Autor Wątek: Błędy początkujących akordeonistów  (Przeczytany 25548 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Janusz

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Augustów
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Grudzień 2016, 18:58 »
Gratuluję pomysłu na temat. Moim błędem, który uświadomiłem sobie dopiero po kilku latach gry było zbyt mocne stukanie w klawisze i basy. Wcześniej grałem na keyboardzie i stąd miałem takie przyzwyczajenia.

Offline jey

  • *
  • Wiadomości: 23
    • Zobacz profil
  • Skąd: mazowieckie
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #16 dnia: 21 Grudzień 2016, 16:35 »
Błędem początkujących (niektórych) jest granie całego utworu, aż do bólu. Chodzi o to, że mylą się w danym miejscu ale grają utwór od początku z nadzieją, że się nie pomylą i tak w kółko  :'( No ale cóż....
To jest uleczalne  ;D

hmm to tak mnie uczy mój master ;/ to co lać go po łbie ? :o

Online Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6067
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #17 dnia: 21 Grudzień 2016, 16:52 »
Być może są to na tyle krótkie utwory, że Twój nauczyciel uważa, że bez szkody dla Twojej psychiki i marnotrawstwa czasu, można powtarzać je za każdym razem od początku, albo temat nam się rozszerza z "Błędy początkujących akordeonistów" na "Błędy początkujących akordeonistów i nauczycieli".

W przypadku dłuższych utworów, mających trudniejsze i łatwiejsze miejsca, byłoby to moim zdaniem dużym błędem. Lepiej więcej czasu poświęcić na doszlifowanie problematycznych miejsc, niż mieć super wyćwiczony utwór od jego początku do... problematycznego miejsca.

Przećwiczenie całości utworu oczywiście jest ważne, ale powtarzanie wszystkiego od początku, przy każdej pomyłce, można trochę przyrównać do czytania zagranicznej książki w której czasem trafi się na nieznany wyraz, który trzeba sprawdzić w słowniku. W przypadku trafienia na taki nieznany wyraz, nie czyta się za każdym razem książki od początku, tylko poświęca się czas na ten wyraz, którego się nie znało.

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *****
  • Wiadomości: 773
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #18 dnia: 21 Grudzień 2016, 17:11 »
hmm to tak mnie uczy mój master ;/ to co lać go po łbie ? :o
I to dosyć mocno, żeby zrozumiał , że każdy błąd za każdym powtórzeniem utrwala się ! I trzeba coraz więcej czasu , aby go wyeliminować!
Ćwiczy się :wpierw sam błąd, potem połączenie małego fragmentu , który jest przed nim, a potem połączenie z fragmencikiem , który jest za nim. Potem całość.
Tak jesteśmy psychicznie skonstruowani , że jest to najszybszy sposób eliminacji błędu.
To tak samo , jak byśmy pokonywali tor przeszkód i za każdym razem walili głową w murek , bo nie możemy go przeskoczyć. To proste - jeśli nie poprawimy skoczności , to do "śmierci z przymiotnikiem" będziemy głową przypieprzać w ten murek... :)
Kiedy jakiś układ dźwięków nie " pasuje" nam i mylimy się , to w mózgu musimy zmienić "łuk odruchowy", który nam prawidłowe wykonanie hamuje,  przez zmianę techniki i "przyzwyczajenie" łebka do "nowego sposobu grania." :) (np.do wyższego podnoszenia palców, rozluźniania ręki itp.)

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1861
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #19 dnia: 21 Grudzień 2016, 19:22 »
Zaintrygował mnie ten " łuk odruchowy"
Z praktyki wiem jak to wygląda gdy trzeba paluchy układać wbrew temu do czego się je przyzwyczaja grając gamy i pasaże podpalczaste i teraz pytanie czy wykucie na blachę takiego fragmentu kłócącego się z naturalnymi odruchami nie psuje tych wcześniej wyuczonych ?

