Forum Akordeonowe

Forum Akordeonowe => Off-topic => Wątek zaczęty przez: Janucik w 25 sty 2016, 16:21

Tytuł: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 16:21
Moja wnuczka na zimowisko do Poronina pojechała. Przeżywam żeby się nie połamała, bo teraz tam podobno zamiast muzeum jakieś góry są :)... I komu to przeszkadzało? ;) [piwo]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 25 sty 2016, 16:48
[...] bo teraz tam podobno zamiast muzeum jakieś góry są :)... I komu to przeszkadzało? ;) [piwo]

Nie wiem ile w tym prawdy i co w owym muzeum rzeczywiście było, ale jako dzieciak nieraz słyszałem że "W pięknym mieście Poroninie wiszą j**a po Leninie"  ;D  [piwo]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 17:04
Ja słyszałem jakoby jakaś stara miejscowa gorolka nie chciała się przyznać redaktorce z radia, że zdarzało jej się spać za młodu z Leninem...
- Dlaczego pani nie chce o tym powiedzieć słuchaczom, przecież to zaszczyt?
- A pani redachtorka to by chciała, żeby jej kuciapke do muzeum wzieni?... ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 25 sty 2016, 17:06
;D ;D ;D [brawo] [brawo] [brawo] ;D ;D ;D

Tego jeszcze nie słyszałem!  [toast]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jurek_klodzko1 w 25 sty 2016, 17:22
 [brawo] [brawo] [brawo] Janusz  [piwo]
Ja natomiast przypomniałem sobie dwuwiersz K. Daukszewicza napisany po zmianie ustroju w Polsce kiedy to zamieniano wszystkie nazwy czegokolwiek wiążące się z komunizmem.

" Zastąpić czymś góry od Tatr aż do Pienin
  Przecież po nich chodził komunista Lenin"
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Marcel w 25 sty 2016, 17:29
Moja wnuczka na zimowisko do Poronina pojechała. Przeżywam żeby się nie połamała, bo teraz tam podobno zamiast muzeum jakieś góry są :)... I komu to przeszkadzało? ;) [piwo]

Teraz przy Domu Kultury w Poroninie został sam cokół, schowany w sosnach.

Pomnik, który stał w Poroninie w latach 1950-1990,
pojechał do Muzeum Socrealizmu w Kozłówce.

Warto odwiedzić to muzeum wybierając się
np. do pobliskiego Kazimierza nad Wisłą.

(http://i.imgur.com/mA3UFW1.jpg)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: brebir w 25 sty 2016, 17:59
No Marcelku, ale sobie kumpla do fotki znalazłeś!  :)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Sztyc w 25 sty 2016, 18:00
Cóż za uderzające podobieństwo.... ;D ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: sagem55 w 25 sty 2016, 18:18
Cóż za uderzające podobieństwo.... ;D ;D
Hahaha trudno się nie zgodzić [piwo]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Marcel w 25 sty 2016, 18:41
Obok Lenina stoi jeszcze z 4 razy większy Bierut... przeniesiony z Lublina.
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: marek1 w 25 sty 2016, 19:28
Przynajmniej czapkę masz"leninówkę" ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 25 sty 2016, 19:33
"Dziś wszystkie ptaki, wszystkie ssaki, wszystkie drzewa,
Cała przyroda o Leninie dzisiaj śpiewa,

A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz:
"Niech żyje nam Wołodia Iljicz!"

A w Poroninie dotąd żyje stary baca,
Co Leninowi kwaśnym mlekiem leczył kaca......................................."

Mam takie tajne pudełko ze zdjęciami, których nawet moja Ślubna nigdy nie widziała. Poronin, hehe...
(http://images77.fotosik.pl/266/2f9fc87662ebac57.jpg)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Marcel w 25 sty 2016, 19:39
:D ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 20:12
"Dziś wszystkie ptaki, wszystkie ssaki, wszystkie drzewa,
Cała przyroda o Leninie dzisiaj śpiewa,

A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz:
"Niech żyje nam Wołodia Iljicz!"

A w Poroninie dotąd żyje stary baca,
Co Leninowi kwaśnym mlekiem leczył kaca......................................."

