Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - MarianRI

Strony: [1] 2 3
1
Pomalowałem kiedyś złamany czarny klawisz farbą epoksydową z utwardzaczem ale szybko starła się farba w miejscu gdzie palec trafiał najczęściej. Pokazała się szpachla.

Myślę że żywica będzie lepsza. Ciekawe jak z wrażeniami dotyku, z tego co pamiętam to jest trochę dziwna w dotyku.

Poreperować jeden dwa klawisze może tak, ale położyć żywicę na wszystkich ?, no ciekawe.

Dobre by to było, łatwa naprawa np. wytartych klawiszy. Może ktoś ma jakieś skojarzenia, doświadczenie.

2
Naprawa akordeonów / Odp: Czyszczenie głosów
« dnia: 06 Luty 2019, 17:18 »
Na pewno stal nie rozhartuje się przez gotowanie w wodzie (100-120 stopni??). Są bardziej agresywne traktowania ,jak szlifowanie, lutowanie. Jak wyglądałby garnek po ugotowaniu rosołu? Nic mu nie bedzie dopóki jest w nim woda.

A na forum jest gdzieś wątek o gotowaniu głosów.

3
Naprawa akordeonów / Odp: Czyszczenie głosów
« dnia: 05 Luty 2019, 16:42 »
Ja podzielam pogląd Kumara, aby uzyskać efekt trzeba popracować. Co prawda nie używałem waty stalowej, tylko włókniny do polerowania stali nierdzewnej - w postaci arkuszy (ciąłem na odpowiednie kawałki) i czyściłem ręcznie, oraz w postaci rolek i czyściłem wiertarką.


Wcześniej, oczyszczone dokładnie z wosku i kleju głosy myłem rozpuszczalnikiem nitro. Następnie gotowałem kilka minut w wodzie, pod koniec gotowania sypałem sodę kuchenną (uwaga pieni się mocno przez moment) i gotowałem jeszcze 1-2 minuty.

Odcedzone, ułożone na papierowy ręcznik, suszyłem suszarką do ok.50 stopni. Można powtórzyć płucząc w denaturacie i suszarka do ok. 50 stopni, aby wyzbyć się dokładnie wody.
Po gotowaniu zostaje na głosach siwy nalot, który czyszczę włókniną, najpierw rolką na wiertarce (z włosem stroika) potem ręcznie kawałkiem arkusika we wszelkich zakamarkach z użyciem podkładek pod stroik.

Zwracam uwagę, aby drobiny włókniny nie pozostały wciśnięte pomiędzy stroik, a płytkę głosu.
Teraz jeszcze raz rozpuszczalnik i denaturat i suszenie suszarką 50 stopni i gotowe, choć pracy dużo.

Po co gotować? Myślę że w okolicach nita pomiędzy stroikiem, a płytką też gromadzą się intruzy (rdza, wosk, kurz) i nie ma chyba lepszego sposobu na nie jak gotowanie.

Po około 2 latach przechowywania luzem w pudełku po butach części głosów jakie mi zostały nie ma żadnych oznak korozji. Do pudełka wkładam kawałek papierowego ręcznika.

4
Co to za utwór? / Odp: Co to za walc?
« dnia: 20 Styczeń 2019, 10:11 »

5
http://www.lukasiewiczjerzy.pl/strojenie-akordeonu/  odnośnie ,, odstrojenie w funkcji ciśnień"

6
Dolce, b dziękuję Ci za szeroką, wyczerpującą odpowiedż. Wnioskuję że jeżeli brzmienie mojego akordeonu podoba mi się, to wszystko jest okej. A to że jedne tonacje grają lepiej inne gorzej, to ponoć w stroju równomiernie temperowanym normalne (nie wiem czy do końca mam rację). Najwięksi kompozytorzy podawali tonację w jakiej powinien być grany ich dany utwór. Jeżeli gram jakiś kawałek i brzmienie mi nie pasuje to szukam dla niego innej tonacji. Za to dłużej uczę się grać. Już trzy lata zleciało a gram jeszcze mizernie. Dużo czasu poświęciłem na strojenie zamiast grać, ale nie żałuję.

