Co do tego rozpisywania palców, to mam trochę wątpliwości...
Tylko nie naskarż Profesorowi, Andrea.
Otóż, zauważyłem, że może pojawić się nawyk grania z cyferek palcowych, a nie z nut.
A przecież palce mają same swój naturalny przebieg. Ja staram się grać takimi palcami, które same mi podpadają w sposób naturalny. Oczywiście, że wówczas czasem zabraknie palca do zagrania kolejnej nuty. Ale wtedy zapisuję sobie, że należy przełamać naturalny przebieg. Starczy jedna cyferka - żeby zacząć od konkretnego palca, lub podłożyć palec w odpowiednim miejscu. W ten sposób w utworku zapisuję sobie 3-4 cyferki, żeby pamiętać o przełamaniu naturalnego przebiegu palców.
Jednym słowem staram się nie myśleć za palce, patrzę na nuty i pozwalam, żeby palce same wykonywały swoją robotę.
Oczywiście, nie trzeba przeginać ani w jedną ani w drugą stronę.