Autor Wątek: Hohner Verdi II - relacja z naprawy  (Przeczytany 2916 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kar00l

  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« dnia: 28 Październik 2018, 20:35 »
Witam,

jakiś czas temu za niewielkie pieniądze zakupiłem dwuchórowego Hohnera Verdi 2 80 basów. Zakup był "w ciemno" z myślą o samodzielnej renowacji. Stan akordeonu mnie zaskoczył, na szczęście dodatnio. "Jest grywalny, i całkiem nieźle stroi choć wiadomo, że będą nowe skórki, woskowanie i strojenie. Ma oryginalne, wytłaczane pasy! Choć skóra strasznie wyschła i na zdjęciach wygląda gorzej niż w rzeczywistości. Poniżej zdjęcia. Naprawy będą się toczyły dość wolno. Ze względu na brak czasu, będę wrzucał jakieś relacje co 2-3 tygodnie. Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc, uwagi i krytykę  :) Takie prace będę wykonywał po raz pierwszy.

https://i.imgur.com/Kz1f5ue.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


https://i.imgur.com/g4eOE5o.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy



Najpierw czyszczenie i poprawa stanu wizualnego. Na pierwszy ogień poszedł miech, przeczyściłem go odkurzaczem i spirytusem. Kolor jest lepszy ale nie mogę wyczyścić skórek łączących dwa boki tektury. Próbowałem delikatnie szczotką do zębów, szmatką efekt jest mizerny. Nie chcę ich ani nadmiernie moczyć ani szorować. Chyba będą musiały zostać, bo nie chcę rozklejać całego miecha. Może w przyszłości zastąpię papierową, czerwoną okleinę tkaniną.

https://i.imgur.com/kv2oiMF.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


https://i.imgur.com/Xebyieq.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Papierowa okleina jest bardzo delikatna, musiałem bardzo uważać, żeby jej nie porwać, szczególnie przy brzegu starego kaliko. Przetarłem je denaturatem, łatwiej się odrywało.


A tak wygląda nowe kaliko. Nie wymieniłem jeszcze tej warstwy przy ramce miecha ale wszystko w swoim czasie, bo to dłuższa praca.

https://i.imgur.com/ZspRHb2.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy



Tutaj widać, że miech ma trochę lepszy kolor, tylko te skórki w rogach..:

https://i.imgur.com/Q5Nodso.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy



Rewitalizację przeżyła też galeryjka. Szlifowałem ją pastą polerską o dwóch grubościach i filcem. Cały komplet do kupienia w jakimś markecie, ja nabyłem w Castoramie. Chyba wyszło nieźle, bo była dość porysowana. Oczywiście nowy materiał. Do przyklejenia użyłem jakiegoś kleju sekundowego. Bardzo duży błąd, nie polecam.  Efekt był taki, że na froncie galeryjki wyszły dziwne, matowe plamy, łatwe do usunięcia ale musiałem ją jeszcze raz przeczyścić.

https://i.imgur.com/u1QBA55.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Ostatnia zmiana: 28 Październik 2018, 20:39 wysłana przez Kar00l »

Online Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6862
    • Zobacz profil
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Październik 2018, 10:41 »
Zapowiada się ciekawy temat [piwo]
Trzymam kciuki za efekt końcowy :)

Offline maz63

  • *****
  • Wiadomości: 741
    • Zobacz profil
  • Skąd: świętokrzyskie
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #2 dnia: 29 Październik 2018, 15:26 »
Fajna relacja  :)

Powodzenia i czekam na końcowy efekt  [piwo]

Offline pikolo69

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 930
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kutno
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Październik 2018, 23:04 »
 [brawo] Coś się zaczyna dziać  [brawo]

