Autor Wątek: Sibylla Brand Rekord  (Przeczytany 2158 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline doer

  • *
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Sibylla Brand Rekord
« 16 cze 2019, 21:43 »
Akordeon marki Sibylla Brand Rekord. Stan ogólny całkiem niezły. Kilka elementów do klejenia. Klawiatura do korekty w powiązaniu z wgiętą do środka galeryjką. Najwięcej pracy będzie jednak z muzyką.

https://i.imgur.com/iq0uccv.jpg
Sibylla Brand Rekord



Głosy są na jednolitej płytce, pordzewiałe, pełne różnego rodzaju usterek.

https://i.imgur.com/UZoeTTH.jpg
Sibylla Brand Rekord



I teraz moje pytania do Was:
  • Czy są akordeony z jednym chórem?
  • Dlaczego pomimo zdjęcia wentylków chór dalej gra w obie strony?
  • Co daje mocowanie na wosk i tak małej powierzchni styku takiej jednolitej płytki? Nawet po jego zdjęciu, czyli de facto wprowadzaniu nieszczelności i jw. (braku wentylków) dalej całkiem głośno i sprawnie gra? Dlaczego?
  • Czy to norma, że 2 najwyższe dźwięki nie mają wentylków? Już kilka razy to widziałem czy to przypadek?
  • Wentylki są w całkiem dobrym stanie ale wyglądają na za krótkie. Wymieniać czy zostawiać?
  • Czy jeśli wentylki różnie przylegają, to te luźniej przylegające docisnąć folią jakąś?

Tego akordeonu akurat nie mam tylko i wyłącznie do ponownego złożenia. Chciałbym go nieco bardziej dopracować. I od strony wizualnej i muzycznej.
« Ostatnia zmiana: 16 cze 2019, 21:55 wysłana przez doer »

Offline doer

  • *
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Odp: Sibylla Brand Rekord
« Odpowiedź #1, 21 cze 2019, 19:52 »
Odpowiedziałem sobie samodzielnie na pytania:
- jeden chór jest za cichy i nie daje takiego zróżnicowania dźwięku
- brak wentylków przy mniejszych głosach nie jest dużą przeszkodą aby głos grał
- mocowanie na wosk jednolitej płytki głosowej zapewne daje niewiele, bo wosku tego i tak jest niedużo
- sądzę, że brak wentylków przy mniejszych głosach może być praktyką, ponieważ kolejny akordeon Royal Standard na trzecim chórze ich w ogóle nie ma, ale są one małe te głosy
- jak głosy grają dobrze a wentylki dają się użyć ponownie, to lepiej zostawić oryginały
- dociski można zrobić z folii lub nawet blaszki (zauważone w RS)

Od czasu ww. zdążyłem już poprawić wentylki i podstroić kilka głosów. Przyszedł jednak RS, także w porównaniu ta SB wygląda niestety jak zabawka :D Jak będzie kompletnie podstrojony to go zapewne przekażę dalej.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7366
    • Zobacz profil
Odp: Sibylla Brand Rekord
« Odpowiedź #2, 21 cze 2019, 20:05 »
Małe zabawkowe akordeony często mają tylko jeden chór, aby ich koszt produkcji był jak najniższy. Natomiast w "prawdziwych instrumentach" najmniej to zwykle dwa chóry, najczęściej jest to układ MM, ale bywają i akordeony z LM (szczególnie wśród amerykańskich).

Dla jasności dodam, że akordeonu ze zdjęć nie uważam za zabawkę.

Najmniejsze stroiki chóru piccolo (zarówno po stronie melodycznej, jak i basowej) nie wymagają obecności wentylków, było o tym już kilka razy pisane na Forum (np. tutaj i tutaj).


dociski można zrobić z folii lub nawet blaszki (zauważone w RS)
Dobrze sprawdza się też klisza od rentgena. Więcej o dociskach do wentylków (i z czego można je zrobić) jest w temacie o wentylkach.


W przypadku głosów "na płycie" ("na blacie") zwykle mocuje się taką płytę na skórze, zupełnie bez użycia wosku, dzięki temu lepiej przenoszone są drgania na głośnicę (co daje lepsze brzmienie i większą głośność). O mocowaniu głosów na skórze jest osobny wątek. Możesz też podpatrzeć, jak takie płyty z głosami montowane są w bandoneonach.

Offline doer

  • *
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Odp: Sibylla Brand Rekord
« Odpowiedź #3, 22 cze 2019, 21:42 »
Dzięki za wskazówki. Spróbuję ten motyw z mocowaniem na skórę. Te płytki są tak dopasowane, że w zasadzie wytarczy zamocować i zacisnąć haczykami i gra. Usunąłem z nich cały wosk bo był niechlujnie nałożony. W każdym zakamarku można go było znaleźć.

Offline doer

  • *
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Odp: Sibylla Brand Rekord
« Odpowiedź #4, 15 lip 2019, 21:19 »
Jednolitą płytkę po stronie melodycznej osadziłem na kinezo-taśmie, bardzo ładnie trzyma. Uszczelniłem miech, podstroiłem i sobie gram od czasu do czasu :)

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7366
    • Zobacz profil
Odp: Sibylla Brand Rekord
« Odpowiedź #5, 15 lip 2019, 21:26 »
Jednolitą płytkę po stronie melodycznej osadziłem na kinezo-taśmie, bardzo ładnie trzyma.

:( Najdelikatniej pisząc: rozwiązania używane w akordeonach, takie jak np. mocowanie głosów na wosku, czy mocowanie głosów gwoździkami na skórze, sprawdzają się do tego stopnia, że mimo postępu technologicznego używane są niezmiennie od prawie 200 lat.

Offline doer

  • *
  • Wiadomości: 28
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Odp: Sibylla Brand Rekord
« Odpowiedź #6, 15 lip 2019, 22:04 »
Wiesz, nie mam z tym problemu ;)  Powiem tylko, że próbuję różnych rozwiązań.

Mam na ten temat kilka przemyśleń ale chyba zachowam to dla siebie. Powiem tylko, że jest to jak z samochodami, można kupić z salonu i trzymać na dworze i zgnije. Tak jest z jednym moim akordeonem, która ma te wszystkie sprawdzone rozwiązania. W drugiej natomiast strony jest tak, że jak ktoś klei głos na wikol a takie coś zastałem w kupionej ostatnio Muzie, to już nie chodzi, że ciężko potem coś z tym głosem zrobić, tylko to zwyczajnie brzydko wygląda.

Dodam, że mam i skórę i wosk i ich używam. Jak będę wystarczająco zniechęcony, to nie będę pisał, bo mam też do naprawy fortepian zabytkowy ;)
« Ostatnia zmiana: 15 lip 2019, 22:10 wysłana przez doer »