Witam wszystkich i pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze odnośnie supity. Otóż grałem i na supicie i na supicie B i na jednym i drugim gra się dobrze. Choć dodam przy okazji, że grałem też na pierwszych weltmeistrach z MM tzw. beczkach. One były z lewej strony sporo szersze niż późniejsze modele i na tych "beczkach" naprawdę grało się ciężko. Późniejsze supity B były już węższe i wygodniejsze. Ale zasadnicza różnica pomiędzy "zwykłą" supitą a supitą B to ciężar. Według katalogów Weltmeistra "zwykła" supita waży 12,3 kg a supita B 17 kg. To spora różnica i to się czuje jak się położy na kolanach. Następna sprawa to co chcesz grać, czyli jaki repertuar Cię interesuje. Bo są utwory, które zagrasz i na jednym i na drugim i są takie, których nie zagrasz na "zwykłej" supicie np. utwory polifoniczne, Scarlattiego oraz wiele innych napisanych na akordeon z MM. Natomiast jeśli chodzi o brzmienie, to prawa strona brzmi identycznie (choć w supicie B może być większa skala) ale jest różnica w lewej, bo basy w supicie B brzmią dużo potężniej. Jeśli zaś chodzi o wiek to w obiegu są supity z lat 70-tych jak i późniejsze z lat 80-tych ze zmienionym logo Weltmeistra, ale to może nie jest tak bardzo istotne, bo można znaleźć supitę 40-letnią w bardzo dobrym stanie. Pytałeś też, czy MM przeszkadza w graniu na basach. Otóż nie przeszkadza, ale jak już napisali przedmówcy, gra się ogólnie ciężej, ze względu na ciężar lewej strony i mocniejsze brzmienie basów (przy włączonym tutti szybciej otwiera się miech). Co do ceny to nie mam takiej orientacji, a cena używanych akordeonów wynika m. in. z popytu a popyt na supitę B jest obecnie znikomy, więc sądzę, że "zwykła" supita w bardzo dobrym stanie może być droższa od supity B.