Chciałbym przedstawić
„Wesołe kujawianki” Tadeusza Wesołowskiego.
Kujawianek jest 5. Jedna po drugiej bez powrotu do początku. Każda jest inna w zmieniającej się tonacji a-moll, C-dur, F-dur i d-moll.
Kilka lat temu do nauki gry na akordeonie zainspirowały mnie m. in. utwory Wesołowskiego. Dodatkowo mój tata był jego uczeniem w SM I na Globusowej w Warszawie. Opowiadania nauczycielu, koncertmistrzu, jak to kiedyś było – spowodowały, że i ja zapragnąłem nauczyć się akordeonu i zagrać Wesołowskiego. Tak to się zaczęło. Plan był ambitny, a początki nauki szybko zweryfikowały wielkie oczekiwania, ale … udało się i było warto!
Chciałbym potwierdzić opinie kilku forumowych Kolegów, którzy zagrali melodie Wesołowskiego, że „te utwory żyją”. Naprawdę żyją. Powiem więcej: i mrugają oczkiem - zagraj mnie. W zeszytach nutowych znajdują się utwory solo na akordeon/ harmonię. Wesołowski grał zarówno solo, jak i w swoim zespole akordeonistów/ harmonistów (najpierw była nazwa harmoniści, a później wraz z popularyzacją akordeonu – akordeoniści, choć instrumenty pozostały te same). Nagrania utrwalone na płytach winylowych i CD prezentują grę zespołu. Wydaje mi się, że zespół lepiej oddaje finezję tej muzyki przez interdyscyplinarną pracę różnych instrumentów – 2 akordeony, gitara, kontrabas, pianino. Tak czy inaczej – w nutach znajduje się wielki potencjał i wrażenie nieograniczonej fantazji autora.
Wesołowski grał i pisał na harmonię. Ja zagrałem na klawiszach. Pewne przebiegi wspaniale brzmią, jednak, przynajmniej na klawisze - są wymagające. Dla tej muzyki opłacało się. Ciekaw jest opinii harmonistów/guzikowców – czy na Waszych instrumentach byłoby to łatwiejsze do zagrania?
Życzę przyjemnego odsłuchu.
Wesołe kujawiankihttps://youtu.be/fAQWe5oZ5bE