Autor Wątek: Prośba o pomoc, jakiej jeszcze na Forum nie było… (piszę powieść)  (Przeczytany 6754 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Axel1987

  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
  • Skąd: Garwolin
Drodzy Forumowicze!
Ogromnie żałuję, ale bardzo słabo znam się na akordeonach. Kiedy próbowałem się dokształcić, trafiłem na to Forum i wiem, że znajdę tu fachowców, którzy mogą mi pomóc.
Jestem pisarzem, który wyda w przyszłym roku swoją debiutancką powieść. Bohater mojej książki kupuje od wiejskiego muzykanta stary, używany rosyjski akordeon marki „Mariczka” - wybrałem ją jako przykład niewiele wartego grata. Transakcja odbywa się „z ręki do ręki”, oczywiście za gotówkę, bo jest rok 1999.
Pytanie do Was: jaka powinna być wówczas uczciwa cena tego instrumentu? Próbowałem uwzględnić inną wartość złotówki (przeciętna płaca wynosiła wtedy 1700 zł) i obstawiam max. sto złotych.
Mam też dodatkową kwestię: wymyśliłem sobie, że na tej „Mariczce” (z tego, co się orientuję, instrumencie niewielkim - tylko 24/48 basów?) dla kontrastu będzie grał wielki i potężny facet (ze 190 cm wzrostu). Miało to śmiesznie wyglądać, ale… czy jest wiarygodne?
Z góry serdecznie dziękuję za każdą poradę! Autorowi/autorom najwnikliwszej eksperckiej konsultacji obiecuję książkę z autografem  :)

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7876
    • Zobacz profil
Cześć, ciekawa prośba... :)

Jeśli uogólniać, to myślę, że najbezpieczniej będzie stwierdzić, iż akordeonowe graty zwykle kupowało się za butelkę wódki (lub jej równowartość).

Dorosły facet grający na małym akordeonie (kupionym za wspomnianą cenę) wyglądałby trochę zabawnie, ale mógłby istnieć. Jestem nawet pewny, że istniał niejeden taki przypadek. :)

Powodzenia w pisaniu! :) Podziel się później z nami tytułem. :) (Mamy nawet na forum wątek o książkach związanych z akordeonem).

Offline Axel1987

  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
  • Skąd: Garwolin
Wielkie dzięki! Czyli - zakładając, że butelka wódki nie kosztowała wtedy więcej niż 30 zł - mieścimy się w założonym przeze mnie budżecie  :)

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7876
    • Zobacz profil
Tak. Za mały akordeon i to w rumplowatym stanie, byłaby to w tamtym okresie realna, niska kwota :)


Zastanów się tylko, czy na pewno "Mariczka" to dobry wybór (o ile ta "Mariczka" ma nawiązywać do realnie istniejącego instrumentu o tej samej nazwie). W ogólnie przyjętej klasyfikacji instrumentów „Mariczka” nie jest akordeonem (choć pewnie wiele osób niebędących głębiej w temacie — a pewnie taką osobą jest bohater książki — mogłoby ją tak nazwać). Jest to tzw. harmoszka "chromka" i jest to instrument pełnowymiarowy (wcale nie dziecięcy), więc każdy dorosły facet grający na tym typie instrumentu, gra na tej właśnie wielkości (czyli w gruncie rzeczy nie jest to niczym specjalnie zabawnym, przynajmniej w regionach świata, w których gra się na tym typie instrumentu).

https://i.imgur.com/paXQnXJ.jpeg
Prośba o pomoc, jakiej jeszcze na Forum nie było… (piszę powieść)



Bardziej nietypowe i zabawne byłoby, gdyby grał na małym (dziecięcym) akordeonie klawiszowym np. "Małysz" (Малыш) - wideo 1, wideo 2. W tym przypadku cena bliżej jednej flaszki, niż trzech.

https://i.imgur.com/UY0i8Kw.jpeg
Prośba o pomoc, jakiej jeszcze na Forum nie było… (piszę powieść)

Offline Axel1987

  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
  • Skąd: Garwolin
Bardzo cenna uwaga! Raz jeszcze serdecznie dziękuję! Wiedziałem, że mogę tu liczyć na wsparcie fachowców  :D