Autor Wątek: Rozciąganie miecha górą, a ściąganie dołem ("odwrócony wachlarz")  (Przeczytany 55392 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Konrad

  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
W jakiejś książce znalazłem informację, że w taki sposób powinno wyglądać miechowanie:
http://imageshack.us/a/img35/5534/98ih.jpg
Rozciąganie miecha górą, a ściąganie dołem ("odwrócony wachlarz")


Czy tak powinno wyglądać rozciąganie i ściąganie miecha? Jeżeli tak to dlaczego? Chodzi mi o ściąganie miecha, gdzie miech ma kształt "A".
« Ostatnia zmiana: 19 gru 2013, 19:38 wysłana przez Konrad »

Offline Wacek

  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
W taki sposób używa miecha np. Natalia Potapenko z zespołu Iva Nova
Akordeonistka Natalia Potapenko (Iva Nova)

Tu chyba chodzi o kontrolę nad dynamiką.

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
W taki sposób używa miecha np. Natalia Potapenko z zespołu Iva Nova

A ułożenie klawiatury też jej tak "lata" , jak tej z obrazka?
Z tego co ja wiem o miechowaniu (choć zaznaczam , że wiem niewiele!) obrazek pasuje raczej do ruskiej frontowej harmoszki! Na akordeonie trudno byloby zagrać piano przy zamykaniu góry miecha. Piano  zamyka się raczej dołem miecha. Jeśli się mylę , niech mnie poprawią fachowcy , bom ja w tej materii amator i piszę tylko to , co słyszałem od "prawdziwych akordeonistów". :)

Offline Akordeonistka

  • VIP
  • *****
  • Wiadomości: 142
    • Zobacz profil
Faktycznie na obrazku strona melodyczna jest źle narysowana. Mocowanie pasów nie pozwoliłoby na takie wygibasy strony melodycznej. Co innego ze stroną basową. Wspomniana Natalia Potapenko jest po różnych konserwatoriach, więc na pewno wie co robi.

Inny przykład akordeonisty, który miechuje w podobny sposób to np. Nick Ariondo
Wirtuoz akordeonu Nick Ariondo (video)

Zobaczcie od 3:42
« Ostatnia zmiana: 27 gru 2013, 16:56 wysłana przez Akordeonistka »

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
Prześledziłem uważnie całe nagranie.
Górę zamyka od forte po fff .
W piano dół ma przymknięty. (tak jak na zapiętym dolnym pasku  :D )
Chyba , że źle coś widzę...
I chyba , że prof. Teresa Adamowicz ? Kaszuba z Akademii Muzycznej w Poznaniu mnie bujała...  :D
Pozdrawiam.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7638
    • Zobacz profil
Tutaj przykład z kolejnym wirutozem Milenem Slavovowem. Ten pan używa techniki, o której mówimy nie tylko w forte.

https://www.youtube.com/watch?v=Jt_1m2CcG6E

Myron Floren też miechował tym sposobem :)

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
Oczywiście!
Po raz kolejny: nieważny jakiś "przepis, sposób czy szkoła" , tylko skuteczność i dostosowanie do własnych możliwości i potrzeb.
Jeśli ktoś zamyka miech górą i potrafi przy tym grać piano , jest mu tak wygodnie i w ogóle - tak mu się gra najlepiej , to WŁAŚNIE TAK powinien to robić!
Na tym polega  praca świadomego pedagoga: ustalić cechy osobnicze i "konstrukcyjne" ucznia, wybrać najlepszą dla niego technikę i dostosować repertuar.
Jeśli ktoś uczy się sam , powinien podglądać innych ,  próbować naśladować mistrzów , których zresztą  powinien sam sobie - czasami wbrew obiegowym opiniom - wybrać. "Zbierać" to , co dla niego najlepsze , najwygodniejsze i najskuteczniejsze i nie przejmować się za mocno krytyką "znawców" , którzy często w ten sposób - krytykując innych - leczą swoje kompleksy.
W żadnej dziedzinie nie ma jednej szkoły , jednego sposobu , jednego systemu itd.
Muzyka , to nie tylko radość z obcowania z nią , ale także rozwój własnej osobowości.
Tak więc - trzeba mieć swoje zdanie, ale być na tyle mądrym i elastycznym , żeby umieć je w każdej chwili zmienić bądź uzupełnić.
Tyle z moich przemyśleń na temat różnych "szkół" i "sposobów" - w tym - miechowania. :)
Pozdrowionka !
PS. Mnie akurat w piano zamykanie miecha górą "nie wychodzi" , więc w piano zamykam dołem. Tak mi wygodnie i dobrze się gra...
« Ostatnia zmiana: 21 mar 2014, 22:26 wysłana przez Krystyn »

Offline maddamon

  • *
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Jeśli ktoś zamyka miech górą i potrafi przy tym grać piano , jest mu tak wygodnie i w ogóle - tak mu się gra najlepiej , to WŁAŚNIE TAK powinien to robić!

