Autor Wątek: Miller - tango, muz.: Rauno Lehtinen  (Przeczytany 361 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7303
    • Zobacz profil
Miller - tango, muz.: Rauno Lehtinen
« 10 kwi 2022, 15:07 »
"Miller" - tango, Finlandia, muz.: Rauno Lehtinen

Erkki Ihalainen - szczególnie polecam
https://youtu.be/h9jOd5RCOqc

Tomas Nybondas
https://youtu.be/XzQ9Yd9IpSU

Esko Könönen
https://youtu.be/3qg6yvsam0I


Gdyby ktoś chciał nagrać ten utwór i zaprezentować na forum, a szukał nut, to proszę o prywatną wiadomość.

Offline omega77

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 716
    • Zobacz profil
    • Andrzej Saczyna
  • Skąd: Kłodzko

Offline yanco

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: Miller - tango, muz.: Rauno Lehtinen
« Odpowiedź #2, 24 kwi 2022, 11:26 »
świetny utwór, fajna harmonia, omega77 ładnie się wpisuje Twoje wykonanie z nutą nostalgii
w cytowane inspiracje  [brawo]

Offline omega77

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 716
    • Zobacz profil
    • Andrzej Saczyna
  • Skąd: Kłodzko
Odp: Miller - tango, muz.: Rauno Lehtinen
« Odpowiedź #3, 24 kwi 2022, 18:55 »
Dzięki yanco, bardzo dziękuję za kolejny miły komentarz. Barwa akordeonu nie jest typowa dla tanga (moim zdaniem). Poza tym mój Cantus nie brzmi, tak jak bym chciał. Jednak Skandynawowie często takiej używają i myślę, że brzmi dobrze. [piwo]

Offline yanco

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 464
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: Miller - tango, muz.: Rauno Lehtinen
« Odpowiedź #4, 25 kwi 2022, 10:10 »
omega77 wybrana barwa dla tego tanga to kwestia gustu, dla mnie ok w zestawieniu z różnymi stylami. Co do brzmienia Cantusa, nie budzi moich wątpliwości, efekt końcowy zależy od wielu elementów, wstępnie od tego jak, gdzie i czym zrejestrowane jest nagranie, ostatecznie w jakim środowisku jest odsłuch.

- sam z tym problemem się zmagam od czasu gdy zacząłem rejestrować, a już na pewno wiem, że instrument akustycznie to jeden świat, a rejestracja to drugi, pozornie podobne a bardzo różne niemal we wszystkim począwszy od tego, że akustycznie ucho jest pierwszym receptorem, a przy nagraniach ostatnim. Staram się przy nagraniach nie używać "polepszaczy", zresztą mało mam doświadczenia ale też staram się by nagranie było najbliżej tego co sobie wyobrażam, a sam proces rejestracji zaliczam do kolejnego poziomu artykulacji brzmienia, w efekcie jest środkiem wyrazu bo może znacząco wpływać na brzmienia, barwy i klimat i właściwie wszystko co ostatecznie trafia do słuchacza. Nie wspominam o urządzeniach odsłuchowych, które też decydują o tym co do każdego dociera.

Znam Twoje nagrania, w kwestii brzmień zarejestrowanych są zróżnicowane, a w grze instrument zachowuje się nienagannie, do tego fajna cicha mechanika basowa... a samych naturalnych brzmień Cantusa (a widać jest w świetnym stanie) mogę się domyślać i wiem, że jest w nich moc, której posmak miałem w S4 i Supicie.

W pogoni za brzmieniem zmieniałem marki, akordeony, zwiększałem koszta a przecież akordeon nie jest moim narzędziem pracy, dochodu a tylko, a może aż wypełnieniem pasji.
Dziś mam taki jaki chciałem, ale instrument (nawet jeśli to GRAAL) sam nie gra więc teraz już tylko zależy ode mnie, co z siebie i z niego wydobędę. Choć nie powiem bo zdarza mi się pomarudzić ale to już graniczy z grzechem!
« Ostatnia zmiana: 25 kwi 2022, 10:20 wysłana przez yanco »