Forum Akordeonowe

Forum Akordeonowe => Off-topic => Wątek zaczęty przez: Jędrek w 11 gru 2015, 10:53

Tytuł: Naklejka na akordeon. No i dzięka wielkie !
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 11 gru 2015, 10:53
No i stało sie tak, iż dnia dzisiejszego nastąpiła pierwsza miesięcznica nauki mojej. Bez asysty, honorów... mówi sie trudno i gra się dalej ;) Chyba nie jest źle. Żona z chałupy mnie nie przegania jak wtedy com na trąbce próbował a czasem, a nawet często mówi, że jej się podoba. Przepocieszny instrumencik, ten diatonik. Jest radość ! 
Tak w ogóle to chciałem podziękować Wam za to, że jesteście. To forum to kopalnia wiedzy. Ni ma to tamto, bez Was to bym se mógł... nie powiem co i w czym porobić ;) Panie i Panowie, Wasze zdrowie  [piwo]
Aaaa... byłbym zapomniał... taką naklejkę sobie dzisiaj zrobiłem, bo mi sie coś widzi, że bardzo się przyda:
(http://i.imgur.com/ulM1V5m.jpg)
Tytuł: Odp: Naklejka na akordeon. No i dzięka wielkie !
Wiadomość wysłana przez: Sztyc w 11 gru 2015, 13:31
Kurcze co dzień jakaś miesięcznica , muszę pomyśleć   :o może i u mnie coś na jutro wypadnie żeby godnie nazwać miesięcznicą  ;D
Gratuluję wyrozumiałej małżonki :)  i cieszę że słowa Lajkonixa trafiły pod strzechy a na dodatek zostały wydrukowane. [piwo]
Graj Jędrek graj....
Tytuł: Odp: Naklejka na akordeon. No i dzięka wielkie !
Wiadomość wysłana przez: Lajkonix w 11 gru 2015, 16:33
O kurcze, naprawdę to ja tak mądrze napisałem? Aż się zdziwiłem, a tym bardziej moja żona.
Jędrusiu, wytrwałości! I pozderki dla Szanownej Małżonki.
Tytuł: Odp: Naklejka na akordeon. No i dzięka wielkie !
Wiadomość wysłana przez: Marcel w 11 gru 2015, 17:21
Tak w ogóle to chciałem podziękować Wam za to, że jesteście. To forum to kopalnia wiedzy. Ni ma to tamto, bez Was to bym se mógł... nie powiem co i w czym porobić ;) Panie i Panowie, Wasze zdrowie  [piwo]

Jędrek, dzięki za miłe słowa :) [piwo]
Tytuł: Odp: Naklejka na akordeon. No i dzięka wielkie !
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 11 gru 2015, 17:27
Wielkie dzięki za doping ! Ćwicze uparcie. W tym tygodniu dwa dni przerwy miałem bo na karczmie piwnej z kumplem na cechowni w jego grubie byłem a na drugi dzień trochę kiepsko u mnie było z samopoczuciem ;) Ale żem se pośpiewał, jak nigdy -  jak by nie było też w końcu jakaś tam edukacja muzyczna to była ;) Małżonkę zaraz pozdrowię bo właśnie umykam do domu. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)