Nie zgadzam się z Twoimi twierdzeniami, zarówno w tym, jak i w innym temacie, w którym piszesz "graj jak ci wygodnie". Dobry pedagog na początkowym etapie nauki jest przede wszystkim od tego, żeby takie błędy w prowadzeniu miecha czy w trzymaniu ręki nie powstawały. Bo to są błędy a nie cechy osobnicze grającego. Dopiero w dalszym etapie nauki - zdarzają się odstępstwa od tych reguł wynikające z cech osobniczych i wtedy pedagog je toleruje patrząc bardziej na obraz ogólny czyli dobrą grę. Piano nie ma tu nic do rzeczy - bo żeby zagrać piano trzeba użyć dodatkowej energii. Grając proste melodie nie ma to specjalnie znaczenia bo lewa ręka raczej funkcjonuje stacjonarnie na manuale basowo akordowym. Jeśli jednak trzeba uzyskać płynność i swobodę w lewej ręce to z fizjologicznego i ergonomicznego punktu widzenia też nie ma tutaj żadnych przesłanek, które by wyróżniały taki sposób grania - tylko utrudnia grę, a już na pewno nie można tego nazwać techniką gry.
Zawsze też zadaję pytanie - jeżeli z takimi błędami ktoś gra bardzo dobrze - to o ile lepiej grał by bez nich.
A poza tym takie usprawiedliwianie błędów kojarzy mi się z plagą dyslektyków zalewających szkoły - większość z nich nie powinna mieć takiego zaświadczenia...


Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
To dobrze, że się nie zgadzasz , bo byłoby nudno...  :)
Tzn. kwestia początkowego ustawienia aparatu powinna odbywać się "na sztampę"?
Wszyscy    równe zgięcie nadgarstka , odpowiedni kąt w łokciu , postawa taka , a nie inna , wszyscy równą - "prawidłową" ?
Jeśli chodzi o technikę , to niejedną karierę takie "stare, wypróbowane" szkoły zniszczyły już przed ich
rozwinięciem.
Jeśli natomiast mówimy o prawidłowości pewnych zasad , to jasne , że są, ale powinny być dostosowane do indywidualnych cech ucznia.
A przede wszystkim - do całego procesu nauczania najbardziej potrzebna jest inteligencja pedagoga i jego rozeznanie w możliwościach ucznia , a nie "zbiór zasad i przepisów w graniu na..."
"Graj , jak ci wygodnie" , a ja , jako pedagog , będę to korygował , żebyś w pewnym momencie
nie "zapchał" sobie techniki.
Tak ja to widzę... :) 
Pozdrawiam serdecznie.

Offline maddamon

  • *
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Oczywiści inteligencja nauczyciela, rozeznanie w możliwościach ucznia i pozostałe rzeczy, które opisujesz to jest rzecz naturalna - dlatego kształcenie jest indywidualne. Natomiast co do początkowego ustawienia aparatu - uważam, że trzeba się trzymać tych zasad wynikających z dorobku procesu kształcenia ale też z budowy ciała i ergonomii. Oczywiście nikt nie mierzy czy kąt ma dokładnie ileś tam stopni a ręka jest wyprostowana w nadgarstu w 100% i do tego równolegle do gryfu :) Ale nie można powiedzieć, że jeśli jakiś uczeń powie że woli trzymać rękę przy ciele i zamykać górą, bo mu tak wygodnie - to nauczyciel będzie to respektował.

Nie da się zniszczyć kariery na początkowym etapie nauki bo tej kariery wtedy nie ma :) Jeśli już mowa o niszczeniu to tylko w przypadku gdy ktoś grał w pewien sposób, trafił do nowego pedagoga i zaczął się proces przestawiania na nowy, preferowany przez tego pedagoga.