Offline Kar00l

  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Listopad 2018, 20:39 »
Długi weekend niestety za nami. Miałem jednak trochę czasu, żeby popracować nad akordeonem. Dokończyłem wymianę kaliko. Niestety zdjęcia całości nie mam w tej chwili ale w przyszłości pewnie się pojawi. Oklejanie zacząłem od dolnego, krótkiego boku. Nie wyszło tak idealnie jak bym chciał mimo tego, że dokładnie odmierzałem długość pasków, rysowałem linię i wycinałem. Niestety rozbieżności wynoszą jakąś część milimetra, pewnie grubość linii cienkopisu. Z daleka nie widać ale z bliska już tak. Pocieszające jest to, że oryginalne też miało niewielkie błędy.
Żeby było idealnie zmieniłem technikę. Zrobiłem sobie szablon z kartonu, do którego przykładałem kaliko i odcinałem nożem do papieru, już bez rysowania. Ponadto papierową taśmą zaznaczyłem krawędzie kaliko na narożnikach miecha.
https://i.imgur.com/lpd1gbn.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


W końcu wyszło mi równo z czego jestem zadowolony.

Następnie wziąłem się za galeryjkę basową. Jej stan jest widoczny w pierwszym poście. Była wytarta od dłoni i chyba pomalowana czymś, co zaczynało się lepić po 30-40 minutach gry. Przeczyściłem ją papierem ściernym 150, 250 i 500 ale nie zdzierałem farby do gołego drewna. Następnie zamówiłem specjalną farbę na bazie żywicy z utwardzaczem. Koszt: 20 zł za ok 200 ml. Drożej niż jakaś olejna czy akrylowa ale, kolor dość dobrze pasuje do celuloidu "kość słoniowa", a taka farba bardzo odporna na ścieranie. Niestety zabrakło czasu na finalne dopracowanie. Na zdjęciu galeryjka po jednokrotnym malowaniu. Będzie miała złoty materiał, taki sam jak pod galeryjką z prawej strony.
https://i.imgur.com/QzD4K9G.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Zastanawiam się co zrobić z brakiem celuloidu na stopkach. Albo zerwę całkiem i pomaluję albo nałożę szpachlę do drewna i pomaluję ubytki. Ktoś z Was ma doświadczenie ze szpachlą? Miejsce jest trochę newralgiczne, jestem ciekaw czy szpachla przy stawianiu akordeonu nie odpadnie.

https://i.imgur.com/7ujIzko.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Czas na dekawki. Akordeon był szczelny ale pod klapkami była tylko skóra. Te materiałowe kółeczka przyklejono na jakiś paskudnie twardy klej, natomiast same dekawki były zamocowane chyba na wosk. Skóry zerwałem, dekawki wyczyściłem z każdej strony. Zdjęcie przed i po:
https://i.imgur.com/wdUGVzT.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Następnie podkleiłem skórę z filcem 2mm. Do tego używałem zwykłego butaprenu.

https://i.imgur.com/SJFq8Ls.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


A tak wygląda całość:
https://i.imgur.com/HZ18Tee.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Póki co, dekawki nie są przyklejone. Niech się uleżą, jak filc się wygniecie i dopasuje - wtedy przykleję, pewnie w następny weekend. Kółka dam skórzane i wszystko przykleję (za radą forumowiczów :D) na elastyczny klej poliuretanowy, czyli do butów. Trochę rozjechała się klawiatura ale było to do przewidzenia:
https://i.imgur.com/Crgs4u7.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Przy takich różnicach wyrównanie góra-dół nie sprawi mi problemów, ale nie wiem jak wyrównać klawisze w poziomie. Między kilkoma z nich jest spora szczelina, którą chciałbym złagodzić.

Offline stzet391

  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
  • Skąd: mińsk maz.
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Listopad 2018, 14:47 »
Kolego, dobrze sobie radzisz z renowacją tego akordeonu. Powodzenia.

Offline jm48

  • *
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Listopad 2018, 16:38 »
Góra dół najpierw wyrównaj, a dopiero potem przyklejaj dekawki - ja kleiłem silikonem, to daje pewną elastyczność.

