Autor Wątek: Weltmeister S4  (Przeczytany 640 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline yanco

  • ***
  • Wiadomości: 129
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Weltmeister S4
« 05 sty 2020, 07:39 »
Instrument na którym gram dziś, w moich rękach od 18 stycznia 2019, nr 12221, wszystko jak w oryginale, włącznie ze strojem (spotykałem kombinacje w stylu przestrajania 8' na musette). Pięknie brzmi i zacnie wygląda, klawiatura lekka, równa, z jej cechami do skorygowania w sposobie gry, podobnie basy, kompresja bez zarzutu. Gdy go pierwszy raz założyłem... poczułem, że pasuje jak to mówią jak "ulał" i zagadał ze swoją charakterystyczną chrypką. Szukałem tego instrumentu długo choć był na wyciągnięcie ręki... nie tani (kwestia decyzji i proporcji), o tyle droższy ile błądziłem po Polsce za tańszym i z tzw. złotej mitycznej serii (i takie spotykałem ale...). Od tego dnia czyli 18 stycznia wszystko się zmieniło. Marzy mi się Supita lub Victoria, ale żal byłoby się rozstać z S4.
Mam jeszcze Royala Montanę z głosami Dixa, jedną z wczesnych wersji Honera Verdi III z oryginalnymi sygnowanymi głosami i Sonolę Bella z oryginalną 8'8'8' (czeka na renowację).

Offline smialekcz

  • *
  • Wiadomości: 34
    • Zobacz profil
  • Skąd: Głogów
Odp: Weltmeister S4
« Odpowiedź #1, 06 sty 2020, 21:01 »
Wspaniały instrument - pod koniec szkoły muzycznej, w 1982 roku, rodzicom udało się go kupić "na zamówienie" w Centrali Handlu Przemysłu Muzycznego. Praktycznie grany codziennie 2-3 godziny. Po ponad 10 latach zamieniłem go na na samograja (Casio CT670) - był w stanie idealnym. Oj głupi byłem, głupi, no cóż- czasu niestety nie cofnę :-(

Offline yanco

  • ***
  • Wiadomości: 129
    • Zobacz profil
  • Skąd: Silesia
Odp: Weltmeister S4
« Odpowiedź #2, 06 sty 2020, 21:31 »
To prawda, miałem szczęście trafić na właściwy instrument. Były właściciel to koncertujący akordeonista, grający na akordeonach guzikowych, w posiadanie tej S4 wszedł dla jej cech, akordeon przez kilkanaście lat był przegrywany dla utrzymania kondycji, dopiero ja zacząłem na nim grać i kilka miesięcy delikatnie go rozgrywałem, dziś brzmi. Na rynku jest trochę instrumentów co daje szanse powrotu do gry na nim.
Osobiście polecam.