Cytuj
"Graj , jak ci wygodnie" , a ja , jako pedagog , będę to korygował , żebyś w pewnym momencie
nie "zapchał" sobie techniki.
A to jest troche pomylenie skutku z przyczyną - taka metoda prób i błędów, zamiast wskazywanie drogi którą uczeń powinien iść ;)

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
 
Cytuj
Nie da się zniszczyć kariery na początkowym etapie nauki bo tej kariery wtedy nie ma :) Jeśli już mowa o niszczeniu to tylko w przypadku gdy ktoś grał w pewien sposób, trafił do nowego pedagoga i zaczął się proces przestawiania na nowy, preferowany przez tego pedagoga.
Tu się "trochę nie zgodzę". :)
Wbrew pozorom - czy ktoś dojdzie do jakiegoś poziomu , czy nie (to , co tutaj nazywamy - "zrobieniem kariery"), zależy już od pierwszych kontaktów z pierwszym nauczycielem.
Cytuj
A to jest trochę pomylenie skutku  z  przyczyną - taka metoda prób i błędów, zamiast wskazywanie drogi którą uczeń powinien iść ;)
Niezupełnie ... A nie uważasz, że właśnie tego "pokazywania drogi" jest za dużo , a za mało kierowania w stronę samodzielności? Jeżeli nauczyciel zbyt wiele wskazuje , to w końcu uczeń przestaje pytać , przestaje starać się samodzielnie rozwiązywać problemy, tylko zaczyna przyzwyczajać się do podawanych recept i staje się wyłącznie odbiorcą gotowych formuł.
Wydaje mi się , że najlepiej uczy się kogoś poprzez zadawanie mu pytań. W ten sposób - dojście do prawdy jest pełniejsze i na dłużej pozostaje , staje się nawykiem.
Cytuj
Ale nie można powiedzieć, że jeśli jakiś uczeń powie że woli trzymać rękę przy ciele i zamykać górą, bo mu tak wygodnie - to nauczyciel będzie to respektował.
Tutaj być może popełniam  błąd, bo nie jestem akordeonistą i nie wiem , jak dalece nieprzestrzeganie akurat tych elementów może mieć wpływ na technikę.
Wiem , że jeśli chodzi o operowanie smyczkiem (co sobie - jako wiolonczelista - podstawiłem jako równowartość miechowania),  to i przedstawiciele szkoły , w której np. łokieć  trzymało się bliżej ciała i ci , którzy trzymali łokieć uniesiony wysoko - byli znakomitymi wykonawcami ! Tak , że nie przykładałbym do tego aż takiego znaczenia (a właśnie - raczej osobnicze predyspozycje), co oczywiście nie znaczy , że się nie mylę! :)
Jako nauczyciel właśnie tutaj pozostawiłbym pewien zapas samodzielności , pilnie bacząc  , czy rzeczywistość nie zaprzecza uporowi ucznia! :D
Pozdrawiam.

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7638
    • Zobacz profil

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
Podejrzewam , że według nauczycieli gry na akordeonie, a szczególnie nauczycieli akademickich - ten facet w ogóle grać nie potrafi... :D
Moja Pani od akordeonu kazała mi siedzieć na brzeżku krzesełka , wyprostowany , akordeon oparty na lewym udzie itd.
Ponieważ miałem już swoje  "dobrze po trzydziestce" i bóle pleców , spytałem Panią , czy nie mógłbym siąść głębiej i się oprzeć . Kategoryczne - "W żadnym wypadku!" - pomogło mi natychmiast opanować pozycję pionową , aczkolwiek niewygodną i nieco dla mnie bolesną.
Ponad dwadzieścia lat temu internet był raczej dużo mniej  powszechny, niż dzisiaj , za to królowało szukanie interesujących rzeczy po zagranicznych stacjach satelitarnych. I właśnie parę dni później natknąłem się na francuski program o akordeonistach , gdzie występował m.in. Frederic Deschamps.
Zdziwiło mnie , że gość siedzi oparty , akordeon jakby lekko leżał , a ten - gra jakoś tak po mistrzowsku jakby ...
Czym prędzej więc , na następnych zajęciach (których w sumie miałem zaledwie 5, czy 6), wspomniałem Pani o sposobie siedzenia tego wirtuoza (do dzisiaj mam gdzieś ten film na kasecie video).
Na co Pani - "Ach! Francuzi grają na akordeonach tak półamatorsko..."
No cóż...
Chyba od tamtego czasu na dobre uświadomiłem sobie wielość i różnorodność poglądów...  :)

Offline Marcel

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 7638
    • Zobacz profil
Jeszcze raz Myron Floren tym razem grający "Tico Tico"


Myron Floren - Tico Tico

Offline Krystyn

  • Konto usunięte na prośbę użytkownika
  • *
  • Wiadomości: 664
    • Zobacz profil
... a zobaczcie , jak mojemu ulubieńcowi - Art van Damme'owi kasta wisiała...  :D
...i jak się garbi !  ;)

https://www.youtube.com/watch?v=mWzxtFiivzs