Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Krystyn

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 58
46
Prawą robiłem na piano bo nie mam teraz czasu ubierać i zdejmować akordeon / w robocie jestem/ ;D
To jak to w końcu jest ?
zaczyna się od prawej i dokłada lewą czy najpierw lewą i dokłada prawą czy może wszystko razem dusić ??
a drugi system ??  tak bardziej przyziemnie jak dla laika to który takt ?
To w końcu jest tak...
Jeśli ma być tak całkiem poukładane, z pełną wiedzą , co i po co robimy , to powinniśmy: nauczyć się jakie akordy są na jakim stopniu ( co wcale nie jest takie trudne, tylko trochę "lenia" przegonić)  i wtedy:
-do melodii dogrywać pojedyncze dźwięki , które będą podstawą akordów w akompaniamencie
- na bazie tych dźwięków ułożyć akordy - dur, moll, a dla trochę zaawansowanych - zmniejszone i zwiększone, 
- do każdego z tych akordów możemy dokładać dźwięki "brudzące", jakie tylko nam się podobają: seksty, septymy , nony, itd. , a także próbować podwyższać albo obniżać poszczególne dźwięki w gotowych już akordach , żeby "żarło" tak , jak my chcemy!! :)
To wszystko nam wolno!
Możemy też robić to "na ucho", ale wtedy jest takie "niebezpieczeństwo", że w którymś momencie poszczególne akordy będą piękne, ale następstwo będzie takie, że  nie będzie się to kleiło , bo do następnego akordu będzie pasowało, a do poprzedzającego nie , albo do tego przedtem będzie pasowało , a do następnego - nie bardzo , bo się okaże , że ten akord  jakoś wyskakuje "ni stąd ni zowąd".
Czasami można to ominąć w ten sposób , że na jednym akordzie można zagrać dwa, trzy dźwięki melodii. Przecież nie musi być do każdego dźwięku inny akord! Czasami jest to zbyt "gęste" i trochę dla słuchacza męczące.
Tak więc - na ogół umiar i "złoty środek" , a tylko w miejscach , które szczególnie chcemy podkreślić , można "nawalić jazzu z Warszawską Jesienią"... :D Z tym , że musi to pasować do koncepcji całego utworu, a nie - durek , molek, durek , molek i od razu: D11/5zm, A 13/5zw / 9- itd.  :D
To jest temat - rzeka, więc na razie tyle.
Są pytania???  :)
PS. Marcel , szkoda że wycofałeś Twój post , bo masz rację !

47
Trudno powiedzieć - czy sama prawa jest dobra , jeśli lewej nie ma, bo dopiero jedna i druga w połączeniu da harmonię , którą chcesz uzyskać. Dla mnie np. w drugim systemie w ostatnim takcie powinno być zdecydowane C7, bo w pierwszym takcie trzeciego systemu jest wyraźne rozwiązanie na F. A muzykę "robią" następstwa harmoniczne, które powodują albo wzrost napięcia , albo jego rozwiązanie. I temu służy harmonia.
Poza tym - akordeon ma tyle alikwotów , że to , co np. na fortepianie "nie przejdzie" , na akordeonie przechodzi swobodnie, gdyż mniej słychać poszczególne dźwięki , a raczej zmienia się barwa "plamy dźwiękowej".

48
Dla mnie - bomba!! :)

49
Off-topic / Odp: Boże Narodzenie - życzenia
« dnia: 20 gru 2017, 13:08 »
Radosnych , pogodnych, rodzinnych Swiąt i wypełnionego harmonią Nowego Roku! Samych konsonansów życiowych!


50
:)
...tyz piknie...  :)
W 3.takcie - w lewej c zm, w prawej - prawie to samo , oprócz tego , że g nie jest obniżone , bo wtedy byłoby dokładnie ... c zm.  Jeśli lubisz, jak ges w lewej "żre" się z g w prawej ( reszta dźwięków jest identyczna) , to ten wybór jest świetny !   :)
W 4. takcie - a zm to dokładnie te same dźwięki (w zapisie - -a,c,es,ges), które są w prawej , więc musi się zgadzać!
W 7. takcie - w lewej są te same dźwięki , które występują w prawej "na dole". Jeśli chcesz to podkreślić - to jest dobrze. Ale - w/g mnie - szkoda czwartego głosu , który w basie dubluje prawą rękę.
O zapisie krzyżyków i bemoli pisałem już w poprzednim poście.


