Narazie wszystko ok, chroniczny brak czasu, zawsze jest coś..... Dzisiaj np. wesele, cały tydzień w pracy, a na przyjemności czasu brak. "Ogarnąłem " basy ( bynajmniej tak mi się wydaje) za jakiś czas wstawię fotkę z wynikami. Chcę to zrobić dobrze i cały czas się dokształcam, mam od Marcela świetne materiały. Zaczynam " kumać " co to są te dudnienia, najważniejsze jest to , że je słyszę. Fajna sprawa, mam brata muzyka, i pewne teorie we mnie wpoił. Z tego co zrozumiałem i usłyszałem, to ten sam dźwięk wydobywający się z kilku źródeł jednocześnie, powstają specyficzne wibracje które są wywoływane delikatnym rozstrojeniem poszczególnych dźwięków. Słyszę to, i coraz bardziej mi się to podoba.
Super zabawa dla słuchu: Mam gitarę i na niej gram, chi chi, zakładam cztery struny E, i bawię się w słuchanie dźwięku, wszystkie stroję czysto a później delikatnie odstrajam, coś niesamowitego mi wychodzi. Inna opcja, dwie struny e i 2 b, oraz inne konfiguracje strun, fajna zabawa z dźwiękiem. Oczywiście to jest moja teoria tzw dudnienia, jeżeli jest inaczej to piszcie i prostujcie moje wypociny, bo nie ładnie by było, żeby na forum zostały błędne informacje. Zaznaczam również, iż nie mam wykształcenia muzycznego i wszelkie spostrzeżenia są moim prywatnym dziełem

Spadam na poprawiny
![akordeon [akordeon]](https://forum.akordeonowe.pl/Smileys/default/akordeon.gif)