Opracowałem dzisiaj na akordeon kolędę Cicha noc.
Harmonia na organy piszczałkowe jest mojego nauczyciela Prof. R. Sroczyńskiego (Katedra wrocławska).
Jest to dość trudna harmonia i dość zgryźliwa w stylu Maxa Regera. Wiem, że nie każdemu będzie to odpowiadało, ale tak to ma brzmieć. Kilka miejsc i tak musiałem załagodzić, bo w oryginale brzmi jeszcze bardziej dysonansowo. Ogólnie na koncert, do potrzymania śpiewu się nie nadaje.
Najlepiej ustawcie sobie jak najciemniejsza barwę. Oryginalna rejestracja typowo romantyczna, oparta na ciemnych fletach i języczkach. Nie stosować jasnych 4'.