Czy istnieją jakieś konkretne zasady dobierania dźwięków ( harmonizowania melodii ) do już określonych akordów lewej ręki , czy może "hulaj dusza piekła nie ma" i dobieramy na wyczucie byle nie było zbyt wielkiego i rażącego dysonansu ? 
Co do zasad harmonizowania melodii, to Marcel podał już wszelkie możliwe źródła, z których można te zasady wyczytać. (Uczyć się języków, Kochani! Przeminął wiek złoty...   :D  )
Aczkolwiek w swojej praktyce spotkałem się z osobami , które fantastycznie harmonizowały "z czapy" , bez przygotowania teoretycznego. Ale - jeśli nie ma się takich wrodzonych predyspozycji , to lepiej - jeśli niestrawne są teorie - znaleźć nuty fragmentów , które się podobają i sprawdzić , jak aranżer to zrobił. Czyli uczyć się na cudzych przykładach.
U nas - Pan Królikowski pozostawił tyle przykładów, że można na nich świetnie  poznać różne sposoby harmonizowania.
A najlepiej - po prostu zacząć coś "wymyślać" , konsultować , poprawiać. Teoretycznie jeszcze nikt się muzyki nie nauczył. I nie bać się! Nie od razu Kraków..itd. , ale jak będziecie się tylko zastanawiać - "jak to zrobić" , to kicha z tego będzie... :D
Pozdrawiam.

51
Akordeoniści, akordeonistki i zespoły / Odp: Reet Laube
« dnia: 19 gru 2017, 23:00 »
Czy ktoś mi może wytłumaczyć (zeb - szczególnie), co to za "Chopin - Spring Waltz"?!
Bo  takiego dzieła Chopina nie słyszałem, a i styl nieco jakby inny...  :o

52
...no masz...
Miałem już całą odpowiedź , a tu nagle zdmuchnęło mi przeglądarkę i cześć... >:(
_____
Jeśli chodzi o 2. takt , to bardzo dobrze. Dołożyłeś sekstę e i masz teraz gm6.
Jeśli chodzi o 3. takt, to:
po pierwsze: w basie musi być am , a nie Adur7, bo cis w basie żre się z c w prawej ręce.
po drugie: jeżeli zostalibyśmy przy tym akordzie a, to po obniżeniu e na es wyszedł Tobie akord tzw. półzmniejszony, czyli: tercja mała, kwinta obniżona i septyma mała. (w zmniejszonym septyma jest obniżona). Akord półzmniejszony oznacza się przekreślonym kółkiem , które wskazuje , że pierwsze trzy dźwięki , to akord zmniejszony (dwie tercje małe), natomiast czwarty  odległy jest od trzeciego składnika o tercję wielką. ( w zmniejszonym - wszystkie tercje są małe). Akordeon gra jednak w basach tę septymę zmniejszoną , więc kicha...  :(
po trzecie: obniżenie z e na es w 3. takcie ma sens , jeśli zostaniesz przy swojej pierwotnej koncepcji, tzn. F , czyli toniki. Wtedy to es stanie się po prostu septymą małą, a g - noną wielką i masz gotowy akordzik F9. :)
Jeśli chodzi o zapis w 4. takcie , to jest on nieprawidłowy , ale bardziej czytelny. Tzn. akord c zm  to dźwięki: c,es,ges i heses, czyli h z podwójnym bemolem. Enharmonicznie( czyli zamieniając ges na fis, es na dis, a heses na a )- są to dokładnie te same dźwięki , ale lepiej czytelne. Choć właściwie powinno się napisać nie c zm, tylko dis zm.
Ale obecnie odchodzi się - szczególnie w muzyce rozrywkowej i jazzowej od prawidłowości , na rzecz czytelnosci zapisu.
No to tyle...  :)

53
Pierwszą część dołączyłem do poprzedniego posta. (ten zlikwiduję).

54
U nas na forum nie ma "gultotania mistrzuf od uwag", a oprócz Sztyca, ktoś inny mógłby mieć jeszcze jakieś pytania w trakcie Waszej dyskusji.

Istota forum polega na publicznej dyskusji na dany temat, z której inni mogą czerpać wiedzę, gdy mają podobny problem lub mogą dodać coś od siebie, aby uzupełnić wątek.