 ;D ;D ;D

Nad Morskim Okiem rośnie jeszcze ta buczyna,
która do dziś pamięta słodki mocz Lenina

W mojej szufladzie leży jeszcze to trofeum,
 Władziowe ucho zaje..ne z mauzolemu. :)
........

Teraz to nie sztuka śpiewać ten szlagier, ale ze 40 lat temu stwarzało to atmosferę... Żeby ją przypomnieć, dziś trzeba by zaśpiewać podobne kuplety zastępując Lenina np. ojcem-dyrektorem - "bohaterów" w pip! Może jakiegoś "wspólniaka" tekstowego wymyślimy ;)... Część już mam 8)[piwo]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Sztyc w 25 sty 2016, 20:22



Teraz to nie sztuka śpiewać ten szlagier, ale ze 40 lat temu stwarzało to atmosferę... Żeby ją przypomnieć, dziś trzeba by zaśpiewać podobne kuplety zastępując Lenina np. ojcem-dyrektorem - kandydatów w pip! Może jakiegoś "wspólniaka" tekstowego wymyślimy ;)... Część już mam 8)[piwo]

https://youtu.be/rFCoFPHG4yY?t=3   :( :( :( :(
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 20:24
Przynajmniej czapkę masz"leninówkę" ;D ;D ;D
Na prawidłowym pomniku lub obrazie Lenin zawsze czapkę w ręku trzyma - "żeby nie ukradli"... ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 25 sty 2016, 20:29
Teraz to nie sztuka śpiewać ten szlagier, ale ze 40 lat temu stwarzało to atmosferę...

A na jaką melodię to szło?

Zawsze mnie intrygowało jakie były "zakazane piosenki" np. z czasów stalinizmu, Gomułki... Piosenki z okresu okupacji niemieckiej są znane choćby z filmu "Zakazane piosenki", a jakoś o późniejszych niewiele się słyszy, a nie wierzę że ich nie było. Ja już za młody jestem żeby to pamiętać a to w końcu też kawałek naszej historii.
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 20:37
Chyba wrócę do gitary, zbiorę jakiś męski chórek i kilka numerów wrzucę - ku pamięci... [toast]

Znalazłem w necie skromny fragmentem, ale bez najciekawszych zwrotek. Melodia mniej więcej się zgadza. Zależała na ogół od wielu czynników [toast] [toast] [toast]
https://youtu.be/p_3e8GEZqHw
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 25 sty 2016, 20:41
Zrób tak Januciku! Miło będzie posłuchać. No i faktyczne, gitara chyba lepiej odda klimat konspiracji - nie jest tak hałaśliwa jak akordeon. [toast]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jurek_klodzko1 w 25 sty 2016, 20:43
Zrób tak Januciku! Miło będzie posłuchać. No i faktyczne, gitara chyba lepiej odda klimat konspiracji - nie jest tak hałaśliwa jak akordeon. [toast]
Akordeon nie jest hałaśliwy (krasnoludkom nie przeszkadzały ostatnio  [akordeon])  ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 25 sty 2016, 20:46
Akordeon nie jest hałaśliwy (krasnoludkom nie przeszkadzały ostatnio  [akordeon])  ;D

A to zależy od akordeonu i od akordeonisty. A, no i jeszcze od ilości  [piwo] i  [toast]. Ten ostatni parametr wpływa jednak także na hałaśliwość chóru - niezależnie czy podkład robi gitara czy akordeon.  ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 20:51
W tych piosenkach zawsze najważniejsza była puenta - czasami mówiona ściszonym głosem 8), więc akordeon odpada... No chyba że triumfalnie maszerujemy "od morza do morza", albo wzdłuż granicy polsko-chińskiej na Uralu ;D ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 25 sty 2016, 21:01
Obiła mi się kiedyś o uszy piosenka która w refrenie (chyba) miała słowa "Odpoczniemy na stanicy na Chińskiej granicy". W domyśle chodziło o granicę Polsko-Chińską  ;D ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 21:07
To była przeróbka refrenu "Marsz, marsz Polonia" - przynajmniej na taką melodię. Było też: "odpoczniemy na Kamczatce przy ciepłej herbatce", i inne...
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jurek_klodzko1 w 25 sty 2016, 21:10
To była przeróbka refrenu "Marsz, marsz Polonia" - przynajmniej na taką melodię. Było też: "odpoczniemy na Kamczatce przy ciepłej herbatce", i inne...
Była jeszcze - "Brygadzista Albin"  [toast]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 25 sty 2016, 21:18
Tu takie delikatne o kochanej milicji...
https://youtu.be/XWGHUFStcGs
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 25 sty 2016, 21:21
Chyba wrócę do gitary, zbiorę jakiś męski chórek i kilka numerów wrzucę - ku pamięci... [toast]

