Drogie ludziska!
Przeszukiwałem ostatnio rzeczy mojego, zmarłego z 15 lat temu dziadka i znalazłem jego akordeon o ktorym kiedyś słyszałem od babci, że po wojnie jak sie poznali to dziadek robił wrażenie, bo wychował sie w Belgii i wymiatał na akordeonie. (Ech, prościej było zaimponować samiczkom

)
Po tylu latach na bank trzebaby było grubszą naprawę, w krakowie tu mi facet zaczął dyskusje od min 3000..
Ale nie umiał mi powiedzieć czy to jest jakiś "poszukiwany" model i moznaby go komuś sprzedać, juz pomijam hajs, ale dziadek był mi drogi i chciałbym myśleć, że ktoś używa tego instrumentu i ma z tego przyjemność..
Stąd jestem tutaj, wierząc że trafi sie wsrod was macher, który mi pomoże zdecydować czy skóra jest warta wyprawki..
Umieszczam foty przodu "maszyny" i zbliżenie na branding..
Z góry dziękuję!