Nie da się brać udziału w dyskusji, gdy jej część prowadzona jest na prv.
:)
Taaa... wiem na czym polega istota forum. Ale chciałbym policzyć tych , którzy do tej pory zadawali pytania   ;) :D.
W każdej dyskusji "da się brać udział" jeśli jest zainteresowanie.
_____
Krzysztofie!
Czy pierwsza część mogłaby np. brzmieć następująco?
W trzecim takcie proponuję zamiast znów F-dur , a-m7, a w 4. - obie Twoje  koncepcje: w prawej zmniejszony, a w lewej - D7


55
Gdybyś pisał na forum, a nie na prv., to wątek miałby wartość też dla innych forumowiczów.
Nie przekonuje mnie to. Jak do tej pory nie spotkałem się z takim rozumieniem moich poczynań.
A w wersji ostatecznej zawsze można przedstawić dokonane zmiany i ich uzasadnienie. :)
Pozdrowieńka! :)
PS. Mam niemiłe doświadczenia z uczestnictwa w tzw."kursach","sympozjach", "warsztatach" itp., gdzie delikwenta "rozlicza się" publicznie. Podobnie u nas, jak i za granicą, bardziej przypominało to "gulgotanie mistrzuf od uwag", niż dawało jakiekolwiek efekty. Prawdziwa nauka musi być bezpośrednia: zainteresowany-dający propozycję. Potem można publicznie pokazać , co i dlaczego się poprawiło. Efekt ten sam , a nie ma publicznego "zaglądanie w bebechy" wiedzy zainteresowanego.
Wierzcie mi , bom doświadczon!   :D

56
Krystyn dziękuję za pomoc  [piwo]

 :o
...kiedy ja jeszcze nic nie pomogłem ...  :(
To gdzie mam napisać te swoje propozycje niewielkich korekt?
Jeśli sobie cokolwiek życzysz , oczywiście .
A zapis był tak czytelny , że trudno go nie zrozumieć.
W muzyce współczesnej - to do każdej partytury z reguły dołączona jest legenda, bo nikt nie wiedziałby , o co "tfurcy" biega... :D
PS. Publicznie nie lubię, bo zawsze duża część odczytuje taką pomoc jako "mądrzenie się", niestety.
 Jak pewnie zauważyłeś - nie ma moich publicznych komentarzy do gry...
I wolałbym , żeby tak zostało...

57
Krzyś(Sztycu) - przepraszam. Dopiero teraz - przeglądając forum wstecz - zauważyłem Twój wpis.
Na ogół świetnie - bardzo interesująco. Parę malutkich kosmetycznych popraweczek i będzie naprawdę "cacy". :)
Jutro prześlę na maila ( a mam Twojego maila?!) propozycje. :)


58
Krystyn masz rację. To rzeczywiście może być wynikiem obróbki przez komputer...

Sorry, ale nie "może być" , tylko "jest" :)
Nie pisałbym czegoś , czego nie sprawdziłem. Wpisałem oryginalne nuty do MuseScore, przetransponowałem chromatycznie "przez klucz" i wyszło identycznie, jak w zapisie pokazanym przez Krzysztofa (Sztyca)
Nie wprowadzałbym Koleżeństwo  w błąd swoimi - jedynie - domniemaniami. :)
Pozdruffka!.  [piwo]

59
Oryginał jest w B-dur. Ktoś wrzucił utwór w tej tonacji do np. MuseScore i - chcąc uprościć tonację - wybrał opcję :"Transponuj przez klucz" i  wybrał tonację C-dur. Wtedy wyjdzie dokładnie taki zapis , jak jest w tych nutach.  :)
A co do  szukania tonacji: C-dur, czy a-moll.  (Jurek_klodzko, emeryt)
Zarówno w tonacjach durowych, jak i molowych, dominanta (czyli w basach - pięterko wyżej od tego rzędu , w jakiej tonacji gramy ) jest durowa ;np. w C-dur - dominanta to G - najczęściej - w muzyce klasycznej - 7; w D-dur - A7; w B-dur - F7; d-moll - A7; a-moll - E7 itd.)
Tercja tejże dominanty, to tzw.dźwięk prowadzący , czyli pół tonu niższy niż pierwszy dźwięk tonacji, w której gramy. W C-dur- dźwięk H , ale w a-moll - gis. Jeżeli więc nie jesteśmy pewni, czy to dur, czy pochodna moll, szukamy w melodii, czy często występuje dźwięk pół tonu niższy, niż zakładana tonacja.
Tutaj byłoby to gis (pół tonu do a-moll.  :)       (W d-moll- cis; w g-moll - fis itd).
To taki najprostszy  sposób, gdy ma się wątpliwości:dur, czy moll. :)
Poza tym - dobrze jest spojrzeć na koniec. To dzieło kończy się - w oryginale orkiestrowym , a i w tym opracowaniu , które podał Marcel- na przemian akordami : F7-B, a trzy ostatnie akordy , to B-dur.
Chwała Dociekliwym! :)

60
Off-topic / Odp: Samodzielny demontaż harmonijki ustnej
« dnia: 13 gru 2017, 22:41 »
,,,a jak później wydłubujesz z niej muchy i komary...? Szczególnie te, które wlazły na wciąganiu? ...muszą nieźle siedzieć...   ::)

Strony: 1 2 3 [4] 5 6 ... 58