Autor Wątek: yanco  (Przeczytany 2419 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leszek

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 1605
    • Zobacz profil
  • Skąd: śląskie, Hiszpania
Odp: yanco
« Odpowiedź #15, 05 sty 2020, 23:35 »
Witaj Yanco  :)

Offline yanco

  • **
  • Wiadomości: 96
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: yanco
« Odpowiedź #16, 09 sty 2020, 13:21 »
Cytuj
yanco, powiedz jak długo uczyłeś się gry. Z Twojego posta wynika, że nie grałeś 40 lat.
Łącznie 10 lat, 2 lata ognisko, 3 i 5 lat szkoła I i II st., przy czym II st. to już było wychowanie muzyczne, zatem nie akordeon, który był dodatkowym instrumentem. Miałem zostać nauczycielem hehe ale skręciłem w inne ścieżki. Potem chwilę jeszcze pogrywałem w wojsku ale nazwę to chałturą. W zasadzie od roku, można powiedzieć od początku, wszystko od nowa, od podstaw, niezależnie czy coś wiedziałem czy nie. Teraz już nie odpuszczę:).

Offline virtuoz_85

  • *
  • Wiadomości: 13
    • Zobacz profil
  • Skąd: Rzeszów
Odp: yanco
« Odpowiedź #17, 22 mar 2020, 14:35 »
witaj Yanco,

poruszyła mnie twoja historia, ale cieszę się, że wróciłeś do grania! To jest dowód na to, że ta pasja nigdy nie mija, może gdzieś na chwilę odchodzi, ale wcześniej czy później powraca! U mnie dzień bez muzyki to dzień smutny i stracony :( trzyma mnie na razie mocno i nie odpuszcza mi :) mam nadzieję, że tak będzie caay czas.
Powodzenia w przypominaniu grania, podsyłam jakieś nagrania, bo jestem ciekawy.

Offline yanco

  • **
  • Wiadomości: 96
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: yanco
« Odpowiedź #18, 22 mar 2020, 15:28 »
Cześć virtuoz_85, poruszyła Cię pewnie przez te 40 bez mała lat... hehe, no tak, każdy z nas ma szczególną drogę powrotu lub rozwoju, ale jeśli grasz 25 lat to masz niezły staż ogrania, czekam na Twoje prezentacje, moje znajdziesz tu i ówdzie choć jako pliki dźwiękowe a nie klipy wideo bo z nagrywaniem video jeszcze się borykam, umykają mi te wątki więc czasem zdarzy się coś zdublować, ale są i to też już historia bo czas do przodu:) a ja go mam już nieco mniej:). powodzenia, gramy dalej  [akordeon]

Offline virtuoz_85

  • *
  • Wiadomości: 13
    • Zobacz profil
  • Skąd: Rzeszów
Odp: yanco
« Odpowiedź #19, 22 mar 2020, 21:53 »
Janusz,
chyba nie tylko przez te 40 lat.... bardzie przez to, że powróciłeś do grania! domyślam się, że nikt Cię to tego nie zmusił, to musi być ta miłość do muzyki i instrumentu, którą masz, bo bez tego.... cóż ... nie ma nic..
mógłbyś napisać, dlaczego dawno dawno temu przerwałeś swoją pasję? jeśli to nie tajemnica, chętnie się dowiem.
Ciekawi mnie jeszcze jedno, czy to co powiedziałeś, że wszystko od nowa, to znaczy, że po prostu uczysz rękę grać od nowa? nawet zwykłe granie tercjami sprawia Ci kłopot? jak to jest? po latach przerwy wszystko się zapomina? :(
Nurtuje mnie od zawsze, co by było teraz ze mną, gdybym skończył szkołę muzyczną (nigdy nie uczęszczałem to szkoły), tak jak Ty... czy moje granie byłoby duuuużo lepsze? .....

Offline yanco

  • **
  • Wiadomości: 96
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: yanco
« Odpowiedź #20, 22 mar 2020, 22:19 »
w którymś wątku opisałem swoją drogę, z muzyką mam całe życie związane, nie grając obracam się w środowisku muzycznym z racji  pracy (jako grafik). Wiedza i świadomość to jedno a sprawność techniczna to drugie, muzykalność to wrodzone i predyspozycja naturalnie rozwijana (tu nie mówię o sobie, bardziej o kolegach obecnych na forum). Po tak długim czasie cały aparat w tym orientację, koncentrację i oczywiście organizm, kinestetykę...to wszystko od nowa. Da się pograć ale jestem przekonany, że żeby naprawdę grać trzeba to czynić całe życie, bo świadomość i organizm rozwijają się w symbiozie z instrumentem, przechodząc do reakcji podprogowej... i tak właśnie grają. Każda sztuka opiera się o te podstawy. Długo by o tym. Dlaczego przerwałem... po prostu wybrałem inną drogę do innego zawodu, w którym też trzeba było się rozwijać. Szkoła muzyczna nie jest niezbędna, jest wielu świetnych naturszczyków, ale wiedza i wykształcenie są nie do przecenienia, rola nauczyciela w swej istocie ma sens, to ludzie mający wiedzę jak ukierunkować adepta... potem uczeń często przerasta mistrza. Tak to jest. Ale możemy się uczyć samemu, każda literatura jest dostępna, dziś dużo łatwiej, ale trzeba nieustannie ćwiczyć a to czas... muzyk jest przygotowywany metodycznie właśnie przez okres 10 lat.. bo studia muzyczne na jakimkolwiek kierunku to już jest zaawansowane granie, tam sie juuż nie uczy techniki... tam się ją eksploruje. virtuoz_85 po prostu graj i graj i poprawiaj błędy i słuchaj innych i siebie, nie ma recepty innej jak praca i rozwój.