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *****
  • Wiadomości: 773
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #20 dnia: 21 Grudzień 2016, 19:45 »
Nie wiem , czy to jest prawidłowa nazwa, (dlatego napisałem ja w "gęsich łapkach"), bo definicja ,którą później czytałem określa, że to się odbywa na poziomie rdzenia kręgowego , bez udziału mózgu. Ale nam tak nauczyciele tłumaczyli, więc powtarzam.
Niektórzy określali to jako "pamięć ruchu". Dlatego - dobrzy nauczyciele uczą "łażenia palcami po klawiaturze", a nie "macania klawiatury", gdyż dłuższy ruch jest bardziej przyswajalny.
Myślę , że bardziej chodzi o skojarzenie i wyrobienie sobie odruchu skojarzeniowego.  A to - dla każdej sytuacji można "wyrobić" oddzielnie, bez skojarzenia z innymi tego typu odruchami. I sądzę , że to się później odbywa nadal w mózgu , jako czynność zautomatyzowana.:)
W każdym razie - wiadomo o co chodzi podczas ćwiczenia i to jest pewne , że zarówno prawidłowe , jak i nieprawidłowe czynności utrwalają się przez powtarzanie. :)

Offline klawiszowiec31

  • ***
  • Wiadomości: 153
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielkopolska
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #21 dnia: 21 Grudzień 2016, 21:40 »
Nie trzymanie tempa albo nie odpowiednie tempo do utworów

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1861
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #22 dnia: 22 Grudzień 2016, 07:19 »
Krystyn czy "łażenie i macanie" ma znaczenie u początkujących czy u starszych takich jak Sztyc też jest ważne.
i na czym  polega różnica ?
Ja chyba miałem słabych nauczycieli w szkole co rusz to się czegoś nowego dowiaduję.  ;)

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *****
  • Wiadomości: 773
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #23 dnia: 22 Grudzień 2016, 11:15 »
Drogi Sztycu! :)
Między "macaniem" a "łażeniem"  różnica jest w obszerności ruchu.
Dawna szkoła, zarówno organowa , jak i akordeonowa, uznając, że sposób wydobycia dźwięku na tych instrumentach nie zależy od siły nacisku palca , ani - tak, jak na fortepianie - sposobu uderzenia, wychodziła z założenia , że klawisze na tych instrumentach należy jedynie przyciskać ręką bardzo zbliżoną do klawiatury , nie podnosząc palców przed naciśnięciem klawisza. Potem odkryto , że jednak nie jest to najlepszy sposób ,   gdyż - oprócz tego , że nieco ogranicza technikę , łatwo w trakcie nauki usztywnić dłoń - szczególnie śródręcze , a nauczyciel nie ma nad tym żadnej kontroli. ( To te główne przesłanki.) Dlatego teraz jest tendencja do podnoszenia palców przed zainicjowaniem dźwięku , nie tyle dla "walenia" w klawisze , ile po to , aby droga palca "do celu" była dłuższa, a - co za tym idzie - bardziej przyswajalna przez "rozumek".  :)  Dłuższa droga , to wyraźniejszy bodziec , przez to lepiej zapamiętywany , a także sprzyjający rozluźnieniu dłoni i palców. I to jest własnie "łażenie". :)
Wiek jest tutaj nieistotny , bo zarówno rozluźnienie ręki , jak i reakcja na bodziec, to nie tak do końca sprawa wieku. Oczywiście - młodszy organizm szybciej to wszystko przyswaja , ale poprawiać technikę można w każdym wieku. :)
Co prawda sam po sobie widzę , że to , co w sensie ruchowym ( np. teraz - palcowanie przy graniu gam i pasaży na basach , co miałem potwornie zaniedbane) w młodości wychodziło "w try miga" , teraz potrzebuje  więcej czasu. Ale z kolei - świadomość i doświadczenie , którego próżno było szukać w młodości :D , teraz pomaga w bardziej racjonalnym ćwiczeniu , co z kolei przyspiesza tempo nauczania.
Innymi słowy - czyś młody , czyś starszy   - zawsze dobrze! :D
Pozdrawiam.

Offline Wojgra9

  • *****
  • Wiadomości: 882
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kwidzyn
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #24 dnia: 22 Grudzień 2016, 11:43 »
Krystyn , Ty wiesz jak pocieszyć.