Też miałem w ręku akordeon Weltm. Contasina 3 chóry, który grał nijak a po przestrojeniu znacznie lepiej zagrał. W basach jest jakiś głośny i bezbarwny. Będę jeszcze pracował nad nim.

Chcę nagrać jakiś filmik aby dać możliwość oceny na forum, ale muszę poprosić kogoś o pomoc.

Dziękuję jeszcze raz.



Co dotyczy tego czy w trakcie strojenia brać pod uwagę ciśnienie w miechu czy poziom głośności, pozostanę przy swoim przekonaniu.

Gdybyśmy strojąc kierowali się jednakowym poziomem głośności, każdy dżwięk strojony byłby przy innym ciśnieniu. Zaprzecza temu sposób wyskalowania ciśnieniomierzy (są tylko dwie kreski dla ciśnienia i podciśnienia), a to oznacza moim zdaniem że ciśnienia  powinny być jednakowe dla wszystkich dżwięków.

Zgadzam się że strojnica jest potrzebna do przygotowania głosów (luzem lub w głośnicach) do finalnego strojenia w akordeonie, ale potrzebna jest w obu wersjach luzem i w głośnicach, a napewno wtedy kiedy głosy były wyjmowane i czyszczone.

7
 [brawo] aszeluk b. cenna porada. Muszę to wypróbować.

Zastanawiam się nad tym uśrednieniem w czasie.

Czy w tym uśrednieniu będzie zawarty czas ,,rozpędzania" i zatrzymywania się fazy dźwięku, a jeżeli tak, to czy nie lepiej będzie pozostać przy wskazaniach bieżących i poczekać na stabilizację wskazań?

Ale najpierw trzeba spróbować.

8
Dolce, czy mógłbyś przybliżyć mi znaczenie określenia '' że wszystkie tonacje brzmią C-durowo''. Wyobrażam sobie że to bardzo niepożądany efekt. I w jaki sposób ja jako laik mógłbym stwierdzić czy mój akordeon nie ma takiej przypadłości. Na co zwrócić uwagę? Dziękuję z góry.

9
U mnie też tak się zdarzało i to niezależnie od tego czy na strojnicy czy na złożonym akordeonie. Czasem nawet pokazywał inny dźwięk niż ten który chciałem stroić, ale nie ciągle i uparcie tylko przez moment. Tuner ten dużo słyszy (zależy od ustawienia poziomu na wskaźniku nr1), słyszy dźwięki na które my nie zwracamy uwagi. Wcale nie musi być to dźwięk czysty/wyraźny. Mogą to być odgłosy wentylatora, nie wyłączonych głośników, niedomkniętych registrów w akordeonie, nawet odgłosy pochodzące z zewnątrz mieszkania. Czasem wystarczy odsunąć się z mikrofonem od komputera. Problem ten nie był dla mnie upierdliwy, zdarzał się b. rzadko.

W twoim przypadku może strojnica hałasuje.

10
Z pewnością wskażnik ciśnienia w miechu to dobry sposób, ale dla mnie to dodatkowy punkt obserwacyjny.

Najbardziej skupiam się na wskazaniach tunera, szczególnie przy strojeniu głosów największych (wskazania są wtedy najmniej stabilne, cyferki szaleją) w miarę jak głosy zmniejszają się stabilność wskazań wyrażnie wzrasta. W tym samym czasie zwracam baczną uwagę na siłę i płynność dęcia miechem.   Na przykład kiedy zrobię sobie przerwę i po niej wracam do strojenia, sprawdzam/trenuję na wcześniej nastrojonych głosach aby wyczuć jakiej siły używałem wcześniej.
Płynność miechowania wydaje mi się bardzo ważna. Staram się ustalić wartość odstrojenia w czasie ruchu miecha max. do jego połowy zakresu, ponieważ dalej szybko tracę kontrolę i pewość siebie.

Może wypowie się ktoś kto używa wskażnika ciśnienia.