Online Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6862
    • Zobacz profil
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Listopad 2018, 20:43 »
Część treści z wiadomości stzet391 oraz jm48, dotycząca nierównych odstępów między klawiszami, aby była łatwiejsza do znalezienia dla kolejnych osób z podobnym problemem, została dołączona do wątku:

Offline Tremol_03

  • ****
  • Wiadomości: 423
    • Zobacz profil
  • Skąd: Mińsk Maz., Mazowieckie
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #8 dnia: 15 Listopad 2018, 21:07 »
Bardzo dobrze Ci idzie. Życzę Ci powodzenia, ja też odrestaurowywałem swojego Verdi II ale nie ukończyłem projektu bo musiałem go z pewnych przyczyn sprzedać. :(
Niemniej jednak życzę Ci powodzenia, cierpliwości i wytrzymałości  ;D [piwo] [toast]

Offline Kar00l

  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #9 dnia: 18 Listopad 2018, 19:54 »
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i cieszę się, że się Wam podoba. W takim razie remont nie idzie mi jakoś specjalnie źle. Tremol widziałem i z zainteresowaniem czytałem  :D
Widzę, że wyrównanie klawiatury w poziomie to grubsza sprawa. Dopasowywanie jakiś podkładek albo nakładanie szpachli będzie bardzo czasochłonne i  muszę to odłożyć na okres świąteczny, kiedy będę miał więcej czasu. Albo jeszcze później, bo na święta zaplanowałem rozebranie mechanizmu basowego i wymianę filcu pod dekawkami  ;) Ostatnio poczyniłem kolejne postępy w naprawie.

Tutaj nowe kaliko na miechu. Tak się prezentuje w całości:

https://i.imgur.com/aBEKNpw.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


W weekend zająłem się zmianą zaworków i wosku na półtonach. Zanim się zabrałem za wyciąganie i czyszczenie głosów, wykonałem pomiary na złożonym akordeonie, zamieszczę je na końcu. Tak wyglądała głośnica przed:
https://i.imgur.com/DdP0o9M.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


No cóż, głosy jak głosy, nie były jakoś specjalnie zardzewiałe (i jak na moje niewprawne oko chyba nie specjalnie spiłowane). Tutaj w zbliżeniu:
https://i.imgur.com/OTELlYC.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy

Jak na dziewięćdziesięcioletni akordeon stan całkiem dobry. Jak pisałem akordeon gra i to całkiem nieźle.
Kiedy zdejmowałem głosy zauważyłem ciekawą rzecz. Jak widać jest między nimi bardzo wąska szczelina. Ktoś kto wcześniej woskował zapewne przejechał łyżką tylko z góry, dlatego pod głosami nie było wosku. W szczelinie zebrało się nawet trochę kurzu i brudu.
https://i.imgur.com/Oa2EwB5.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Pod najmniejszymi głosami zobaczyłem takie drewniane wstawki. Myślicie, że tak było oryginalnie?

https://i.imgur.com/ma8CPcN.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Zdjęte głosy przez 10 minut moczyłem w occie spirytusowym z dodatkiem sody oczyszczonej. O occie dowiedziałem się z forum natomiast sodę doradził mi znajomy chemik. Sugerował także zawinięcie głosów w folię aluminiową ale tego zabiegu nie testowałem. Następnie ok. trzech godzin moczyłem głosy w toluenie. Następnie wytarłem, poczekałem aż toluen wyparuje i wyczyściłem wełną stalową. Na klej uniwersalny przykleiłem nowe zaworki. Efekt chyba zadowalający:
https://i.imgur.com/tH1Hhg7.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