Znalazłem w necie skromny fragmentem, ale bez najciekawszych zwrotek. Melodia mniej więcej się zgadza. Zależała na ogół od wielu czynników [toast] [toast] [toast]
https://youtu.be/p_3e8GEZqHw

Teraz dopiero zauważyłem tego linka.
Youtube podpowiedziało jeszcze taką wersję: https://www.youtube.com/watch?v=5HM7jhgrQ5Y (https://www.youtube.com/watch?v=5HM7jhgrQ5Y) - w opisie filmiku jest pełny tekst piosenki. Niezłe :)

Edit:

O! A tu jeszcze kilka innych zwrotek. Szczególnie ostatnie... klik (http://spiewnikweselny.pl/piosenki/lenin,455)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: marek1 w 25 sty 2016, 21:34
Ale się narobiło.Krel a w stanie wojennym to krążyła"po stołem" kaseta z takimi coś słowami."Poszełl sobie Wojtek do miasta,bo na wsi dłużej nie chciał być,chciał karierę zrobić i basta,sprzedał swe państwo by w nim żyć"
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: krel w 26 sty 2016, 10:30
O kurcze, chyba widziałem tutaj czarną Wołgę... Janucik, jesteś jeszcze?  ;D
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 26 sty 2016, 12:34
Teraz to nie sztuka śpiewać ten szlagier, ale ze 40 lat temu stwarzało to atmosferę... Żeby ją przypomnieć, dziś trzeba by zaśpiewać podobne kuplety zastępując Lenina np. ojcem-dyrektorem - "bohaterów" w pip! Może jakiegoś "wspólniaka" tekstowego wymyślimy ;)... Część już mam 8)[piwo]
"dziś w telewizji nie wystąpi zespół Novi, bo cały program poświęcony maślakowi, a ty maszeruj..."
Człowiek to gatunek stadny i być może dlatego każde czasy mają swojego "lenina" ;)

Zawsze mnie intrygowało jakie były "zakazane piosenki" np. z czasów stalinizmu, Gomułki... (...) a nie wierzę że ich nie było. Ja już za młody jestem żeby to pamiętać a to w końcu też kawałek naszej historii.
Oprócz zapisu znanego koncertu z gdańskiej Olivii (braygadzista Albin i inne) mam też taśmę nagraną zimą '81/82 w Łupkowie. Kilku kumpli ojca było tam na wywczasie i jakiś księżulo im kaseciaka pod sukienką przemycił przez portiernię ;) Chodzi mi to czasem po głowie. Jakby było zainteresowanie to mógłbym spróbować swojego kawalerskiego szpulaka odpalić. Zakładam, że taśma jeszcze istnieje... ale raczej powinna :)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 26 sty 2016, 15:02
O kurcze, chyba widziałem tutaj czarną Wołgę... Janucik, jesteś jeszcze?  ;D
Krelu, pogrozili tylko palcem, ale puścili... ;)

