Autor Wątek: Royal Standard Symfonia ze śmietnika - fotorelacja z naprawy  (Przeczytany 7653 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Enter1978

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Skąd: Hrubieszów
Na jednym z serwisów kupiłem taki oto akordeon , z tego co wydedukowałem to znaleziony gdzies na śmietniku , stan agonia, ale kupiłem go żeby mieć w czym pomajsterkować. Niestety nic nie moge znaleźc na temat tego akordeonu. Czy może ktoś się z takim spotkał? akordeon cztery chóry i pięć chórów w basach. Ale ciekawi mnie jak to grało gdy był w pełni sprawny? , czy on dobrze brzmiał? czy był to byle jaki instrument? do czego można by go porównać? Akordeon ma głosy Dix z nitami klepanymi w stożek. Ogólnie zżera mnie ciekawość jak to grało? za dwie stówki wydaje mi się że się opłacało go przygarnąć , ale nic o nim nie udało mi się znaleźć.

https://i.imgur.com/jijCIzY.jpeg
Royal Standard Symfonia ze śmietnika - fotorelacja z naprawy

Offline Enter1978

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Skąd: Hrubieszów
Na jednym z portali ogłoszeniowych ktoś wystawił taki oto akordeon na części, z rozmowy ze sprzedającym wywnioskowałem że znalazł go na śmietniku. Pomyślałem że jak za dwie stówki to go przygarnę i spróbuję przy nim pomajstrować a przy okazji czegoś się nauczę. Pracy było dużo, ale powoli udało się go przywrócić do życia, do poprawy jest jeszcze szczelność dekawek basowych, co widać na filmie że kompresja powinna być lepsza, no i jak trochę pogra to i strój pewnie będzie wymagał korekt, no i wizualnie trzeba by go dopieścić, ale główna naprawa została wykonana i tak to było i tak to gra jak na filmie https://www.youtube.com/watch?v=oR38fnoewtM

Offline guralband

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 1258
  • Skąd: lubuskie
 Zrobiłeś bardzo dobrą robotę !!!! Od zleceń się nie opędzisz !!   Szykuj się na zmianę profesji   [piwo]

Offline Enter1978

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Skąd: Hrubieszów
Dziękuję. Łatwo nie było, potykałem się o własne nogi, ale małymi kroczkami coraz bardziej się wprawiałem i coraz sprawniej szło. Największym wyzwaniem było strojenie – trzeba mieć mnóstwo praktyki, żeby to sprawnie szło. Kurcze, trudne to jest do nauczenia, szczególnie że instrument był w stroju 435 Hz i przestrajałem na 440. W dodatku rozpisywałem strój na złożonym instrumencie, po czym stroiłem głośnice na strojnicy, wyliczając wartości z różnic pomiędzy akordeonem a strojnicą, a to i tak było mocno niedokładne i zajmowało od groma czasu. Umiałem stać przy tej strojnicy od godz. 13:00 do 19:00 i robota była ani za mną, ani przede mną, ale wprawy nabierałem, nie da się ukryć. Spektakularne efekty było widać dopiero, jak zdecydowałem się stroić na złożonym akordeonie, a nie na strojnicy. W dwa dni obskoczyłem cały akordeon, włącznie z basami.

Co do napraw, to raczej nie planowałem tego robić zarobkowo, raczej sam dla siebie, na własne potrzeby. Pomysł jest raczej taki, żeby kupić rupiecia (ale nie aż takiego jak ten Royal) za kilka stówek, posiedzieć, naprawić, pograć, pocieszyć się i odsprzedać.

Chodzi mi po głowie księżycowy. Nigdy nawet takiego na żywo nie widziałem, a co dopiero na nim pograć, więc jak się gdzieś trafi jakiś na części, to pewnie się skuszę.