No i przyszedł czas na woskowanie. Z małymi szczelinami poradziłem sobie w taki sposób, że najpierw nałożyłem wosk na te poprzeczki, a potem przykładałem głosy. Przynajmniej nie będzie jakiś szczelin. Natomiast co efektu końcowego to Hmm... no mam nadzieję, że praktyka czyni mistrza. Wosk nakładałem specjalną łyżką zrobioną z cienkiej blachy. Następnym razem wrzucę zdjęcie. Moje pierwsze woskowanie:
https://i.imgur.com/lswQ5Ox.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Dlaczego tak? Wosk miał zbyt niską temperaturę, natychmiast zastygał i dlatego pojawiły się takie grudy. Wosk rozpuszczałem w podgrzewaczy kosmetycznym. Zdecydowanie odradzam. Na pewno nieestetycznie i daleko od ideału. Natomiast swoją funkcję spełnia.
Z drugiej strony poszło mi trochę lepiej, co napawa optymizmem  ::)
https://i.imgur.com/inoCmMu.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Wosk podgrzewałem na kuchence, na małym ogniu. Co pewien czas zdejmowałem tygielek, żeby wosk nie zaczął dymić. Wydaje mi się, że łatwiej i lepiej poszłoby mi woskowanie z szerszymi odstępami między głosami. A teraz też wiem, że otwór w łyżce należało zmniejszyć. Jeszcze trzy głośnice przede mną, więc będzie miejsce do eksperymentów.

Po kilku godzinach zrobiłem pomiary na zamkniętym akordeonie. Zaskoczyło mnie, że czasem różnica w stroju jest niewielka, a czasem bardzo duża. Natomiast bardzo ciekawym i pasjonującym doświadczeniem  było dla mnie wsłuchiwanie się w tremolo, dudnienia i obserwacja różnic w centach.
Tam gdzie nie ma żadnego oznaczenia +/- głosy są odstrojone w górę czyli są na +. Czy ktoś się połapie jakie tu było tremolo?

https://i.imgur.com/zNh3klj.jpg
Hohner Verdi II - relacja z naprawy


Jestem Ciekaw Waszych ocen  :)




Informacja od administratora. Część treści została przeniesiona do tematu - Materiał pod głośnicami.
« Ostatnia zmiana: 19 Listopad 2018, 15:33 wysłana przez Kar00l »

Online aszeluk

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 98
    • Zobacz profil
  • Skąd: Gdynia
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Listopad 2018, 09:59 »
Jestem pełen podziwu jak odmłodniał ten akordeon. Szacunek!
Natomiast co do woskowania - mam uwagi (ponieważ właśnie jestem w trakcie strojenia własnego akordeonu i wypróbowałem kilka wariantów). Postaram się zrobić zdjęcia z opisem.
A co to tremola. Jakie było wcześniej nieważne. Ważne jakie jest po czyszczeniu głosów (czyszczenie głosów to także strojenie gdyż usuwa się brud z języczków). Obecnie odstrojenie wygląda tak:
                centy                                  bps
            wdech    wydech                wdech   wydech
G#3       +10       ?                            1,2     ?                        ok. 1,2 "dudnienia" na sekundę - 1,2 bps
A#3        +3       +5                          0,4     0,7
C#4        +5       +16,5                     0,8     2,5
D#4        +3       +16,5                     0,5     3
F#4        +12      +11                        2,6    2,5
G#4       +11       ?                            2,6     ?
A#4       +3         +13                        0,8    3,5
C#5        -5         +1                         1,5     0,3
D#5        +5        +8                         1.8     2,9
F#5         ?          +4                          ?       1,7
G#5        +7        -25                         3,4    12
A#5        +11       -14                        5,9     7,7
C#6        +6         ?                           3,8      ?
D#6       -11         +7                         7.9    5

Widać tu, że tremolo jest rozjechane w różne strony. Dla light musette(umiarkowane musette) odstrojenie powinno stopniowo schodzić od +20 dla G#3 do +9 dla D#6 co daje ok 2,3 bps dlaG#3 i stopniowo 6,2 bps dla D#6. Tam gdzie bps jest mniejszy niż 2 -wg mnie- praktycznie nie ma musette co oznacza, że na ok. 10 tonach nie masz musette.
Ponadto dla głośnicy "zerowej" rozjechanie między poszczególnymi tonami jest niedopuszczalne np. między G#3 a A#3 aż 21 centów a nie powinno przekraczać 3. Grając dwudźwiękami na musette będzie słychać kakafonię   jako wynik sumy owych rozbieżności.
Musisz go nastroić inaczej szkoda tak ładnie odrestaurowanego cacka
« Ostatnia zmiana: 20 Listopad 2018, 10:02 wysłana przez aszeluk »

