Autor Wątek: Royal Standard Montana, problem z mechaniką klawiatury  (Przeczytany 907 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Berghof

  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
  • Skąd: Karkonosze
Witajcie!
Jestem tu po raz pierwszy, ale nie  całkiem "świeży" w temacie. Ot - zdarza mi się od czasu do czasu pochylić z troską nad jakimś akordeonem. Tym razem ktoś z rodziny szukał u mnie ratunku i oto mam na warsztacie Royal Standard Montana 120 basów, 4 chóry. Ma chyba jakieś 50 lat...
Klawiatura nierówna, brak pewnych głosów (zerwane), a jeden znalazłem nawet w "zmarszczce" miecha.
Swoje ten instrument przeszedł, ale - ponieważ na zewnątrz prezentuje się niemal nienagannie - postanowiłem toto wyremontować.  Trochę tego jest, bo:
1. O zerwanych głosach w basie wspominałem. To drobiazg.
2. Uszkodzone pokrętło regulacji pasa lewej ręki (dostęp karkołomny!) oraz wymiana pasa na nowy.
3. Wymiana wszystkich zaworków na głosach (niektóre "kłapią", inne zdeformowane a więc wymiana całości.
4. Sypie się wosk, więc przy okazji czyszczenia głosów i wymiany zaworków - woskowanie. Przedtem jednak gruntowne czyszczenie i ewentualne korekty w "stolarce" głośnic, przede wszystkim równanie płaszczyzn pod płytkami głosów. To są dość banalne czynności, robiłem to wielokrotnie z powodzeniem.
5. Mechanika basów zalana jakimś olejem (jadalnym???), klei się i jest "leniwa" w reakcji, przyciski głosów wymagają korekt (ustawienie prostopadle do prowadnicy).
6. Sam miech jest w stanie idealnym, ale wymienić muszę uszczelnienia od strony połówek, poddać regeneracji gniazda do szpilek spinających połówki z miechem, uzupełnić brakujące szpilki.
Potem jeszcze sprawdzenie i korekta stroju.
Ale - zanim do tego się wezmę, muszę:
7. Naprawić mechanizm zmiany chórów po stronie sopranowej.

I wreszcie - najważniejsze:

8. Naprawić mechanikę klawiatury. Tu mam pytanie do "majstrów" z forum:
Na dołączonych fotkach jest ta (oryginalna cokolwiek!) mechanika. Od stosowanej w innych instrumentach różni ją to, że klawisze mocowane są do takich kawałków plastiku (polistyren, niestety!), które wraz ze sprężynami powrotu klawiszy są osadzone w takich "strzemiączkach" ze stali, osadzonych jednym nitem na aluminiowej szynie mocowanej wkrętami do dna komory klawiatury.

Wspomniane wcześniej plastikowe elementy posiadają otwory pod "szprychę". Umieszcza się je w tych stalowych (na fotce - czarne) strzemiączkach i kolejno przetyka się przez nie "szprychę" - oś, na której "stoi" cały mechanizm.
Problem jest z tymi plastikami (biały polistyren!!!). Jak na "Królewski Standard" instrumentu - jest to wyjątkowy bubel, który stanowi serce tej mechaniki.  10 szt z 41 ma różnej wielkości pęknięcia wokół gniazd, w których osadony jest bolec utrzymujący sprężyny powrotne. I właśnie tych felernych detali dotyczy moje pytanie i prośba, czy któryś z kolegów "majstrów" ma coś takiego w swych gratach... uppps!
rezerwach materiałowych.   
Chodzi mi o pojedyncze plastiki w liczbie 10 szt, bądź o całą tę aluminiową listwę ze wszystkim w kupie. Jeśli nie - czeka mnie żmudne dorabianie tych elementów z poliwęglanu, który - choć trudny w obróbce - nie ma sobie równych pod względem wytrzymałości mechanicznej.
Serdecznie pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów
Berghof