Autor Wątek: Po jakim czasie udawało Wam się w miarę płynnie grać choćby proste utwory?  (Przeczytany 9260 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Winter

  • ****
  • Wiadomości: 281
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubsko
Po jakim czasie udawało Wam się w miarę płynnie grać choćby proste utwory .Ja prawie 2 miesiące i nadal opornie łącze basy z klawiszami, zastanawiał się czy to normalnie, czy ja jestem taki trudny do nauczenia?

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7367
    • Zobacz profil
Może zainteresować Cię też temat:

Offline Winter

  • ****
  • Wiadomości: 281
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubsko
Marcelku!!!! Ty to jakbys w myślach czytał!!!! :)

Offline Roman58

  • **
  • Wiadomości: 91
    • Zobacz profil
  • Skąd: dolnośląskie.
Winter u każdego jest różnie, ja bynajmniej jeden utwór opanuję w 3 dni a inny w dwa tygodnie, nie ma na to reguły. Robię tak, najpierw uczę się płynnie grać prawą ręką a później trenuje tylko lewą rękę aż będę płynnie grał nucą sobie melodię. Kiedy to opanuję rozpoczynam łączenie w żółwim tempie, takt po takcie. Z chwilą pomyłki rozpoczynam od nowa. I tak w kółko stopniowo zwiększając prędkość.

Offline Winter

  • ****
  • Wiadomości: 281
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubsko
Dziękuję za słowa otuchy, bo jakaś niemoc mnie dopadła!!!!! >:(

Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 4446
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Przez 6 lat szkoły grałem poniżej przeciętnej. Po 30 latach przerwy myślałem, że można to zmienić ale po 10 miesiącach ćwiczenia nie dopatrzyłem się jakiś zadowalających rezultatów więc odpowiem tak :
czasami nigdy człowiek się nie nauczy............ jeden ma predyspozycje do grania a inny nie................ Pozdrawiam  [akordeon]

Offline Winter

  • ****
  • Wiadomości: 281
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubsko
Wydrukowałem;  Pije Kuba do Jakuba ..... zagrałem . I już mi lepiej, hahhahah! [toast]

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2399
    • Zobacz profil
Nie ma zmiłuj się...
Nawet gdybym cały kawałek zagrał w trzy dni, to muszą się w każdym znaleźć 2-3 cholerne takty, które morduję tydzień lub więcej. W każdym. Takie mam szczęście.
Jeśli nie trudności techniczne w palcowaniu, to bariera psychologiczna, że nie ugram, choć nic wielkiego w nutach nie ma.
Nie ma zmiłuj się... czasem po tygodniu wpadam na pomysł że zmiana techniki palcowania repetycji w środku taktu rozwiązuje sprawę, daje wolny palec do rozpoczęcia repetycji na kolejnym dźwięku. Starczy 15 min przećwiczki i sprawa gotowa. Czasem trzeba przeforsować nienaturalny przebieg palców. A czasem zamknąć oczy i nie myśleć o barierze psychicznej - sama się rozwiąże.
Nie spotkałem kawałka, żebym nie miał podobnych problemów z cholernymi dwoma taktami.
Też macie takie dwa ulubione cholerne takty w swoich kawałkach?

Offline brebir

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1085
    • Zobacz profil
  • Skąd: Laszczki - Mazowieckie
Też macie takie dwa ulubione cholerne takty w swoich kawałkach?


Nie dość że taki takt najpierw trudno rozgryźć, to jeszcze później, siedzi głęboko w świadomości, i najczęściej się w tym miejscu mylę, albo niedokładnie zagram.  :)

Offline Damian

  • ***
  • Wiadomości: 104
    • Zobacz profil
  • Skąd: podkarpackie
Też macie takie dwa ulubione cholerne takty w swoich kawałkach?
Zawsze się w utworze trafi moment, że choć raz się człowiek pomyli i naciśnie klawisz nie ten co powinien, albo użyje nie tego basu, zwłaszcza przy dużych przeskokach :D chyba, że się opanuje do perfekcji, co jest bardzo trudne i wymaga wielu starań. Ciężko jest przez to zrobić nagranie, w którym trzeba co najmniej 2 zwrotki zagrać bez pomyłki :D  [akordeon]

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7367
    • Zobacz profil