszedłem w posiadanie akordeonu radzieckiego ROSTOV ( ростов ) 120bas. Załączam zdjęcia. Cyja została kupiona przez internet bez sprawdzenia za potężną sumę 150 pln. Co się okazało: klawiatura na czterech chórach, a w sekcji basowej jest aż pięć głośnic - niestety nie mam teraz zdjęć. Jest do kapitalnego remontu, gdyż dotarł z dwiema dosłownie urwanymi głośnicami. Ponadto niesamowicie źle pachnie - trzymany prawdopodobnie w piwnicy :(

Stąd pojawia sie pytanie czy ktokolwiek kiedykolwiek miał styczność z podobnym akordeonem bo nie mam pojęcia czy warto inwestować. Przewertowałem cały polski internet (i pół rosyjskiego) i ani widu ani słychu jakichkolwiek informacji. Jeśli będziecie ciekawi, w okolicy świąt gdy będe w domu rodzinnym - dodam zdjęcia wnętrza oraz mechanizmów. Pozdrawiam ;)

Offline dominikglk

  • ****
  • Wiadomości: 348
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków,Wieliczka
Moge prosić o nr telefonu do Pana na priv jestem zainteresowany kupnem.

Offline pawelox26

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpackie
Akordeon nie jest na sprzedaż. Ale skoro Pan jest zainteresowany to pewnie Pan coś o nim wie. Proszę się podzielić  [piwo]

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6753
    • Zobacz profil
kupiona przez internet bez sprawdzenia za potężną sumę 150 pln

Mimo że ten bajan wymaga remontu, to biorąc pod uwagę, że jest pięciorzędowy oraz wygląda na to, że ma konwerter, to była okazja. Moim zdaniem, warto zainwestować w jego remont.

Offline pawelox26

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpackie
Dzięki uprzejmości mojego brata mogę już dziś dodać kilka fotografii. Ma ktoś wyobrażenie o brzmieniu tego instrumentu? Ze względu na oderwane głośnice (barytonowe) nie próbowałem nawet wydobyć z niego dźwięku. Pozostanie to słodką niewiadomą do momentu odrestaurowania instrumentu. Jeśli nie powstrzymają mnie koszta, będe się dzielił informacjami o przebiegu renowacji.

Offline Emiliano

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 127
    • Zobacz profil
  • Skąd: powiat radomski
Wprawdzie nie jestem ekspertem w dziedzinie akordeonów, ale mając już jakąś wiedzę (dzięki forum)
i patrząc na fotki zgadzam się całkowicie ze zdaniem Marcela. Ponadto ze zdjęć wynika ,że stan nie jest taki tragiczny. Miech wystarczy okleić nowym kalikiem bo od środka wygląda przyzwoicie (zakładając ,że jest szczelny).Co do reszty niech się wypowiedzą inni forumowicze mający więcej doświadczenia  :).Życzę powodzenia w remoncie.

Offline pawelox26

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpackie
ze zdjęć wynika ,że stan nie jest taki tragiczny. Miech wystarczy okleić nowym kalikiem bo od środka wygląda przyzwoicie (zakładając ,że jest szczelny).

Wygląd wyglądem, ale registry ani drgną. Korozja aluminium postąpiła daleko (nie widać na zdjęciach) filce na klapkach same odpadają i klawisze chodzą z oporem. Naprawę utrudnia poziom skomplikowania mechanizmu konwertera który także ani drgnie...

Offline Emiliano

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 127
    • Zobacz profil
  • Skąd: powiat radomski
Nie wiem ile możesz przeznaczyć na remont. Mimo wszystko jeżeli kupiłeś ten akordeon za 150pln to i tak warto go wyremontować. Poczytaj  na forum i potem poszukaj dobrego fachowca. Czasem warto zapłacić nieco więcej i mieć pewność dobrze wykonanej roboty (wiem to z własnego doświadczenia) niż tanio i byle jak. Może część remontu możesz zrobić sam. To zawsze obniży koszty. Nie spiesz się Przeanalizuj co i jak i dopiero wtedy podejmij decyzję.

Offline PawełPiotrJurczyk

  • ***
  • Wiadomości: 245
    • Zobacz profil
  • Skąd: Gliwice
Trzymam kciuki!

Offline pawelox26

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Podkarpackie
Witam kolegów ponownie po świątecznej przerwie  [piwo]

Zacząłem rozbebeszać mojego Rostova. Zrobiłem kilka zdjęć które dołączam.
Ostała się fabryczna karteczka na wewnętrznej stronie pokrywy mechanizmu basowego więc mam prośbę aby się podzielić gdyby ktoś potrafił ją rozczytać. Czy dobrze wydaje mi się że 59 III 7 oznacza datę produkcji?

Co do akordeonu to chyba na początku przereagowałem jego stan uznając za dużo gorszy niż jest.

Strona basowa ogarnięta: mechanizm konwertera z małą moją pomocą już działa, a co więcej działa płynnie. Klapki o dziwo po tej stronie szczelne więc pozostaje skleić urwaną głośnicę z podstawą.

A po drugiej stronie miecha guziki już odkręcone, głośnice, przełączniki barw i wodziki zdemontowane.
Nie wiem jak się nazywają te zasuwy zamykające/otwierające przepływ powietrza przez konkretne głośnice. Konstrukcja ta jest zbudowana z dwóch blach aluminiowych z trzecią cieńszą pomiędzy nimi.
Żadna sekcja tych "zasuw" nie chciała ani drgnąć. Delikatnie opukałem to wszystko, posiłowałem się troche i już wszystko płynnie się przesuwa. Zastanawiam sie tylko czym to zakonserwować na przyszłość...
Głośnic jest pięć sztuk a nie jak wcześniej myślałem - cztery.

Zdemontowałem już wszystkie klapki (oryginalnie podklejone skórą naturalną). W trakcie operacji 3/4 skórek po prostu odpadło. Wymiany skórek podejmę się sam.

Jak myślicie. Warto demontować wszystkie głosy po kolei i je gruntownie czyścić? Nie są zardzewiałe, małe kropeczki korozji pojawiają się sporadycznie. Wosk wciąż elastyczny i wygląda bardzo dobrze.
Docelowo chciałbym, żeby akordeon grał jak po wyjściu z fabryki  ;) Więc mechanizmy usprawnić chcę sam tak samo jak zadbanie o szczelność instrumentu. Później strojenie i wentylki pewnie u profesjonalisty.

Podmuchałem trochę prosto w kanały głośnic i powiem Wam - robi wrażenie. Zwłaszcza to co sie dzieje na barytonach. No po prostu cale pomieszczenie wibruje razem z języczkiem  [brawo].
Poszperałem jeszcze trochę w ukraińskim i rosyjskim internecie i znalazłem dosyć dużo akordeonów z tej fabryki, ale jak na razie nie widziałem żadnego - który miałby pięć rzędów guzików. Kto wie - może mój model to jakiś "Bieda Jupiter" ? hehe