Zgadzam się z
tysiu1. Ten pierwszy jakiś kombinowany, nie było takich hohnerów. Galeryjka jakby od weltmeistra no name, registry chyba od polskiej muzy itd. Ten drugi, no cóż, ja twierdzę, że akordeon musi mieć 5 rzędów basów w pionie, chociażby po to, żeby można było się nauczyć gamy. Ja mam akordeon polski. Muza, model polonez; 3 chóry na klawiszach, 5 na basach. Obie płyty rezonansowe wykonane z drewna. Dekawki metalowe - dwie na wspornikach (chyba tak to się nazywa) - jak w niektórych horchach, głosy (stroiki) błyszczące z literką T, z tego co wiem to oznaczenie hohnera i tak też grają. Ale nasi twórcy w Bydgoszczy spaprali dźwięk przykrywając to galeryjką. Jak się ją zdejmie robi się dwa razy głośniej. Zastanawiam się czy nie "wypieprzyć" tej blachy (chyba alum, bedzie na
![piwo [piwo]](https://forum.akordeonowe.pl/Smileys/default/piwo.gif)
) i wstawić siatkę moskit. Za dzień dwa wstawię go na olx, ale nie za 200, ani 300zł. Aha, a futerał, pomyślałem, pomyślałem i powiększyłem.

.