A tu coś takiego, aby dopiąć wątek Poronina: ;D
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=63253&st=30
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 26 sty 2016, 16:00
Teraz to nie sztuka śpiewać ten szlagier, ale ze 40 lat temu stwarzało to atmosferę... Żeby ją przypomnieć, dziś trzeba by zaśpiewać podobne kuplety zastępując Lenina np. ojcem-dyrektorem - "bohaterów" w pip! Może jakiegoś "wspólniaka" tekstowego wymyślimy ;)... Część już mam 8)[piwo]
"dziś w telewizji nie wystąpi zespół Novi, bo cały program poświęcony maślakowi, a ty maszeruj..."
Człowiek to gatunek stadny i być może dlatego każde czasy mają swojego "lenina" ;)
Tamte czasy miały Lenina i Edwarda, a dzisiejsze kogo mają? - Maślaka? -  Kto to jest w dzisiejszej Polsce?... Panowie, nie róbmy jaj z pogrzebu - przecież tu idealnie pasuje by cały program był "poświęcony kaczorowi" - takie są realia... A skoro wymyśla się jakieś "bezpieczne" postaci w satyrycznych piosenkach i humorach, to najlepszy dowód, że znowu mamy czasy, w których człowiek trzy razy rozejrzy się dookoła, zanim coś powie lub napisze. Całkiem niespodziewanie młode pokolenie ma okazję poczuć atmosferę PRL-u. Fajnie...  [brawo][piwo]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 26 sty 2016, 16:33
Można by gadać i gadać... maślakowi, kaczorowi, pap... co rusz to tablica, pomniczek, kiedyś na czerwono a teraz całe góry na zółto pobazgrane. Wszystko juz było. Ale ja tam, panie, w polityke sie nie mieszam ;)
Warto poczytać, szczególnie koniec. Mało kto zna historie tablicy na Rysach http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=735&id=209
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 27 sty 2016, 08:52
Można by gadać i gadać... maślakowi, kaczorowi, pap... co rusz to tablica, pomniczek, kiedyś na czerwono a teraz całe góry na zółto pobazgrane. Wszystko juz było. Ale ja tam, panie, w polityke sie nie mieszam ;)
Warto poczytać, szczególnie koniec. Mało kto zna historie tablicy na Rysach http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=735&id=209
Wydaje mi się, że z tą polityką to jest jedynie pobożne życzenie, wszak sztuka zawsze ma jakieś ukierunkowane podłoże, a muzyka i piosenki szczególnie. Nie wyobrażam sobie normalnego ogniska w naturalnych okolicznościach, gdzie śpiewałoby się jedynie o Jasiu i Małgosi albo o kwiatkach i motylkach. Idąc tym asekuracyjnym tropem nie mielibyśmy np. piosenek Kaczmarskiego, Pietrzaka czy wielu innych z tamtych pamiętnych czasów... A może teraz bezpieczniej jest nie śpiewać "Beaty", bo a nuż ktoś doszuka się podtekstów i doniesie do nowego ambitnego komendanta głównego?... Nie dajmy się zwariować, bo dojdzie do tego, że kawały i piosenki o systemie zamiast śmieszyć - będą śmieszne... ;)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 27 sty 2016, 12:32
Ave! I tak i nie. Kiedyś sprawa była prosta bo komuny nie lubiał prawie każdy i nawet ci sekretarze po kilku lufach na to wszystko pukali się w czoło bo wiekszość z nich była zwyczajnymi koniunkturalistami albo jakoś tam na siłe wkreconych w te tryby. Takich zawzietych ideologów, przy których trzeba było gadać co najwyżej o tyłku Małgosi to ja znałem zaledwie kilku a moge powiedzieć, że obracałem sie w środowisku, zdawało by się, dosyć trudnym pod tym względem. Jednego takiego mieliśmy na codzień w klasie w szkole sredniej co pisał na nas raporty do organizacji młodzieżowej ale na szczęście jakos tam z siebie raczej sie od nas alienował. Ale było jakoś normalnie, nawet śmiesznie.

