Autor Wątek: Settimio Soprani 120 ("Jerzy Baran, Sobków"), ozdobny, klawiatura - negatyw  (Przeczytany 557 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sinus

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Mam taki instrument. Wedle opisu poprzedniego właściciela, muzyka i speca od akordeonów z Kielc:

Akordeon Settimio SOPRANI 120-bas.
biało-kremowa perła, 4-chórowy (LMMH), prod.włoskiej
MUSETTE 3-chórowe (MMH)

Akordeon po pełnej renowacji i strojeniu - stan bardzo dobry. Niezwykle piękny wygląd: "negatywowa" klawiatura, bogate zdobienia inkrustacją i "diamencikami".

Miech:   Szczelny, czysty. Kolor czerwony, czarne i białe wyklejki. Elastyczny i wygodny w graniu.
Chórów:   dyskantowych: 4, basowych: 4
Basów:   120
Registry melod.:   1 boczny (przy klawiaturze), 2-zmianowy: Tutti / Musette 
Tremolo (musette):   TAK, na 3-ch chórach (MMH), wyraziste.
Klawiatura:   Niezwykły, rzadko spotykany, oryginalny kolor: "białe" klawisze są czarne, a "czarne" są białe !!! ; Równa, gładka, czysta, średnia głębokość. Wygodny do gry kształt klawiszy, bardzo dobra repetycja.
Inne zalety:   Instrument był wykonany w latach 50-ch we Włoszech na zamówienie p.Jerzego Barona z Sobkowa k.Kielc, dlatego ma ozdobny napis z jego nazwiskiem. Na metalowych zapinkach oryginalnych pasów (niezniszczonych!) są markowe wytłoczenia nazwy firmy "Settimio Soprani".

W styczniu 2011 instrument został poddany generalnej renowacji i strojeniu.

Strój francuski "musette", DŹWIĘK DONOŚNY, bardzo ostry, mocne, ładnie brzmiące basy.

Wady:   Z racji wieku kolor miecha trochę poszarzał i masa na korpusie w paru miejscach przyżółkła. Poza tym nie stwierdziłem ŻADNYCH ISTOTNYCH WAD.
Waga:   Ok. 10 kG
Futerał:   nieoryginalny, walizkowy, dobrany od akordeonu Hohner.

Informacje dodatkowe:   Idealny instrument dla kapeli ludowej, także do gry na weselach,
dla konesera brzmień francuskich "musette", kolekcjonera i amatora instrumentów starszych, ale wyróżniających się pięknym brzmieniem i wyglądem.

----

Tyle oryginalny opis. I tu ciekawostka - na zdjęciach widnieje napis "JERZY BARAN", lecz w opisie i faktycznie obecnie na akordeonie jest "JERZY BARON", a z bliska widać ślady przeróbki napisu.

Ciekawi mnie historia tego instrumentu - czy ktoś z Was kojarzy Jerzego Bar(a/o)na z Sobkowa? I czy faktycznie pochodzi z lat '50 z fabryki Soprani, jak to sprawdzić? No i ostatecznie, oczywiście - ile takie cacko może być warte?
« Ostatnia zmiana: 10 lut 2024, 16:08 wysłana przez Sinus »

Offline Sinus

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Dodam, że ogłoszenie i zdjęcia pochodzą z 2011 roku, teraz, 13 lat później, odrobinę odkleiła się czarna masa na paru klawiszach w klawiaturze, klawiatura zaczęła tu i ówdzie delikatnie skrzypieć sprężynkami przy powolnym nacisku. Do tego czasem "wpadał" akord C-dur i jeszcze jakiś inny, ale to akurat łatwo naprawiłem, podginając odpowiednie druciki, bo blaszki basów czasem je omijały i drucik wpadał pod blaszkę, powodując blokadę. (Zaznaczam, że zupełnie się na tym nie znam, ale mnóstwo majsterkuję, więc chyba jest OK.)

Tu - obecny wygląd, plus widok wnętrza, może pomoże określić wiek/stan.
« Ostatnia zmiana: 09 lut 2024, 23:14 wysłana przez Sinus »

Offline dzidek1965

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 541
    • Zobacz profil
Znam osobiście Pana Jerzego Barana z Sobkowa.Bardzo dobry spec. Ten jest oryginalny,mechanika basowa włoska. Ale Pan Jerzy robił też akordeony.Grałem na jednym. Robił też skrzypce,miałem w rękach.Piękny ,rzeżbiony gryf z głową lwa. Robił też zegary stojące-mechanizm i skrzynki.

Offline Sinus

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
 
Cytuj
Znam osobiście Pana Jerzego Barana z Sobkowa.
Fascynujące! Czyli zmiana dekoracji na "Baron" była nieuprawnioną przeróbką, dokonaną prawdopodobnie przez kieleckiego akordeonistę i mechanika, Lecha Skawińskiego, w którego rękach instrument był od 2011 roku, lub przynajmniej na jego zlecenie..? Ciekawe, czy warto rozdłubać ten "poprawiony" napis i przywrócić mu oryginalne brzmienie...

Offline dzidek1965

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 541
    • Zobacz profil
Z tego ,co wiem,to Lech Skawiński chyba zmarł. A nie wiem ,co się dzieje z panem Jerzym.

Offline Sinus

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Owszem, niestety - dlatego pana Skawińskiego spytać o historię instrumentu nie mogę.

Offline Sinus

  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
  • Skąd: Warszawa
Zapewne będę chciał instrument sprzedać, bo żaden ze mnie mistrz miecha i klawiszy, ktoś inny na pewno będzie miał z niego lepszą radość - ale ja nie o tym.

W pewnym momencie, prawdopodobnie przez Lecha Skawińskiego z Kielc, z niewiadomych przyczyn, napis został przerobiony i teraz brzmi "Jerzy BARON". Kusi mnie przywrócić oryginalny napis, bo teraz jest, cóż, szpetnie. Tylko pytanie: czy warto? Czy "odrestaurowany" instrument będzie więcej wart, pieniężnie i/lub sentymentalnie? Czy też to strata czasu i takich autografowanych akordeonów jest masa, i jeden więcej czy mniej to nic nie zmieni?