Autor Wątek: Akordeon Galotta 80, który leżał bardzo długo w wilgoci  (Przeczytany 725 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Davidj1992

  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kujawsko-pomorskie
Witam posiadam akordeon jak w temacie. Akordeon leżał bardzo długo w wilgoci jest dużo pracy z nim.
Pierwszy problem z wyjęciem miecha pękły mi dwa gwoździe zabezpieczające miech jak się ich pozbyć wyjąć ?
Kleiłem dekawki bo od wilgoci się posypały. Miech jest dziurawy korozja na narożnikach zamówiłem nowe.


W takim stanie jest akordeon galotta 80 posiada dwa registry po stronie melodycznej

Offline jm48

  • **
  • Wiadomości: 55
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kraków
Pewnie że można, ale czy warta skórka wyprawki?

Offline Davidj1992

  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kujawsko-pomorskie
Nie mam nic do stracenia uda się ok nie uda będzie na części

Offline Emiliano

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 178
    • Zobacz profil
  • Skąd: powiat radomski
Niestety muszę Cię zmartwić. Patrząc na fotki to naprawa i doprowadzenie do stanu użyteczności pochłonie sporo gotówki (co najmniej dwukrotną wartość tego instrumentu). Nie załączyłeś fotek z wnętrza i nie wiadomo w jakim stanie są głośnice ,głosy i zaworki. Jeśli zardzewiałe to dolicz dodatkowe koszty. Nie wiem czy nie lepiej byłoby kupić jakiś inny akordeon za kasę, którą wydasz na remont. Tak dla przykładu- sam miech to koszt około 600PLN. Decyzja jednak jest Twoja. :). Powodzenia.

Offline Davidj1992

  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
  • Skąd: Kujawsko-pomorskie
Tak to się w środku prezentuje

Offline Harmonista

  • ****
  • Wiadomości: 273
    • Zobacz profil
  • Skąd: Lubelskie
No niestety będzie ciężko coś z nim zdziałać, nie wiem czy poradził byś sobie z naprawą miecha bo zardzewiałe narożniki popękały by po pierwszych kilku graniach. Podejrzewam że czuć od niego pleśnią oraz  wilgocią, nie wiadomo jak by poszło czyszczenie głosów co jest robotą na dłuższą chwilę oraz czy głośnica nie doznała skrętu. Dekawki też złapała wilgoć?

Jak chcesz go ratować to podpowiem, kilka kostek mydła załatwi problem pleśni i stęchlizny, rozłóż je a mydło wyciągnie. zerwać wszystko rozebrać do zera i jak chcesz samemu się bawić to po kilka godzin po pracy i może w 2 miesiące coś z tego by było, jeśli mechanika basowa choć trochę się nadaje do użytku to próbuj

Przykro mi mówić ale wartość sprzętu po naprawie będzie 2 albo 3 razy mniejsza niż koszt naprawy i mało który serwisant podejmie się by coś z tym zrobić więc można próbować samemu to zrobić ale tam widzę i klawisze się rozchodzą, ciężko więcej powiedzieć po zdjęciach i opisie ale to ogrom roboty a w zasadzie wszystko trzeba tu zrobić, wystaw w internecie to może ktoś sie połasi