Marcel, wydaje mi się, że dzisiaj trudno o miejsca nie znane. Przy takim rozwoju nośników wiadomości pokazano już chyba wszystko jak nie w tv, to na YT. Niektóre mogą być jedynie rzadziej odwiedzane, jako nie leżące na głównym szlaku. Wtedy, to były miejsca, które rzeczywiście można było odkryć na własną rękę! Pamiętam, że np. licznych wejść do poniemieckich bunkrów w rejonie Międzyrzecza nikt nie pilnował i wystarczyło w okolicy popytać jakiegoś rolnika i okazywało się, że na końcu jego pola "musi cuś jest - pan idzie"...
Niestety, w moim autostopie najbardziej chodziło o ilość przejechanych kilometrów, wiele miejsc też przegapiłem. Nadal moim marzeniem jest błądzenie w Błędnych Skałach, czy właśnie w wąwozach koło Kazimierza. Nie mam za bardzo warunków, ale ciągle mam nadzieję

. Wyszukuję jednak skwapliwie różne perełki, obok których przejeżdżają nieświadome atrakcji tłumy, w drodze do urlopowych kurortów... Trudno coś odkryć, ale np. niezwykłe jezioro borowinowe niedaleko Koszalina po prostu mnie oczarowało, tym bardzie że można się w nim kąpać! Najlepiej bez niczego, bo woda jest w kolorze brunatnym, a z dna wybiera się borowinę i ku uciesze można się do woli tym smarować... Z pewnością są zdjęcia tego w necie, ale mi powiedziała o tym latarniczka z Gąsek, gdy spytałem ją o jakieś inne okoliczne atrakcje - prócz linii brzegowej

. Nie pojechała tam jednak ze mną, bo musiała latarnie zapalić przed nocą

Dużo jest ciekawych rzeczy, które dla miejscowych są chlebem powszednim, bo codziennie na to coś patrzą, a okazują się czymś bardzo interesującym... Polecałbym też oczywiście spływ kajakowy Brdą, ale w weekendy robi się z rzeki autostrada, ale i tak jest fajnie. Zależy, co kto lubi..

Ogólnie biorąc, to zniesmaczony jestem podawaniem na tacy wszystkich atrakcji zorganizowanym grupom, podwożenie autokarem nieomal na szczyt Wetliny itd. itp...
A czy wiecie, że prócz "kombajnu" turystycznego pn. Wieliczka. jest jeszcze inna kopalnia soli którą można zwiedzać? To Kłodawa, kopalnia na Kujawach. Jak już ktoś w końcu znudzi się obowiązkowym Licheniem, to ma niedaleko aby zjechać ponad 650 metrów pod ziemię, i to w zawrotnym tempie. To polecam! - a nie jakieś tam...
To na razie tyle.
Pozdrawiam