Offline Winter

  • ****
  • Wiadomości: 319
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubsko
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #25 dnia: 22 Grudzień 2016, 11:47 »
Bardzo optymistycznia końcówka , jeszcze jest nadzieja, że kiedyś ogarnę to wszystko :)

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1861
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #26 dnia: 22 Grudzień 2016, 12:32 »
Krystyn dużo ciekawych rzeczy piszesz i teraz po lekturze Twojej wypowiedzi się zastanawiam czy ja jeszcze "macam" czy już zgodnie z  nowymi trendami "łażę"  ???
Tak myślę że robię coś pośrodku tylko jeszcze tego nikt nie nazwał  ;D

Online Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 6067
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #27 dnia: 22 Grudzień 2016, 12:38 »
Wysoko podnosi palce np. Daniele Falasca [akordeon]
https://www.youtube.com/watch?v=EOI9Mv4zlZs

Polecam jego nagrania :) Jeden z moich ulubionych akordeonistów.
https://www.youtube.com/user/VideoFalasca/search?query=brandoni

Offline Sztyc

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1861
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #28 dnia: 22 Grudzień 2016, 12:52 »
Bardzo fajny przykład choć wiem że ja jestem na etapie który można określić jako mało reformowalny i jak by problem mnie nie dotyczy to czy nie są też  ważne czynniki fizjonomii dłoni ??

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *****
  • Wiadomości: 773
    • Zobacz profil
Odp: Błędy początkujących akordeonistów
« Odpowiedź #29 dnia: 22 Grudzień 2016, 14:17 »
Oczywiście , że budowa dłoni i jej możliwości techniczne mają również znaczenie.
Ważne jest to , żeby układ dłoni był jak najbardziej zbliżony do indywidualnych cech jej właściciela.
Można to np. zbadać tak:  ułożyć rękę tak , jakbyś trzymał pomarańczę ,czyli wszystko zaokrąglone i taką dłoń położyć na klawiaturę. To jest Twój naturalny układ dłoni , przy którym mięśnie są najluźniejsze. W trakcie ćwiczeń - trzeba tylko kontrolować , żeby czegoś niepotrzebnie nie  usztywniać. Nie ma jednakowej recepty na podkładanie palca , układ ręki przy graniu pasaży itp. Najważniejsze - żeby każdy "kawałek" ręki  utrzymać w jak największym "luzie"! Od ramienia - które ma sprawiać wrażenie przybitego jednym gwoździem, przez - nie za bardzo , żeby go nie usztywnić - odwiedziony łokieć.( Jeśli jest za blisko ciała , stopniowo , w tracie ćwiczeń staramy się powolutku odsuwać go od ciała.Pomaga w tym taki ruch łokcia do przodu i z powrotem na np. trzymanej nucie.)
I tutaj też wychodzą indywidualne cechy osobnicze grającego. Jeden będzie miał "pełny luz" przy łokciu bardzo wysuniętym do przodu , inny - przy bardziej cofniętym. Jedna dłoń będzie bardzo wypukła , inna - , żeby była luźna - bardziej płaska. Wszystko musi wynikać z naturalnej budowy.
Są zasady , które są podstawą , ale realizacja zależy już od indywidualnej budowy i to nie tylko ręki , ale całego "delikwenta" , rozmarzonym wzrokiem zapatrzonego w swój ukochany akordeon.... :D
Podstawą jest - pełny luzik !
Nie wiem , czy to , co teraz napiszę , będzie off-top , ale dobrze tłumaczy o co chodzi w tych "prawidłowych" układach rąk przy graniu.
Kiedyś spytałem mojego byłego Profesora od wiolonczeli :"Kaziu , jak właściwie prawidłowo powinienem
trzymać smyczek?" Na to mój Profesor podaje mi płasko ustawiony długopis:" Bierz!" Chwyciłem lekko zdziwiony , a Profesor na to :" Ty - tak!".
Podsumowując: z jednej strony pewne "prawidła" , z drugiej - "nic na siłę"!
Pozdrawiam i współczuję. Trochę "naględziłem"... :)