11
Pozwolę sobie na uwagi w stosunku do używania szczelinomierza i pilnika YATO widocznego na zdjęciu.

Szczelinomierz może byłby przydatny do ustawienia wstępnie szczeliny po procesie czyszczenia głosów, w trakcie strojenia i tak trzeba ciągle kontrolować start stroików na słuch, bo jak zmierzyć szczelinę wewnętrznego stroika w głośnicy. Szczeliny zmieniają się w trakcie strojenia bardziej, lub mniej w zależności od tego czy podnosimy czy obniżamy częstotliwość i od tego jak daleko mamy skrobać do celu.
Najbardziej zmieniają się szczeliny w trakcie obniżania częstotliwości (szlifowany/skrobany stroik przegina się na stronę nie szlifowaną).

A co do pilnika wydaje mi się za duży i gruboziarnisty tym bardziej że zacząłeś od głosów najmniejszych.


Pewnie zauważyłeś też że AP Tuner- wskaźnik poziomu dźwięków nie odzwierciedla siły dęcia miechem, ale chyba poziom głośności. Większe stroiki łatwiej przekraczają poziom zaznaczony kreską po lewej stronie tunera (siła dęcia nie musi być duża) natomiast pisklaki z trudem przekraczają ten sam próg (siła dęcia musi  być zdecydowanie większa). Ja opuszczam tą kreskę maksymalnie, ale tak aby nie wyłapywał tuner szmerów/ szumów np.: wentylatora komputerowego. I tak jak napisałeś ''aby stroik startował przy jak najlżejszym ruchu miecha'', a siłę dęcia miechem w czasie pomiarów częstotliwości, kontroluję na wyczucie starając się aby była ona podobna dla wszystkich dźwięków. W efekcie nie miałem problemu ze stroikami które miały by spóźniony start. Nie ma nic gorszego jak konieczność grania głośno bo inaczej niektóre stroiki nie wystartują.

12
Fajny pomysł z tymi magnesami. W akordeonie myślę że najbardziej problematyczne byłoby dozowanie ciężaru magnesików szczególnie dla stroików małych i to czy w czasie grania nie zmienią swego położenia na stroiku (magnes neodymowy trudno jest oderwać, ale przesunąć już dużo łatwiej).
Pomyślałem że rozwiązaniem byłby może magnes w proszku, ale grudki takiego proszku z racji swojego kształtu miały będą małą powierzchnię styku/przylegania do blaszki stroika.

13
Witam. Dziękuję za piękne tabelki. Wnioskuję że, jeżeli wykres odstrojenia (F3=21centów - A6=7centów) sprawdził się dla akordeonu strojonego wg. A4=440Hz, to mogę go zastosować w formie nie zmienionej dla strojenia akordeonu wg. A4=441Hz, 442Hz, 435Hz, czy innym.
A odnośnie mojego wcześniejszego zapytania o tremolo 10 - 5 centów,  stworzyłem taki wykres gdzie F3=+10ct. A3=+11,15ct. H3=+11,35ct. A4=+10,37ct H4=+9,98ct., potem wartości w centach już ciągle spadają.
Mimo że na początku wykresu wartości w centach rosną max. 11,39ct., to dudnienia rosną równomiernie od początku wykresu do samego końca o około 0,1 z półtonu na półton.
Jeszcze nie sprawdziłem tego w praktyce. mam nadzieję że zagra.

14
A jak będzie wyglądała sprawa strojenia całego akordeonu wg. A4=441Hz. Użycie odstrojenia stosowanego dla A4=440Hz zmieni dudnienia chyba niezauważalnie, ale dla stroju np. A4=435Hz zmiana będzie większa.

15
Dziękuję Marcel. Właśnie o to mi chodziło. Nie miałem pewności, czy na wspólnym wykresie będą to dwie proste równoległe. Ale jeżeli okaże się że nie o to chodzi to mnie to nie zdziwi, bo wiem że niewiele wiem.
Odnośnie wykresów, to wydaje mi się że strojenie wg. wcześniej zaplanowanych wykresów, z wyliczonymi dudnieniami dla poszczególnych półtonów jest sensowne. Daje chyba lepsze wyniki i strój precyzyjniejszy niż wątpliwy słuch i brak doświadczenia. Aby ''słyszeć '' też potrzebne jest doświadczenie, trzeba wiedzieć czego słuchać.

Strony: [1] 2 3