Offline kazymel

  • ****
  • Wiadomości: 316
    • Zobacz profil
    • kazymel
  • Skąd: Wielkopolska
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Listopad 2018, 16:06 »
W podgrzewaczu kosmetycznym jak jest termostat mechaniczny to idzie podnieść temperaturę.Musisz zdjąć
to pokrętło po prostu je wyciągnij i w środku ośki jest śrubka którą idzie regulować temperaturę.Jak będziesz kręcił w lewo to się podnosi temperatura.Wyreguluj sobie jaka ci będzie odpowiednia.Ja właśnie tak mam zrobione.

Offline Kar00l

  • *
  • Wiadomości: 38
    • Zobacz profil
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Listopad 2018, 17:19 »
aszeluk, dziękuję za bardzo ważną i wyczerpującą odpowiedź. Każda uwaga jest dla mnie bardzo cenna, także trzymam Cię za słowo i liczę na więcej:).
Na ucho najbardziej odpowiada mi tremolo właśnie na F# i G#4 czyli w granicach 2,5 bps, zatem odstrojenie o około 10 albo trochę więcej centów na A4. Wiem, że muszę nastroić ale nie śpieszę się. Ta praca uczy cierpliwości. Zgłębiam teorię, dużo oglądam. Jeszcze nie do końca rozpoznałem sposób przeliczania odstrojenia w centach na bps dla poszczególnych dźwięków. Natomiast strojenie zacznę od głośnicy "zerowej". I tu też widzę poważny problem. Będę musiał stroić w dół, co jest dla mnie w teorii trudniejsze technicznie, bo w górę nie ma problemu. Tu będzie strojenie wewnątrz komory głośnicy i skrobanie przy nicie. No i właśnie, czym to robić, bo pilnik odpada. Dremel odpada - nie mam wprawy, wolę dziesięć razy sprawdzać jak głos stroi niż spiłować za dużo. Wiem, że używa się skrobaków. Pytałem w sześciu sklepach muzycznych - nie ma. W ogólne nie ma nic do akordeonu poza pasami:) I stąd moje pytanie, gdzie można kupić skrobak albo ewentualnie czym go zastąpić? Może ktoś podzieli się wiedzą czego używa do strojenia wewnątrz. Mam taki specjalny rysik z końcówką widiową ale na pewno będzie za duży dla najmniejszych głosów.

kazymel - o tym w ogóle nie wiedziałem! sprawdzę, dzięki:)

Aha i jeszcze jedno pytanie. Czy jest możliwe, że przez użycie wełny stalowej podczas czyszczenia niektóre stroiki odstroiły się w górę? Starałem się czyścić delikatnie ale nie jestem pewien jaki mogło to mieć wpływ.

Offline kazymel

  • ****
  • Wiadomości: 316
    • Zobacz profil
    • kazymel
  • Skąd: Wielkopolska
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Listopad 2018, 18:45 »
Jak zdejmiesz rdzę to stroik robi się lżejszy więc ton się podniesie.

Online aszeluk

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 98
    • Zobacz profil
  • Skąd: Gdynia
Odp: Hohner Verdi II - relacja z naprawy
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Listopad 2018, 18:54 »
Kazymel, nie do końca tak bo tu nie chodzi o ciężar języczka ale o przesunięty środek ciężkości w nim. Teoretycznie jeśli cały języczek byłby pokryty równą warstwą brudu, rdzy to ponieważ języczek w dolnej połowie rozszerza się i powierzchnia zdjętej rdzy jest większa i jest tak jakby zeskrobać więcej metalu na dole języczka a zatem ton się by obniżył.
« Ostatnia zmiana: 20 Listopad 2018, 19:01 wysłana przez aszeluk »