Dzisiaj społeczeństwo jest o wiele wyraźniej podzielone. Ja akurtat hołduję racjonalizmowi i wolnej myśli ale mam całą masę znajomkow spolaryzowanych na prawo. Moja siostra np... jak byś zobaczył jak mi jej chłop jak z pianą na pysku wali Gazetą Polską w stół... hehe. W łykend będą u nas ciekawi ludzie - oboje nauczyciele w lokalnej szkole kościelnej, on jako kateheta. Co posiadówa, to przekonuje mnie do dzienników w TVTrwam i że ten TVN to takie bagno, że on by to wszystko... coś tam, zupełnie jak te starsze panie w czapkach z moheru z jutjuba. Ciekawe jak teraz będzie, pewnie znowu sie nie powstrzyma. Sąsiad zza płotu jak zacznie to boh pomyłuj! Itd... można by mnożyć przykłady. Chodzi mi to, że jakoś nie wyobrażam sobie w towarzystwie sparafrazowania songu o leninie i to wcale nie dlatego, że boje się wylądować na wokandzie z art.196kk. Nie mam potrzeby stwarzania niezręcznych sytuacji, drażnienia kogokolwiek ani nawracania na niewiarę. Gorzej z tą drugą stroną. Drugą stronę juz sama doktryna przywołuje do siania dobrej nowiny, tzn. jak ktoś myśli  inaczej jak oni to go trzeba naprostować albo spalić. Bywa nieprzyjemnie, bo zwykle nawet sakramentalne "odpi**ol sie!" na nich nie działa. Czasem wyglądają jakby normalnie mieli coś mocno z głową. Ale to tak na marginesie. Chciałem tylko uzasadnić, dlaczego śpiewanie obrazoburczych piosenek przy ognisku uważam za niewłaściwe. Tzn. czasem można a nawet trzeba, ale wyłacznie w odpowiednim towarzystwie. Odpowiednie towarzystwo to, jak rozumiem te "naturalne okoliczności", o których wspominasz. Niestety dzisiaj chyba trudniej o takie. Salut!  [piwo]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 27 sty 2016, 18:43
Przekonująco piszesz, trudno nie przyznać racji... Niestety, w kwestii podziału niemal "pa pałam" jest to smutna prawda, że taką mamy rzeczywistość... Dawne podziały Polski narzucone zostały przez krwiopijczych zaborców - w tym Niemców, PRL narzucił nam towarzysz Stalin, ale tę garstkę ideowców udało się jakoś niepokornością Narodu obalić. Tym razem "komuś" udała się perfidna sztuka podzielenia Polaków bez żadnego logicznego klucza... I to komu? - I w imię czego?... Tu moja wyobraźnia zaczyna się gubić, i w sumie cieszę się że najfajniejsze lata już przeżyłem. I chyba rzeczywiście skończyły się czasy spontanicznych ognisk przy okazji spływów czy zlotów, bo na moje piosenki "z tekstem" usłyszałbym prawdopodobnie kontrpropozycję w równie słusznej sprawie... A każda ze stron gotowa jest podeprzeć się cytatem znanego klasyka: "Nie lękajcie się!" - i tu jest pies pogrzebany, i to chyba na długie lata. Mądrze postępują Hiszpanie, którzy za swój hymn narodowy mają jedynie melodię - bez słów...

ps. jakiegoś "klucza" podziału oczywiście można się doszukać, ale opisanie go byłoby dolewaniem oliwy do ognia... Cóż pozostaje - zdrowia? Hmm...[piwo]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 27 sty 2016, 19:28
ps. jakiegoś "klucza" podziału oczywiście można się doszukać, ale opisanie go byłoby dolewaniem oliwy do ognia...
Dokładnie to samo sobie pomyślałem czytając czwartą linijkę tekstu. No jest jak jest i trza z tym jakloś żyć i samemu nie dać się zwariować :)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jurek_klodzko1 w 27 sty 2016, 21:22
I w imię czego?...
Janusz oni chcą wykupić wszystkie akordeony  ;D  [akordeon]
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jędrek w 28 sty 2016, 10:59
Jak niemcy radia za okupacji. Żeby nikt po kątach frywolnymi kawałkami nie świntuszył. Z cywilnego repertuaru będzie wolno grać tylko covery Arki Noego  ;)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Janucik w 29 sty 2016, 21:12
No niestety - miodu nie będzie...

(http://i.imgur.com/xMbF16Z.jpg)
Nie jestem pewien, czy plik się otworzył- chyba tylko z pomocą boską ;)
Tytuł: Odp: Lenin w Poroninie
Wiadomość wysłana przez: Jurek_klodzko1 w 29 sty 2016, 21:35
Janucik ale jak tańczy na wysokości to większy dodatek będzie :) :) :) za szkodliwe :) :) :)