Offline Arkadiusz

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 592
  • Skąd: Wrocław
To Royal Standard Symfonia II, 4 chóry w dyszkancie, głośny i jeśli jest na oryginalnych głosach, to będzie brzmiał dobrze. Wygląda nieźle ale pewnie wymaga przeglądu i strojenia (jak każdy używany a ten w dodatku jest vintage więc tym bardziej).

Offline Enter1978

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Skąd: Hrubieszów
Dzięki za odzew. Ogólnie akordeon jako tako wyglądał bo był kompletny , ale stan był dramatyczny , był znaleziony na śmietnisku no i ktos go wziął i wystawił na sprzedaż , no i ja sie połakomiłem. Głosy były w worku, grzebień klawiszy połamany, miech nie do odratowania ponieważ akordeon był zalany , ale był na tyle wymoczony że korpus też był pokrzywiony , mechanizm registrów był uszkodzony , głosy zardzewiałe, i tak w wolnym czasie powolutku  stawiałem go na nogi. Mi się brzmienie jego podoba , ale zastanawiam się czy nie zmienić mu stroików bo grają oryginalne z niego te zardzewiałe głosy , ale myłem je w myjce ultradźwiękowej więc juz nie sa zardzewiałe , tyle że on chyba był w stroju 435Hz bo piłowałem po 40 centów większość stroików , nastroiłm je z dokładnością poniżej 0,5 centa i dobrze sie go słucha ale chodzi mi taka myśl że jak by nie były głosy tyle piłowane to może by jeszcze lepiej zagrały? No i sam strój, instrument nastrojony na 17 centów na A, i tremolo i musette i tez mam chęć na korektę na 21 centów żeby trochę większa wibracja była niż jest obecnie, miech jest tymczasowy i jest krótszy niż oryginalny i jest twardy jak diabli , ale miech zechce spróbować zrobić nowy , mam już wszystko kupione na nowy miech, potrzebny jest tylko czas. Na filmie po pokazie slajdów jest pierwszy rozruch akordeonu po naprawie , i jeszcze mu powietrze uciekało bo ramki miecha też nie są proste, robiąc nowy miech zrobię i nowe proste ramki , obecnie szczelność jest poprawiona znacznie względem tego nagrania , ale do ideału jeszcze troszkę brak. Aha  i bierzcie poprawkę na to że ja nie znam ani jednej nuty gram tylko ze słuchu , dla przyjemności bo lubię brzmienie akordeonu.  https://www.youtube.com/watch?v=oR38fnoewtM

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7883
Dzięki za ciekawą fotorelację z procesu naprawy. Szacunek za ogrom wykonanej pracy i przywrócenie do życia tego instrumentu :) Ustawiłem Ci status "VIP Złota Rączka" :)


Offline Enter1978

  • VIP Złota Rączka
  • *****
  • Wiadomości: 21
  • Skąd: Hrubieszów
Dzięki za awans. Ogólnie 80 procent czego udało mi się nauczyć to wyczytałem na tym forum , jeszcze nim sie zarejestrowałem , braki których nie mogłem zrozumieć pomógł opanować jeden z serwisantów akordeonów i tym sposobem zacząłem hobbystycznie dłubać w akordeonach , a nawet kilku muzykom wykonałem gruntowne naprawy akordeonów , a i z dwie połówki mi przysłano do poskładania basów lub reanimacji popychaczy. Na ta chwilę to biję się z myślami , mam weltmaister Caprice 120B ale wiele razy sie spotkałem z opinią że słychać plastik , akordeon kupiłem niby w idealnym stanie i faktycznie stan jest doskonały ale akordeon jest do nastrojenia i tak się zastanawiam, bo jak robić to robić , trzeba zerwać głosy , wymienić zaworki , zawoskowac na nowo , to zastanawiam sie czy nie zrobić mu nowych drewnianych głośnic , no a jak już będą projektowane nowe głośnice to pasowało by zrobić 16-kę i trzy ósemki i zrobić musette. Na razie tylko głośno myślę ale chodzi mi po głowie taki tuning plastikowego weltmaistra.