Autor Wątek: Moje zmagania z klarnetem  (Przeczytany 25612 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline W.Królikowski

  • 31.05.1938 - 28.08.2016, VIP
  • *****
  • Wiadomości: 792
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Moje zmagania z klarnetem
« 17 kwi 2016, 21:13 »
Lipiec 1974 r. - ostatnie moje granie - klarnet zapakowany do futerału.

Parę dni temu coś mnie podkusiło, sięgnąłem po futerał z klarnetem, wyjąłem go,
złożyłem, próbuję dmuchnąć, nie idzie, ale po kilku próbach wreszcie zapiskało,
po dalszych kilku minutach dźwięk już normalny, ale nieszczególny, bo instrument
nie rozegrany, gama idzie, czyli klapy kryją, co mnie trochę zdziwiło, bo przecież był
kompletnie wyschnięty i myślałem, że trzeba będzie ?przelać? go wodą. Widać z tego,
że poduszki w klapach są dobrej jakości, bo przez tyle lat nic im nie zaszkodziło.

Potem okazało się, że zaczyna boleć kciuk podtrzymujący instrument, mimo iż na zaczep
jest nałożona gumka milimetrowej grubości, ale trochę jednak twarda. Nic grubszego
i miększego na zaczep założyć nie można, bo otwory się podnoszą i palce nie pasują do
otworów. Wymyśliłem więc zawieszkę na szyję, podobną jak w saksofonach, co pozwala
na położenie kciuka tuż ponad zaczepem i ? wszystko ?gra? : kciuk nie boli, palce
pasują do otworów, klarnet wisi na szyi jak saksofon - teraz można swobodnie grać.

O bólu warg nie wspominam, bo jeszcze nie było okazji do dłuższego ćwiczenia i tu
następny problem - trzeba czekać na okazję, by wszyscy wyszli z domu i tylko moje dwa
kotki muszą słuchać co ja wyprawiam (uciekają w najdalszy kąt).

Oto rezultat pierwszych prób - nagrania na Audacity, potem dołożona ścieżka midi/mp3
z elementarnym akompaniamentem napisanym w Mozarcie4 :
- Kołysanka mojej Mamy - 2 wersje
- Over the rainbow - po trzeciej próbie

Link do nagrań :
https://drive.google.com/open?id=0B4vsBp3hqzzRRnNXbGF2MHVKMVE 

CDN

« Ostatnia zmiana: 18 kwi 2016, 08:48 wysłana przez W.Królikowski »

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7369
    • Zobacz profil
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #1, 17 kwi 2016, 21:27 »
Super, że chwycił Pan znowu za klarnet!  [brawo] [brawo] [brawo]

Najbardziej podoba mi się "Over the rainbow". Przyznam, że sam klarnet bez podkładu midi byłby mi bliższy. Moim zdaniem każdy "żywy" instrument sam się świetnie broni.

Temat będę śledził z ciekawością :)

Offline maz63

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 822
    • Zobacz profil
  • Skąd: świętokrzyskie
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #2, 17 kwi 2016, 21:33 »
Świetnie ,po tylu latach  [brawo].Bardzo mi się podoba klarnet od dawna ale nigdy nawet go w rękach nie trzymałem.Pewnie trudny ???

Offline Janucik

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 1023
    • Zobacz profil
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #3, 17 kwi 2016, 21:39 »
Jestem pod wrażeniem, bo tu ciągle tylko akordeon i akordeon :D, a klarnet to jest najpiękniejszy dźwięk, i do tego w odpowiednich rękach. Gratulacje! [brawo]

Offline W.Królikowski

  • 31.05.1938 - 28.08.2016, VIP
  • *****
  • Wiadomości: 792
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #4, 17 kwi 2016, 22:20 »
dziękuję wszystkim za słowa otuchy, postaram się kontynuować i podnosić jakość

każdy instrument jest trudny, tyle że w różnym stopniu,
moim zdaniem wszystkie klasyczne "dęciaki" są łatwiejsze niż n. p. "smyczki", fortepian, akordeon i t. p.

Offline Voiko

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1607
    • Zobacz profil
    • Voiko_Music
  • Skąd: małopolskie
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #5, 17 kwi 2016, 22:37 »
Bardzo mi się podoba, ogromne  [brawo]

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2399
    • Zobacz profil
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #6, 17 kwi 2016, 23:14 »
To jak jazda na rowerze, jak się raz pojeździło, to się nie zapomina.
Widzę, że piękne wibrato pozostało, a i parę glissów też. Co do dźwięku, to myślę, że stroik i sam kij muszą trochę podmięknąć, a usta przywyknąć. No to się ciekawie zapowiada...
Przypomniał mi się moment powrotu do acc po 30-letniej przerwie.  [toast]

Offline W.Królikowski

  • 31.05.1938 - 28.08.2016, VIP
  • *****
  • Wiadomości: 792
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #7, 17 kwi 2016, 23:37 »
a propos wibrato - dawniej próbowałem naśladować mojego Idola Acker Bilka, ale nie udało mi się

Offline Jurek_klodzko1

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 4446
    • Zobacz profil
  • Skąd: Wielisławskie Czworaki
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #8, 18 kwi 2016, 04:15 »
Miła niespodzianka z samego rana  ;D Panie Włodzimierzu głośne i nieustające  [brawo] [brawo] [brawo]

Offline Winter

  • ****
  • Wiadomości: 281
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubsko
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #9, 19 kwi 2016, 15:29 »
Zazdroszczę kondycji w każdej postaci!!! [brawo]

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7369
    • Zobacz profil
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #10, 19 kwi 2016, 20:24 »
Część postów przeniosłem do tematu Winter.

Offline W.Królikowski

  • 31.05.1938 - 28.08.2016, VIP
  • *****
  • Wiadomości: 792
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #11, 19 kwi 2016, 22:05 »
następna pozycja - "I'm in the mood for love" (2 wersje)

(w wolnych tempach widać, słychać, wszystkie mankamenty, ale sytuacja jest patowa,
bo szybsze tempo nie weszło jeszcze w palce)

Link do nagrań :
https://drive.google.com/open?id=0B4vsBp3hqzzRRnNXbGF2MHVKMVE 

CDN

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7369
    • Zobacz profil
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #12, 19 kwi 2016, 22:24 »
Panie Włodku, a może udałoby się Pana skusić, aby przy którymś nagraniu, najpierw nagrał Pan klawisze (nie z midi, ale zagrał na żywo), a później do tego dograł klarnet? :) Zarówno akompaniament jak i klarnet byłyby zagrane przez żywego muzyka :)

Offline W.Królikowski

  • 31.05.1938 - 28.08.2016, VIP
  • *****
  • Wiadomości: 792
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #13, 19 kwi 2016, 22:36 »
właśnie mam taki plan - na początek do któregoś z nagrań na żywo na klawiszach
spróbuję dodać ścieżkę klarnetu

Offline Lajkonix

  • Konto usunięte z uwagi na naruszenia regulaminu
  • *
  • Wiadomości: 2399
    • Zobacz profil
Odp: Moje zmagania z klarnetem
« Odpowiedź #14, 19 kwi 2016, 23:21 »
No, no,no, ... widzę że klarnet powróci do łask.
 [brawo]